PARTNER PORTALU
  • BGK

Podwyżki, nauczyciele: 15 proc. podwyżki od 1 stycznia. Takie są żądania ZNP

  • bad    20 grudnia 2017 - 17:20
Podwyżki, nauczyciele: 15 proc. podwyżki od 1 stycznia. Takie są żądania ZNP
ZNP żąda 15-proc. podwyżki dla nauczycieli od 1 stycznia. Fot. pixabay

- Żądamy od nowego roku 15 proc. podwyżki płac. Będziemy chcieli na ten temat rozmawiać z nowym premierem Mateuszem Morawieckim - zapowiada Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.




• Związek Nauczycielstwa Polskiego podsumował 100 dni od wejścia w życie reformy edukacji.

• W opinii Związku potwierdziły się wszystkie obawy, na które zwracali uwagę nauczyciele i rodzice.

• ZNP żąda 15-proc. podwyżki dla nauczycieli od 1 stycznia.

 

- Rok temu zawiązaliśmy z rodzicami, organizacjami pozarządowymi i partnerami społecznymi szeroką koalicję na rzecz edukacji – Nie dla chaosu w szkole – podkreślił podsumowujący 100 dni po reformie Sławomir Broniarz.

ZNP podkreśla, że razem z rodzicami informował wówczas o zagrożeniach wynikających z reformy edukacji Anny Zalewskiej. Mówiono m.in., że skutkiem reformy będzie skrócenie o rok obowiązkowej edukacji szkolnej i chaos programowy; w szkołach będą jednocześnie „stare” i „nowe” programy, podręczniki i egzaminy (matura).

Czytaj też: „Solidarność”: MEN obniża status zawodowy nauczycieli

- Ostrzegaliśmy, że reforma oznacza także nowe podręczniki pisane na kolanie, odebranie możliwości wyboru klasy profilowanej w gimnazjum (gimnazja dwujęzyczne, artystyczne, sportowe, wojskowe, leśne), trudności z dostaniem się do dobrych liceów i techników, zamykanie najnowocześniejszych i najlepiej wyposażonych szkół – gimnazjów; ogromne koszty związane z wdrożeniem reformy: przeznaczenie pieniędzy na przysłowiowe nowe pieczątki zamiast na dodatkowe zajęcia dla uczniów oraz zwolnienia nauczycieli - podkreśla ZNP.

- Okazało się niestety, że mieliśmy rację. Sprawdził się czarny scenariusz. W najgorszej sytuacji są siódmoklasiści. Był problem z podręcznikami, z klasami, z miejscem w szkołach – podkreśla Dorota Łoboda z ruchu "Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji".

Czytaj też: ZNP o podręcznikach: wyrzucamy pieniądze w błoto na plagiaty

- Zbierane przez nas dane o nauczycielach tracących zatrudnienie znalazły potwierdzenie w oficjalnych statystykach ministerstwa edukacji, chodzi o dane z Systemu Informacji Oświatowej – mówił Sławomir Broniarz. - Dane z SIO są zbliżone do prezentowanych przez nas informacji, które pochodziły z arkuszy organizacyjnych szkół. Niestety, w wyniku reformy edukacji nauczyciele utracili pracę i będą ją tracić w czasie stopniowego likwidowania gimnazjów, czyli do roku 2019. Potwierdził się też zarzut, że więcej nauczycieli musi uzupełniać etaty - dodaje.

Zdaniem szefa ZNP, znowelizowana Karta Nauczyciela sprawi, że w 2018 roku:

- wzdłuży się awans zawodowy nauczycieli z 10 do 15 lat,

- awans zostanie powiązany z oceną pracy, a jednym z kryteriów tejże oceny jest  moralność,

- trudniej będzie o urlop dla podratowania zdrowia,

- znikają dodatki socjalne: mieszkaniowy i na zagospodarowanie, mieszkania służbowe w szkole,

- nauczyciele dłużej poczekają na wyższe zarobki w związku z późniejszym awansem.

Prezes ZNP odniósł się także do sytuacji ekonomicznej nauczycieli w kontekście rosnących cen. – Żądamy od nowego roku 15 proc. podwyżki płac – poinformował.  – Będziemy chcieli na ten temat rozmawiać z nowym premierem Mateuszem Morawieckim.

Projekt budżetu państwa na 2018 rok zakłada, że w kwietniu pensje nauczycieli wzrosną o 5 proc.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (3)

  • Kaska, 2018-02-20 08:41:47

    Takie zadania ZNP mial w grudniu. W lutym natomiast juz zadnych zadan nie ma bo jakos ucichlo i nawet kwestie statusu zawodowego nauczycieli to rozmowa nie na miare ZNP. To sa zwiazki ktore dbajq o interes nauczycieli czy dbaja o to zeby siedziec na stolkach?
  • Kaska, 2018-02-20 08:36:04

    Nauczyciele to sZ.........rze bez szacunku dla siebie i tego co robia. Ich decyzyjnosc jest ZEROWA! TACY ludzie wychowuja i ucza mlode pokolenie? Czego i jak? Przykladem potwierdzajacym jest cala reforma. Co oni mogli zaopiniowac i co zmienic? NIC ! Kwestia plac? Za co maja miec placone? Za ...nieudolnosc? Walka o wlasne uposazenie ich przetasta. Niech biora przyklad z pielegniarek ktore zycza sobie 150% sredniej krajowej.  rozwiń
  • Agryp, 2017-12-22 10:18:00

    nic się nie martwcie. Za chwilę dodrukują pieniędzy i starczy na "podwyżki" dla nauczycieli, lekarzy i górników oczywiście!