Mundur także dla studentów. Obowiązkowe szkolenie wojskowe wróci na uczelnie?

Dla studentów, którzy w październiku rozpoczną zajęcia, MON przygotowało niespodziankę. Pod koniec sierpnia sekretarz stanu w MON Michał Dworczyk oraz sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Aleksander Bobko podpisali porozumienie w sprawie wprowadzenia do uczelni programu pilotażowego pn. "Koncepcja edukacji wojskowej studentów w ramach Legii Akademickiej”(wojskowa organizacja studencka działająca od 1918 r.).
Mundur także dla studentów. Obowiązkowe szkolenie wojskowe wróci na uczelnie?
Za dzień szkolenia poligonowego student - ochotnik, jak każdy szeregowy, otrzyma 91,20 zł. /Fot.tarnow.wku.mil.pl/

• Od listopada rusza pilotażowy program szkolenia wojskowego studentów pn. „Koncepcji edukacji wojskowej studentów w ramach Legii Akademickiej”.

• Studenci znów będą mogli uczestniczyć w zajęciach wojskowych i uzyskać stopień kaprala rezerwy, a w przyszłym roku także podporucznika.

• Zajęcia teoretyczne dla wszystkich chętnych studentek i studentów bez względu na rok studiów i kierunek odbywać się będą w roku akademickim w uczelni. Praktyczne w wakacje w jednostce wojskowej.

MON zakłada, że w ramach tego programu w pierwszym roku na potrzeby korpusu szeregowych i podoficerów, przeszkoli do 10 tys. studentów. Porozumienie zakłada również szkolenie studentów na oficerów. Kursy oficerskie ruszą w 2018 r. Według szacunków resortu obrony koszty organizacji szkolenia dla studentów w nowym roku akademickim wyniosą ok. 212 mln zł, a w kolejnych latach ok. 271 mln zł.

Powrót do szkolenia studentów wynika według MON z ważnego zadania, jakim jest odbudowa rezerw osobowych. - Jednym z naszych przedsięwzięć jest właśnie stworzenie możliwości ochotniczego szkolenia studentów - informował media wiceminister Dworczyk.

Szkolenie potrzebne, ale nie obowiązkowe

Zdaniem Łukasza Szeleckiego, rzecznika prasowego MNiSW zorganizowanie, obok programu studiów, dodatkowych zajęć z zakresu bezpieczeństwa ma dziś sens. - Celem dodania w programach kształcenia treści związanych z bezpieczeństwem jest, by studenci i absolwenci posiadali wiedzę, umiejętności i kompetencje dotyczące bezpieczeństwa państwa - podkreślał rzecznik Szelecki.

Resort nauki i szkolnictwa wyższego zapewnia jednocześnie, że jego intencją nie jest przywrócenie w szkołach wyższych obowiązkowych szkoleń wojskowych. - Program uruchomiono z pełnym poszanowaniem autonomii uczelni". Będą one przystępować do tego programu na zasadzie dobrowolności - podkreślał wiceminister Aleksander Bobko.

W wielu uczelniach już funkcjonuje oddzielny kierunek - bezpieczeństwo narodowe. Tak jest m.in. na Uniwersytecie Gdańskim na Wydziale Prawa i Administracji. – Co roku studia są oblegane przez kandydatów. W tym roku było ponad sześć osób na jedno miejsce – informowała PortalSamorzadowy Beata Derkacz, rzecznik prasowy UG.

Co drugi student chce munduru

Z badań przeprowadzonych na przełomie czerwca i lipca 2017 r. przez Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej wynika, że niemal co drugi student (45 proc.) nie wyklucza "bez żadnej dodatkowej reklamy i namawiania" zgłoszenia się na zajęcia wojskowe w uczelni. Blisko 9 proc. ankietowanych zadeklarowało, że weźmie w nich udział na pewno, a 22 proc. rozważy taką możliwość.

MON wyliczyło, że taką forma szkolenia może być zainteresowanych 145 tys. studentów, z ogólnej liczby ponad 800 tys. studiujących. - To bardzo dobrze świadczy o polskich studentkach i polskich studentach. Jest dowodem na przejaw patriotyzmu oraz poczucia odpowiedzialności za obronę kraju – uważa wiceminister Dworczyk.

Czytaj też: Budżety JST w 2016 roku. Oto ile kosztują samorządowe długi

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

to nie jest zaden przejaw patriotyzmu! to jest obraz potrzeby "marszalka" wsrod polskich studentow Innymi slowy bez kieronictwa ani rusz Mozna to ewentualnie potraktowac jako "efekt Macierewicza" Tak czy siak obraz jaki oddaje ta informacja jest szokujacy!

qwasyx, 2017-09-14 11:08:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE