Pobicie gimnazjalistki w Gdańsku. Anna Zalewska: Reforma oświaty poprawi bezpieczeństwo

"Doszło do dramatycznego zdarzenia" - powiedziała minister Zalewska. "Dyskusja trwa, czy stało się to na terenie szkoły - wszystko wskazuje, że rzeczywiście tak i że powinien być tam dyżur nauczycieli. Niczego nie przesądzamy" - podkreśliła.
Pobicie gimnazjalistki w Gdańsku. Anna Zalewska: Reforma oświaty poprawi bezpieczeństwo
Anna Zalewska (fot.men.gov.pl)

• Szefowa MEN zadeklarowała też, że poprawie bezpieczeństwa w szkołach służyć ma m.in. nowe prawo oświatowe, które reformuje system kształcenia w Polsce.

• Dodała, że efektem reformy (dzięki likwidacji gimnazjów) będzie też to, że "dzieci nie będą ciągle zmieniać grupy rówieśniczej, będą w tym samym zespole klasowym".

Do pobicia gimnazjalistki przez inne uczennice doszło w czwartek, przed szkołą.

"Doszło do dramatycznego zdarzenia" - powiedziała minister Zalewska. "Dyskusja trwa, czy stało się to na terenie szkoły - wszystko wskazuje, że rzeczywiście tak i że powinien być tam dyżur nauczycieli. Niczego nie przesądzamy" - podkreśliła.

Zalewska podkreśliła, że w sprawie z Gdańska wszystko było dla niej "smutne i przykre". "Sama bójka, fakt, że było to nagrywane przy kibicowaniu - w jaki sposób, jak należy uderzyć, brak dyżurujących nauczycieli, brak natychmiastowej reakcji dyrekcji szkoły" - wyliczyła minister. Zalewska dodała, że pomorska kurator oświaty też została o sprawie poinformowana niezgodnie z procedurą.

"Dlatego, że ona zareagowała po anonimowym mailu - dyrektor szkoły tego w pierwszej kolejności nie zrobił" - powiedziała Zalewska.

Według minister, przed dyrektorem oraz radą pedagogiczną obydwu szkół stoi teraz ogromne wyzwanie - "w jaki sposób przeprowadzić - będziemy tam z nimi - zajęcia dla osób, które zwyczajnie przyglądały się i przyzwalały na tę agresję". Zobaczymy, w jaki sposób zostanie przeprowadzony program naprawczy w obu szkołach - dodała.

Szefowa MEN zadeklarowała też, że poprawie bezpieczeństwa w szkołach służyć ma m.in. nowe prawo oświatowe, które reformuje system kształcenia w Polsce.

"To prawo oświatowe, które mówi o małych klasach, jednej zmianie, współpracy rodziców przy programie wychowawczo-profilaktycznym, wreszcie wsparciu nadzoru pedagogicznego, czyli właśnie kuratorium w opracowywaniu i pilnowaniu, czy obowiązują procedury bezpieczeństwa" - powiedziała Zalewska.

Dodała, że efektem reformy (dzięki likwidacji gimnazjów) będzie też to, że "dzieci nie będą ciągle zmieniać grupy rówieśniczej, będą w tym samym zespole klasowym".

Wstępne ustalenia kontroli przeprowadzonej w szkole przez pomorskiego kuratora oświaty wskazują, że do zdarzenia doszło poza terenem szkoły, ale w bliskim jej sąsiedztwie.

"Kontrola zakończyła się dzisiaj koło godziny 16. Zebraliśmy dokumenty, jak przebiegała procedura w tzw. sytuacji kryzysowej, bo tak to należy nazwać. Będziemy je teraz analizować. Z wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło poza terenem szkoły, ale w bliskim jej sąsiedztwie. Sprawdzamy, czy był tam monitoring. Dyrekcję o pobiciu poinformował anonimowo, telefonicznie, świadek" - powiedziała pomorska kurator dr Monika Kończyk.

Jak dodała, w obu szkołach - i w tej, w której uczy się pobita dziewczyna, jak i w tej, do której uczęszczają napastniczki, wprowadzono dyżury pedagogów i psychologów dla uczniów i rodziców. Przygotowano też zajęcia z zakresu empatii i relacji międzyuczniowskich.

"Chcemy też zaapelować, żeby agresja nie rodziła kolejnej agresji. Już docierają do nas sygnały nawet od młodzieży, że pojawiła się w internecie fala hejtu. Dlatego apelujemy: stop agresji, przejawom agresji. Szanujmy godność każdej osoby" - podkreśliła.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE