PARTNER PORTALU
  • BGK

Anna Zalewska, minister edukacji narodowej: "Nie mam absolutnie nic wspólnego w tymi nieprawidłowościami"

  • PAP/KDS    14 lipca 2017 - 14:27
Anna Zalewska, minister edukacji narodowej: "Nie mam absolutnie nic wspólnego w tymi nieprawidłowościami"
Anna Zalewska, minister edukacji narodowej (fot.men.gov.pl)

- Jestem osobą publiczną, muszę o dobre imię dbać. Moje nazwisko pojawia się w kontekście nieprawidłowości, z którymi nie mam absolutnie nic wspólnego - tak minister edukacji narodowej Anna Zalewska, odniosła się do stawianych jej w "Gazecie Wyborczej" zarzutów, jakoby jej kampania była finansowana m.in. z pieniędzy wyprowadzonych z PCK.




• W czwartek "Gazeta Wyborcza" w wydaniu wrocławskim opublikowała tekst, w którym powołuje się na byłego pracownika dolnośląskiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża.

• Miał on - jak napisano w artykule - na polecenie ówczesnego dyrektora PCK we Wrocławiu pobrać 7 tys. zł ze środków ze sprzedaży odzieży używanej zbieranej przez PCK i wpłacić na kampanię Anny Zalewskiej.

• Według "GW", "nie był to jedyny raz, gdy usłyszał podobne polecenie".

"Dziękuję bardzo, że mogę się odnieść do artykułu +Gazety Wyborczej+. Z prawdziwą przykrością czytam na stronach tejże gazety teksty, które są absolutną insynuacją i manipulacją. Proszę zauważyć, moje nazwisko pojawia się w kontekście nieprawidłowości, z którymi nie mam absolutnie nic wspólnego" - powiedziała dziennikarzom Zalewska poproszona o komentarz do tekstu w "GW".

"Dzisiaj redaktor otrzyma moje oświadczenie, bo wcześniej wysłało to oświadczenie biuro, w którym poinformuje go o tym, w jaki sposób została przeprowadzona kampania wyborcza i poproszę go, by nie upowszechniał nieprawdziwych informacji, które uderzają w moje dobre imię. Jestem osobą publiczną, muszę o dobre imię dbać" - dodała minister.

Jak podała czwartkowa "GW", o aferze w PCK głośno jest na Dolnym Śląsku od kilku tygodni. Sprawę bada prokuratura, jeszcze nikomu nie postawiono zarzutów. Doniesienia o nieprawidłowościach złożyło niezależnie od siebie kilka osób, m.in. prezes oddziału PCK i jeden z pracowników.

"Mechanizm przekrętu był prosty. Szeregowi pracownicy PCK w 2015 r. założyli firmę, która - choć nie miała podpisanej umowy z PCK - zbierała z kontenerów Czerwonego Krzyża używaną odzież. Następnie sprzedawano ją i w ten sposób przez mniej więcej rok wyprowadzano zysk poza PCK. Nieoficjalnie mówi się, że może chodzić nawet o 1 mln zł. Po ujawnieniu tych informacji wiosną przez księgową PCK zarząd główny Czerwonego Krzyża zawiesił władze dolnośląskiego oddziału" - czytamy w artykule.

Podano w nim, że do tego czasu prezesem był tam Rafał Holanowski, były radny PiS w sejmiku dolnośląskim, od kilku lat poza partią. Wiceprezesem - poseł PiS Piotr Babiarz, dyrektorem - Jerzy G. Jest on zawieszony w prawach członka PiS w związku z nieprawidłowościami w PCK, od kilku lat oskarżony w procesie dotyczącym wyprowadzenia blisko 13 mln zł z Południowo-Zachodniej SKOK (był tam wiceprezesem).

W artykule napisano, że prawą ręką Jerzego G. w PCK był Bartłomiej Łoś-Tynowski, który był pracownikiem dolnośląskiego oddziału PCK. To on - jak napisała "GW" - miał ze środków PCK wpłacić 7 tys. zł na kampanię Zalewskiej i wręczyć Babiarzowi 7 tys. zł w kopercie. To on jest też źródłem informacji, które podała "GW".

W piątek "GW" podała, że prokuratura sprawdzi jej czwartkowe doniesienia. Cytowana przez nią rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus podała, że zostaną one włączone do już toczącego się śledztwa w sprawie nieprawidłowości w PCK.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • jancz, 2017-07-14 15:45:08

    Co by tu jeszcze nie wymyślić, by kogoś opluć? Specjalność Wyborczej.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.