PPP w Polsce się rozwija? Nie przesadzajmy. Jest niewiele ponad 60 umów

  • Damian Michalak
  • 28-10-2014
  • drukuj
Choć partnerstwo publiczno-prywatne w Polsce systematycznie się rozwija, trudno mówić o upowszechnieniu się tej formuły realizacji inwestycji publicznych. Dotąd zawarto jedynie niewiele ponad 60 takich umów. A szkoda.
PPP w Polsce się rozwija? Nie przesadzajmy. Jest niewiele ponad 60 umów

Powodów takiej sytuacji jest co najmniej kilka. Jeden z nich to całkiem pokaźna garść mitów, którymi niesłusznie obrosło PPP. Prawdopodobnie najczęściej wspominany dotyczy tzw. czwartego P, czyli prokuratora.

Pracując przy realizacji projektów partnerskich, łatwo zauważyć, że niektórzy przedstawiciele podmiotów publicznych reagują na hasło PPP podobnie, jak niegdyś dzieci na widok czarnej Wołgi. 

Czytaj też: W PPP najwięcej buduje się pływalni i hal sportowych

Tymczasem, jeśli ktoś spodziewa się, że po wszczęciu procedury wyboru partnera prywatnego do jego drzwi zapuka o szóstej rano grupa śledczych, może się nieco rozczarować - nie będzie aż tak hollywoodzko.

Większość mitów rodzi się z niewiedzy. Mit nadmiernego zainteresowania prokuratora inwestycjami partnerskimi nie jest tu wyjątkiem. Przypomnijmy więc kilka faktów.

Po pierwsze, PPP to nic innego jak specyficzny rodzaj zamówienia publicznego. Codziennie udziela się prawidłowo i zgodnie z prawem setek zamówień publicznych. Dlaczego zatem w wypadku PPP miałoby być inaczej?

Umowy o PPP (a także umowy koncesji, zwane często małym PPP) zawierane są po przeprowadzeniu procedury wyboru inwestora prywatnego. Postępowania te toczą się zgodnie z zasadami jawności, przejrzystości i równego traktowania wykonawców. Uregulowane są precyzyjnie w prawie zamówień publicznych i w ustawie o koncesji na roboty budowlane lub usługi.

Czytaj też: Szykuje się kumulacja projektów z nowej unijnej perspektywy

Nie ma w nich dodatkowego pola do powstawania jakichkolwiek nieprawidłowości, zwłaszcza o charakterze korupcyjnym. Nie jest nim w szczególności etap negocjacji prowadzony na podstawie zasady uczciwej konkurencji ze wszystkimi inwestorami uczestniczącymi w procedurze.

Po drugie, Najwyższa Izba Kontroli dokonała oceny wybranych umów PPP i przeprowadzonych postępowań, nie dopatrując się w nich rażących błędów. Niewielkie uchybienia proceduralne wykryte w toku kontroli okazały się niczym w porównaniu z tymi, jakie pojawiają się w zwykłych procedurach przetargowych, które wszakże są niezwykle popularne i nie budzą żadnych obaw.

Po trzecie wreszcie, nie zdarzył się w Polsce przypadek skazania kogokolwiek lub postawienia komukolwiek zarzutów w związku z przedsięwzięciem PPP. A wszczętych procedur projektowych mamy przecież kilkaset.

Coraz trudniejsza sytuacja finansowa sektora publicznego, a zwłaszcza samorządowego, zmusza do poszukiwania zmian. I nie chodzi tu wyłącznie o prawo. Fundamentalne reformy powinny dotyczyć filozofii myślenia o funkcjonowaniu całej administracji i jej zadaniach.

Otwarcie na nowe rozwiązania to jeden z wniosków II Kongresu Samorządowego współorganizowanego 21 października przez Forum Od-nowa. Sektor publiczny potrzebuje biznesu. Partnerstwo publiczno-prywatne to jedna z podstawowych form tej niezbędnej współpracy, od której nie da się uciec, jeśli przyjmie się za cel efektywną realizację zadań publicznych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU