Środa, 30 lipca 2014 
  • Partner Portalu

Gmina musi zapewnić transport do szkoły niepełnosprawnym uczniom

Gmina musi zapewnić uczniom niepełnosprawnym bezpłatny transport i opiekę w czasie przewozu do najbliższej szkoły - przypomina MEN komentując skargi napływające w tej sprawie do Rzecznika Praw Dziecka. Nieprawidłowości należy zgłaszać do kuratorów oświaty.

Problem organizacji dowożenia do szkół niepełnosprawnych uczniów poruszył Rzecznik Praw Dziecka, który w tym tygodniu skierował w tej sprawie pismo do sejmowych komisji: Polityki Społecznej i Rodziny oraz Edukacji, Nauki i Młodzieży. Do RPD napływają skargi na brak lub źle zorganizowane dowożenie do szkół niepełnosprawnych uczniów. Przyczyną tych sytuacji - jak podaje RPD - jest uzurpowanie sobie przez gminy prawa wyboru szkoły, do której będą organizowały dowożenie.

Czytaj też: Kto dowozi dziecko do szkoły?

MEN przypomina w informacji udzielonej, że gmina musi zapewnić uczniom niepełnosprawnym bezpłatny transport i opiekę w czasie przewozu do najbliższej szkoły podstawowej, gimnazjum i ponadgimnazjalnej. Obowiązkiem gminy jest również zwrot kosztów przejazdu niepełnosprawnego ucznia i jego rodziców lub prawnych opiekunów, jeżeli to oni organizują transport do szkoły.

Resort edukacji precyzuje, że przez najbliższą szkołę należy rozumieć jednocześnie taką szkołę, która zapewnia kształcenie specjalne. Dlatego dla zapewnienia bezpłatnego transportu i opieki przez gminy niezbędne jest posiadanie przez dzieci z niepełnosprawnością stosownego orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.

MEN zauważa jednak, że przepisy nie regulują szczegółowo trybu zawierania umów między gminą a rodzicami. Liczba przejazdów, kilometrów i inne informacje dotyczące transportu powinny być określone wspólnie przez obie strony: gminę i rodziców. W przypadku, gdy strony nie dojdą do wspólnych ustaleń i nie zostanie zawarta między nimi umowa, obowiązek zapewnienia transportu i opieki w czasie przewozu będzie spoczywał na gminie.

Rzecznik Praw Dziecka poruszył też problem nakłaniania rodziców dzieci z niepełnosprawnością do podjęcia przez nie nauczania indywidualnego lub przeniesienia uczniów do oddziału integracyjnego.

MEN podkreśla, że przeniesienie ucznia do innej szkoły może nastąpić tylko na wniosek rodzica. Podaje też, że szkoła nie może odmówić przyjęcia niepełnosprawnego ucznia. "Wszelkie przypadki naruszenia przepisów w zakresie edukacji dzieci niepełnosprawnych powinny być zgłaszane do kuratorów oświaty, którzy sprawują nadzór pedagogiczny nad szkołami" - zwraca uwagę MEN.

Dodaje też, że indywidualnym nauczaniem można objąć jedynie te dzieci i młodzież, których zdrowie uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły. Potrzebne jest jednak do tego specjalne orzeczenie o potrzebie indywidualnego nauczania, które wydawane jest wyłącznie na wniosek rodziców. Dlatego - jak przypomina MEN - szkoła nie może zorganizować indywidualnego nauczania bez udziału w tej sprawie rodziców.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czasami na próżno rodzice starają sie o dowóz i walcza aż do konca czasami jest to wygrana a czasmi nie wystarcza sił aby dojść do celu Ale dla dobra własnego dziecka warto walczyć.

Mola, 2013-04-27 19:34:23 odpowiedz

Z jednej strony mamy to, co być powinno, zaś z durigje - to, co jest. Każda szkoła powinna być przystosowana do uczniów niepełnosprawnych (niezależnie od rodzaju i stopnia niepełnosprawności) - zarówno pod względem technicznym, jak i odpowiedniej kadry. Problem w tym, że wiele polskich szkół jest LE...DWIE dostosowana do potrzeb uczniów bez jakichkolwiek deficytów. Rozległe, wielopiętrowe budynki z wąskimi klatkami schodowymi (charakterystyczne np. w przypadku istniejących od dawna liceów) są zmorą nawet zdrowych uczniów. To jak tu się może odnaleźć np. uczeń na wózku albo choćby o kulach? Nic zatem dziwnego, że szkoła odmawia przyjęcia niepełnosprawnego ucznia - bo często zwyczajnie nie jest w stanie zapewnić mu warunków do nauki. A MEN może sobie przypominać, że szkoła nie może - bez zapewnienia szkołom środków na modernizację samo przypominanie nic nieda. No chyba, że pracownicy MEN udadzą się do szkół i będą np. nosili niepełnosprawnych uczniów po schodach (oczywiście razem z wózkami). rozwiń

krzyciel, 2013-04-09 15:00:53 odpowiedz

W praktyce jest inaczej. Mój syn dojeżdża z okolic Warszawy do stolicy, lecz jego podróż trwa 3 godziny. Gmina twierdzi, że inaczej nie można. Odległość od domu do szkoły wynosi 19 km. Dziecko cierpi, bo ma zdeformowane ciało przez chorobę. Gmina odmawia innej formy dojazdu.

Matka Maćka, 2013-04-09 14:38:51 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

WYSZUKIWARKI

Polecane oferty: