• PARTNERZY PORTALU

Opole: 1000 zł dla rodziców tańsze niż sześciolatek w przedszkolu

  • Agnieszka Widera
  • 04-02-2016
  • drukuj
– Nie przypadkiem inicjatywa dotyczy rodziców dzieci 6-letnich. Zależy nam na poważnym rozwiązaniu problemu, a nie licytacji, kto i komu da więcej – mówi Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola, komentując propozycję radnych PO, by wyprawki otrzymywali także rodzice 7-latków. Nie ukrywa jednak, że dla samorządowej oświaty i budżetu miasta wyprawki to mniejsze obciążenie niż utrzymywanie 6-latków w przedszkolach.
Opole: 1000 zł dla rodziców tańsze niż sześciolatek w przedszkolu
Za bardzo dobrą uważam decyzję, którą podjął rząd, dotyczącą pozostawienia w rękach rodziców wyboru co do tego, czy dziecko 6-letnie posłać do szkoły, czy zostawić w przedszkolu. To rodzice powinni o takich sprawach decydować. My chcemy im pomóc - mówi Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola (fot.opole.pl)

Miasta podejmują różne działania promocyjno-informacyjne zachęcające rodziców do posyłania 6-letnich dzieci do szkoły. Ale Opole ze swoją ofertą 1000 zł na wyprawkę dla 6-letniego ucznia idzie krok dalej. Tak bardzo wam zależy, by te dzieci nie zostały w przedszkolach?

Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola: – Zacznę od tego, że za bardzo dobrą uważam decyzję, którą podjął rząd, dotyczącą pozostawienia w rękach rodziców wyboru co do tego, czy dziecko 6-letnie posłać do szkoły, czy zostawić w przedszkolu. To rodzice powinni o takich sprawach decydować.

Niemniej, jeśli pozostawimy te sprawy samym sobie, w wielu przypadkach może zadecydować moda, trend – ten pośle dziecko, tamten nie. Pewnie ktoś powie, że nie da się przekupić, że to jego decyzja, ale rodzice często nawet się nie przyznają, że każdy przeprowadza swego rodzaju wywiad środowiskowy, że rodzice nawzajem się namawiają.

My jako samorząd chcemy, by rodzice podejmując tę ważną i odpowiedzialną decyzję, byli świadomi tego, że w Opolu warto posłać dzieci 6-letnie do szkoły, że są ku temu bardzo dobre warunki, a dzieci w opolskich szkołach szybko odnajdują się w nowej roli. Mówimy to, opierając się na własnych doświadczeniach. Czworo przedstawicieli gremium zarządzającego miastem (mam na myśli prezydenta, zastępców, sekretarza i skarbnika) posłało swoje pociechy w wieku 6 lat do szkoły, dzieci te dobrze się uczą, osiągają bardzo dobre wyniki. Oczywiście zawsze trzeba indywidualnej oceny rodzica, ale w naszym wypadku były to dobre decyzje i stąd też pomysł o zaangażowaniu samorządu, by premiować tych rodziców, którzy zdecydują się posłać 6-latki do szkoły.

Chcecie ich premiować wyprawką 1000-złotową.

– Nie chciałbym sprowadzić całego pomysłu do 1000 zł, bo nasz projekt to kompleks działań, które podejmiemy, by dziecko czuło się w szkole bezpiecznie, pewnie, by rodzice byli przekonani, że ma tam bardzo dobrą opiekę. Ale mamy też oczywiście świadomość, że wysłanie dziecka do szkoły wiąże się dla rodziców z dodatkowymi wydatkami, stąd ta propozycja.

Radni klubu PO w opolskiej radzie stoją na stanowisku, że taką wyprawkę powinni dostać także rodzicie 7-latków rozpoczynających naukę, bo też mają wydatki. Co pan na to?

– Nie przypadkiem inicjatywa dotyczy rodziców dzieci 6-letnich. To oni stoją przed wyborem, to oni w ostatnich miesiącach byli zdani na informacyjny chaos i mogą się czuć zdezorientowani. Jako władze miasta chcemy zrobić wszystko, by pokazać, że rozpoczęcie nauki w opolskiej szkole przez dziecko 6-letnie to dobra decyzja, którą miasto wspiera.

Zależy nam na poważnym rozwiązaniu problemu, a nie licytacji, kto i komu da więcej. Przecież wydatki szkolne mają też rodzice 8-, 9-latków – tak licytować możemy bez końca...

Wyliczyliście już, ile wyprawki kosztować będą w sumie gminę?

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE