Amatorzy z ministerstwa spartolili cyfrową szkołę

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 27-08-2012
  • drukuj
Rząd stworzył program, ale nie zarejestrował jego znaku towarowego i nie zarezerwował adresów internetowych. Wykorzystują to prywatne firmy.
Amatorzy z ministerstwa spartolili cyfrową szkołę
Firmy komputerowe wykorzystują markę „Cyfrowej szkoły” do reklamowania produktów – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Czytaj też: Cyfrowa szkoła najważniejsza ze wszystkich zadań

Serwisów założonych na domenach będących różnymi wariacjami wyrażenia „Cyfrowa szkoła” jest kilkanaście. I nie wyglądają one jak typowe witryny firmowe.

Winę za to w dużej mierze ponosi Ministerstwo Edukacji. Wystarczyło, by przed ogłoszeniem programu wydzierżawiło domeny internetowe z nazwami „Cyfrowa szkoła” i „e-podręczniki”, a także zarejestrowało odpowiedni znak towarowy.

MEN w lipcu musiał odkupić adres Epodreczniki.pl od prywatnego właściciela, który zarejestrował domenę szybciej – stanęło na 4,5 tys. zł.

Wykupienie innych domen nie jest możliwe ze względu na koszty przedsięwzięcia, więc MEN zaczął rozsyłać do samorządów i szkół ostrzeżenia, że „nie przewiduje partnerstwa z firmami i producentami sprzętu komputerowego” – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU