Anna Zalewska: Po 12 latach nauki, uczeń musi mówić w języku obcym

• Uczeń po 12 latach nauki w szkole ma dobrze mówić w języku obcym - zapowiedziała minister edukacji Anna Zalewska podczas konferencji "Języki do zadań specjalnych".
• Jak zaznaczyła, nauka języków obcych to ważny element edukacji, który ostatnimi laty był dość lekceważony.
• Według reformy, nauka języka obcego, którego uczeń uczyć się będzie w szkole podstawowej i wybierze na egzamin na koniec ósmej klasy, będzie musiała być kontynuowana do matury.
Anna Zalewska: Po 12 latach nauki, uczeń musi mówić w języku obcym
Języki obce w systemie edukacji w okresie 12 lat edukacji to bardzo ważny element, który, myślę, był dosyć lekceważony ostatnimi laty - mówi Zalewska (fot. men.gov.pl)

"Absolwent, jakiego chcemy mieć po 12 latach edukacji [w szkole], to taki, który doskonale zna matematykę, świetnie porusza się w świecie informatycznym, odpowiedzialnie posługuje się wszystkimi narzędziami. To absolwent, który mówi dobrze w języku obcym, ale również czyta, zna dobrze historię i swoją tożsamość" - powiedziała minister edukacji.

"Języki obce w systemie edukacji w okresie 12 lat edukacji to bardzo ważny element, który, myślę, był dosyć lekceważony ostatnimi laty" - oceniła. Zalewska zauważyła, że obecnie uczeń w tym czasie może kilkakrotnie rozpoczynać od podstaw naukę kolejnego języka obcego, nie kontynuując wcześniej rozpoczętej. Mówiła także, że obecna podstawa programowa nauczania, dostępne podręczniki i ćwiczenia nie odpowiadają wyzwaniom XXI wieku, nie odpowiadają też oczekiwaniom rodziców i uczniów.

Paweł Poszytek, dyrektor generalny Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, który współkieruje zespołem ekspertów odpowiedzialnych za przygotowanie nowej podstawy programowej do nauki języków obcych, przypomniał, że języki obce są poważną częścią zapowiedzianej reformy edukacji. Zwrócił uwagę na padające w tym kontekście hasło "kontynuacja".

Czytaj też: Anna Zalewska o reformie oświatowej: Gimnazja wygasiły się same

Przedstawiając założenia reformy - najpierw pod koniec czerwca w Toruniu, a później w połowie września w Warszawie - minister edukacji zapowiadała, że nauka języka obcego, którego uczeń uczyć się będzie w szkole podstawowej i wybierze na egzamin na koniec ósmej klasy, będzie musiała być kontynuowana do matury.

Poszytek przypomniał, że w 2004 r. w planie działań Komisji Europejskiej, w rekomendacjach, które wszystkie kraje powinny spełnić, przy językach obcych pojawiły się: kontynuacja edukacji językowej i różnorodność. "Wtedy rozgorzała dyskusja, czy się da pogodzić te dwa rzeczy, które siłą rzeczy są nie do pogodzenia" - mówił. Zauważył, że w praktyce "szala przechyliła się na stronę różnorodności", nauki kilku języków obcych, a nie pogłębiania znajomości jednego.

Tymczasem - jak mówił - badania pokazują, że "nauczanie powinno być powolne, głębokie (...), bo związane jest z rozwojem myślenia". Według niego, to dobrze wiąże z hasłem "kontynuacja". To się pięknie wiąże z kontynuacją. "Jeśli założymy, że nauka języka obcego, która rozpocznie się w I klasie szkoły podstawowej będzie kontynuowana do końca obowiązkowej edukacji (...) to zagwarantujemy głębię, doprowadzi nas to do bardzo dobrego opanowania jednego języka obcego" - powiedział Poszytek.

Czytaj też: Samorządy policzyły, ile będzie kosztować reforma edukacji

Zwracał też uwagę na obecnie występującą "pewną niespójność systemu, jeśli chodzi o edukację językową". Jak mówił, obecny obowiązkowy egzamin maturalny z języka obcego został zakwalifikowany jako sprawdzający umiejętność posługiwania się językiem na poziomie B1. Jednocześnie - jak mówił - po to, by go zdać, wystarczy uzyskać 30 proc. możliwych do uzyskania punktów, czyli "by zdać maturę, nie trzeba być na poziomie B1, wystarczy poziom A2". "Taki maturzysta trafia później na uczelnię, kończąc którą musi mieć opanowany język na poziomie B2" - dodał.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ja proponuję najpierw nauczyć ludzi dobrze mówić po polsku. Potem brać się za zawiłości innych języków.

Iza, 2016-09-21 13:01:01 odpowiedz

Trzeba zaprzestać bajdurzenia o chaosie reorganizacyjnym, a zacząć rozmawiać o metodach pracy szkół. W Polsce jest pęd do nauki języków obcych, ale w systemie równoległym, odpłatnie na indywidualnych i zbiorowych korepetycjach. Niech prezes PIS znajdzie w swoich zasobach kadrowych osobę do zajęcia s...ię rzeczywistymi patologiami polskich szkół. Propagandystka oświaty nie naprawi, a dodatkowy chaos uruchomi. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-09-21 10:14:53 odpowiedz

To nie jest tak, że nauka języka obcego jest "ostanio zaniedbana". Klasa polityczna włącznie z wieloma ministrami i innymi urzędnikami, że języki obce są im obce :) Bardzo niewielu potrafi posługiwać się polskim, a co dopiero innymi... no chyba, że pamiętają rosyjski ze swoich karier szkol...nych. rozwiń

mundruś, 2016-09-21 08:54:14 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE