PARTNER PORTALU
  • BGK

Anna Zalewska spotka się z samorządowcami z Pomorza

  • PAP/JS    23 maja 2017 - 14:10
Anna Zalewska spotka się z samorządowcami z Pomorza
Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracowników szkoły w związku z pobiciem uczennicy. (fot. pixabay)

Pomorski kurator wystąpił z wnioskiem do prezydenta Gdańska "o rozważenie zasadności" odwołania dyrektora szkoły na gdańskim Chełmie, do której uczęszcza pobita przez rówieśników gimnazjalistka. Wobec innych pracowników mogą być złożone wnioski o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego.




• Kurator poinformowała, że w związku ze zdarzeniem na 2 czerwca zapowiedziane jest w Gdańsku spotkanie minister edukacji Anny Zalewskiej z samorządowcami z Pomorza, jako organami prowadzącymi szkoły.

• "Wspólnie będziemy się zastanawiać, co jeszcze należy ulepszyć, też w zakresie przepisów, aby zwiększyć bezpieczeństwo uczniów w każdej szkole" - dodała.

Niespełna dwa tygodnie temu policja otrzymała zgłoszenie o bójce w pobliżu gimnazjum nr 3 na gdańskim Chełmie. Policjanci znaleźli tam pobitą 14-latkę. Nastolatka doznała obrażeń, które nie zagrażały jej życiu. Dzień po zdarzeniu jedna z uczennic na portalu społecznościowym umieściła film, na którym widać jak grupa dziewcząt bije, ciągnie za włosy i kopie po głowie siedzącą na chodniku dziewczynę.

Podczas konferencji prasowej w Gdańsku pomorski kurator oświaty Monika Kończyk poinformowała, że po wszczętych kontrolach w gimnazjum nr 5 (uczennicami tej szkoły są napastniczki) i w gimnazjum nr 3 (uczennica tej szkoły jest pokrzywdzoną) złożyła we wtorek wniosek do prezydenta Gdańska "o rozważenie zasadności wszczęcia postępowania odwołującego dyrektora zespołu szkół ogólnokształcących nr 7 (należy do niego gimnazjum nr 3) z pełnionej funkcji w związku z poważnymi zaniedbaniami".

Poinformowała, że kurator złoży wnioski do wojewody pomorskiego o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec pracowników gimnazjum nr 3, którzy nie dopełnili obowiązków służbowych wynikających m.in. z ustawy Karta Nauczyciela. "Do pobicia doszło w czasie pracy szkoły, w miejscu znajdującym się niedaleko budynku gimnazjum, co umożliwiało szybką reakcję pracowników szkoły na zgłoszenie o bójce uczniów" - podkreśliła.

Wyjaśniła, że kontrola wykazała m.in., że do szkoły napływały wcześniej sygnały od uczniów i rodziców zaniepokojonych gromadzeniem się grup młodzieży w pobliżu szkoły. Powiedziała, że pracownicy szkoły poradzili zgłosić ten fakt policji. "Szkoła nie podjęła wystarczających działań w celu zapobieżenia pobicia uczennicy oraz kwestii udzielenia jej pomocy bezpośrednio po zdarzeniu" - tłumaczyła Kończyk.

Kurator poinformowała, że w związku ze zdarzeniem na 2 czerwca zapowiedziane jest w Gdańsku spotkanie minister edukacji Anny Zalewskiej z samorządowcami z Pomorza, jako organami prowadzącymi szkoły. W spotkaniu mają też uczestniczyć pedagodzy i psycholodzy. "Wspólnie będziemy się zastanawiać, co jeszcze należy ulepszyć, też w zakresie przepisów, aby zwiększyć bezpieczeństwo uczniów w każdej szkole" - dodała.

Sąd rodzinny w ubiegłym tygodniu zdecydował o umieszczeniu dwóch nieletnich podejrzanych w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. Trafiły tam na czas trwania tej sprawy przed sądem. Wobec trzeciej nieletniej sąd zastosował dozór kuratora. Sąd wyznaczył termin rozpatrzenia sprawy na 5 czerwca.

Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracowników szkoły w związku z pobiciem uczennicy. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • matka, 2017-05-24 14:16:41

    Chyba ktoś upadł na głowę! Przecież to wszystko (atak na dziewczynę) odbywało się poza terenem szkoły. Skoro ktoś był zaniepokojony "napływały wcześniej sygnały od uczniów i rodziców zaniepokojonych gromadzeniem się grup młodzieży w pobliżu szkoły" to oni powinni wezwać policję albo st...raż miejską, a nie przerzucać na szkołę odpowiedzialność za to zdarzenie. Pobito dziecko, w sieci pojawił się film - to sprawa dla policji i prokuratury i służb społecznych. Dyrektor został kozłem ofiarnym. Tak najłatwiej ale czy sprawiedliwie?  rozwiń