Anna Zalewska: to nieprawda, że reforma edukacji dokonuje się z pieniędzy samorządów

To nieprawda, że reforma edukacji dokonuje się z pieniędzy samorządów - powiedziała w czwartek w radiowej Jedynce minister edukacji narodowej Anna Zalewska, odnosząc się do zarzutów ze strony władz lokalnych.
Anna Zalewska: to nieprawda, że reforma edukacji dokonuje się z pieniędzy samorządów
Minister podkreśliła, że rząd jest "razem z samorządem" i wspólnie z samorządami ponosi odpowiedzialność finansową (fot.youtube)

W rozmowie z szefową MEN na antenie PR1 prowadzący zauważył, że lokalne władze skarżą się, że rządowa reforma edukacji jest wprowadzana w życie za pieniądze samorządów. Minister stwierdziła, że to nieprawda i jako przykład podała Warszawę.

"Informacja z (warszawskiego) samorządu jest taka, że potrzebują 70 mln, ale złożyli wniosek na trochę ponad cztery, dostali niecałe 4 mln; natomiast w ogóle ich budżet, ich subwencja została powiększona w tym roku. Przypominam: sześciolatek jest w subwencji, w związku z tym wszystkie samorządy dostały 1,5 mld zł, a Warszawa - ponad 46. Jednocześnie dostała dodatkowe pieniądze na waloryzację pensji; jeżeli to wszystko dodamy, to w tym roku dostała 70 mln" - mówiła minister.

"Wyliczenia m.in. Warszawy dot. reformy w większości wypadków nie mają nic wspólnego z przekształceniem" - dodała.

Minister podkreśliła, że rząd jest "razem z samorządem" i wspólnie z samorządami ponosi odpowiedzialność finansową.

"Razem na komisji wspólnej rządu i samorządu ustaliliśmy standardy, które mówią o różnego rodzaju kwotach, m.in. na te dostosowania (...) Wypłaciliśmy właściwie wszystko, co Warszawa chciała" - powiedziała.

Pytana o sytuację w Łodzi, minister zaznaczyła, że to miasto podjęło decyzję, że przekształcenia związane z reformą będą się tam dokonywały "z mocy ustawy". "I również Łódź dostała 24 mln, natomiast w Łodzi jest problem, dlatego że w ciągu ostatnich lat prawie 14 tys. uczniów zniknęło z systemu i w związku z tym rzeczywiście mają tutaj demograficzny kłopot, to nie ma nic wspólnego z przekształceniami" - stwierdziła minister.

1 września zacznie obowiązywać nowy ustrój szkolny. Dotychczasowy system, który składał się z 6-letniej szkoły podstawowej, 3-letniego gimnazjum, 3-letniego liceum ogólnokształcącego, 4-letniego technikum, 3-letniej szkoły zawodowej i szkół policealnych będzie stopniowo przekształcany. Docelowo będzie obejmować: 8-letnią szkołę podstawową, 4-letnie liceum, 5-letnie technikum, 3-letnią szkołę branżową I stopnia, 2-letnią szkołę branżową II stopnia, 3-letnią szkołę specjalną przysposabiającą do pracy i szkołę policealną.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ta deforma oświaty jest poważnym obciążeniem budżetów samorządów i niech minister nie opowiada bajek , bo to jest ordynarne kłamstwo.

szoł, 2017-09-01 06:51:24 odpowiedz

Niektórzy mówią, że Pani premier to kłamczucha. Pani Minister zdaje się być przypadkiem, kiedy to uczeń przerósł mistrza.

Julek, 2017-08-31 21:52:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE