Anna Zalewska zapewnia: Nikt nie stracił pracy w wyniku reformy edukacji

Nikt nie stracił pracy w wyniku reformy edukacji - powtórzyła minister edukacji Anna Zalewska. Dodała, że w wyniku przekształceń powstanie 10 tys. dodatkowych miejsc pracy, a zwolnienia nauczycieli to efekt niżu demograficznego.
Anna Zalewska zapewnia: Nikt nie stracił pracy w wyniku reformy edukacji
Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, przypomniała, że szczegółowe dane dotyczące ruchu kadrowego w szkołach Ministerstwo Edukacji Narodowej będzie mieć pod koniec października (fot. Grupa PTWP/Andrzej Wawok)

• Podkreśliła też, że "przekształcenia są zaplanowane, policzone tak, by powstały dodatkowe miejsca pracy".

• Jak mówiła, to dramatyczny niż demograficzny spowodował, że ponad 100 tys. nauczycieli nie ma pełnego etatu w jednej szkole.

• "Pragnę przypomnieć, że co piąty nauczyciel w szkole podstawowej pracuje w kilku szkołach, w gimnazjum przekształcanym pracuje tak co trzeci nauczyciel" - powiedziała Zalewska.

Minister przypomniała, że szczegółowe dane dotyczące ruchu kadrowego w szkołach Ministerstwo Edukacji Narodowej będzie mieć pod koniec października. "30 września dyrektorzy wpisywali ostateczne dane do Systemu Informacji Oświatowej. Jeszcze tydzień, dwa, na przetworzenie tych danych. Mamy 600 tys. nauczycieli i 5 mln uczniów" - powiedziała.

W poniedziałek (9 października) prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz podał, że w wyniku reformy edukacji pracę straciło 6,5 tys. nauczycieli (zwolniono ich lub nie przedłużono umowy o pracę), 12,7 tys. nauczycielom obniżono wymiar zatrudnienia, 5,3 tys. nauczycieli pracuje w kilku szkołach, 600 nauczycieli przeszło w stan nieczynny, a 2,3 tys. nauczycieli przeszło na emerytury lub nauczycielskie świadczenia kompensacyjne.

Zaznaczył, że są to dane niepełne - odnoszą się do 70 proc. jednostek samorządu terytorialnego. Pochodzą z arkuszy organizacyjnych pracy szkół i z wrześniowych aneksów do nich; pokazują stan z 30 września.

Minister edukacji narodowej pytana przez dziennikarzy o te dane powiedziała, że "nikt nie stracił pracy w wyniku reformy". "47 tys. nauczycieli straciło pracę za poprzednich rządów; staram się o tym przypominać. To jest niż demograficzny. Dzięki przekształceniom powstanie 10 tys. dodatkowych miejsc pracy" - podkreśliła.

"To jest kolejna konferencja z kolejną liczbą: 100 tys., 37 tys., 20 tys., 10 tys., dziś pojawia się 6,5 tys. Natomiast z najwyższą przyjemnością zauważyłam, że pan prezes (ZNP) mówi, że nie jest to związane z przekształceniami, bo wspomina o emeryturach, świadczeniach kompensacyjnych i o tym, że ewentualnie nie przedłużono umów. To jest normalny ruch kadrowy" - oceniła Anna Zalewska.

Podkreśliła też, że "przekształcenia są zaplanowane, policzone tak, by powstały dodatkowe miejsca pracy". Jak mówiła, to dramatyczny niż demograficzny spowodował, że ponad 100 tys. nauczycieli nie ma pełnego etatu w jednej szkole. "Przy niżu demograficznym to rzeczywiście jest duży kłopot, ale właśnie przekształcenia mają spowodować sytuacje odwrotną, że będzie się kumulowało godziny w jednej szkole" - zaznaczyła.

"Pragnę przypomnieć, że co piąty nauczyciel w szkole podstawowej pracuje w kilku szkołach, w gimnazjum przekształcanym pracuje tak co trzeci nauczyciel" - powiedziała Zalewska. Jak mówiła, gimnazjum miało być tak zaplanowane by dawało nauczycielom cały etat, "ale było planowane na 450 uczniów (w każdym gimnazjum), tymczasem niż demograficzny spowodował, że jest to średnio 150 uczniów". "To nie jest stan wynikający z reformy, my tę sytuację widzimy" - zaznaczyła.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE