Balcerowicz za likwidacją Karty nauczyciela

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 11-06-2012
  • drukuj
Z powodu przywileju uzyskanego w latach 80. polscy nauczyciele pracują najmniej na świecie.
Balcerowicz za likwidacją Karty nauczyciela
Zdaniem Leszka Balcerowicza samorządy powinny być siłą naciskającą na rząd, aby wprowadził reformy, które pozwolą wydawać im mniej pieniędzy bez utraty jakości oferowanych przez nie usług – pisze „Rzeczpospolita”.

Czytaj też: Karta nauczyciela się sypie

Jego zdaniem Karta nauczyciela to jaskrawy przykład przywileju uzyskanego przez określoną grupę zawodową w latach 80. ubiegłego wieku, który nie daje korzyści tym, dla których system edukacji został stworzony, czyli uczniom i rodzicom.

Czytaj też: Karta nauczyciela ma bolszewickie zapisy

Dlatego Balcerowicz uważa, że należy Kartę zlikwidować. Dzięki temu samorządy mogłyby docenić lepszych nauczycieli – podaje „Rzeczpospolita”.

 


KOMENTARZE (13)ZOBACZ WSZYSTKIE

Zapraszam pana Leszka Balcerowicza na tydzień do pracy w szkole - gwarantuję zmieni zdanie

czynny nauczyciel, 2012-10-02 19:29:09 odpowiedz

Balcerowicz musi wrócić!.

Głos rozsądku, 2012-08-31 09:39:19 odpowiedz

Mimo iż sam byłem nauczycielem, a moja żona jest nim nadal, również uważam, że Karta nauczyciela (podobnie jak inne przywileje związane z tym zawodem) nie mają żadnego uzasadnienia. Ale robiąc cokolwiek z zawodem nauczyciela, trzeba koniecznie pamiętać, że jest to zawód specyficzny. I to nie tak spe...cyficzny, jak specyficzny jest stolarz czy górnik. Jego specyfika polega na organizacji pracy szkoły. Trudno wymagać, by nauczyciel pracował tak, jak inne zawody, czyli miał 40-godzinny tydzień pracy (codziennie po 8 godzin) i 26 dni urlopu - bo co będzie robił w wakacje czy ferie, kiedy w szkole nie ma uczniów? I co będzie (i przede wszystkim gdzie, jeżeli nie ma swojego gabinetu) robił w szkole po zakończeniu lekcji? A wynagrodzenie? Owszem, jest wysokie, ale "płaskie". "Schodki" płacowe przy awansie zawodowym są zbyt niskie. Wzrost pensji nauczyciela w trakcie jego kariery wynika bardziej ze zwiększania się dodatku za staż pracy niż podnoszenia kwalifikacji. Również nie działa system motywowania nauczycieli do lepszej pracy (czyli system dodatków motywacyjnych, które często przyznawane są wszystkim po równo, czy nagród - dawanych "z rozdzielnika"). To powoduje, że coraz częściej obserwuję negatywną selekcję w tym zawodzie: nauczycielami zostają nie ci, którzy chcą nimi być, ale ci, którzy nie znaleźli sobie innej pracy. rozwiń

krzyciel, 2012-08-31 09:29:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU