Bezpłatne podręczniki także dla licealistów?

- W Sejmie w środę, 28 maja, odbyła się debata nad projektem ustawy dot. bezpłatnych podręczników. Projekt popiera PO i PSL, zastrzeżenia mają posłowie opozycji, w tym PiS, które chce, by z bezpłatnych podręczników korzystali także uczniowie szkół ponadgimnazjalnych.
Bezpłatne podręczniki także dla licealistów?

"Dla rodziców mających dzieci w szkołach podstawowych i gimnazjach zniknie potrzeba kupowania co roku podręczników" - przekonywała posłanka PO Katarzyna Hall, która podczas drugiego czytania podsumowała dotychczasowe prace nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Projekt ten uzupełnia i rozszerza uchwaloną w lutym nowelizację umożliwiającą MEN zlecenie przygotowania i wydania podręczników.

Posłanka PO Urszula Augustyn proponowaną ustawę określiła pierwszym krokiem, który odciąży portfele rodziców. "Popatrzmy co działo się na rynku. Podręczniki były coraz piękniejsze, coraz bardziej rozbudowane, wybór naprawdę ogromny, zresztą tego wyboru do dzisiaj nikomu nie bronimy, natomiast ceny za te podręczniki były po prostu kosmiczne" - mówiła Augustyn.

Wprowadzenie do szkół bezpłatnych podręczników krytykuje PiS m.in. dlatego, że mają otrzymać je wyłącznie uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów, ale już nie uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Poseł tej partii Zbigniew Dolata poinformował, że jego klub przygotował 27 poprawek, które mają zapewnić, że z darmowych podręczników będą korzystać także uczniowie np. liceów ogólnokształcących. Poprawki PiS dotyczą także zapewnienia bezpłatnych podręczników do lekcji religii i etyki.

"Prawo i Sprawiedliwość nie godzi się na nierówne traktowanie rodziców uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Ich również dotyczy konstytucyjna zasada bezpłatności nauki w szkołach publicznych" - podkreślił Dolata.

Czytaj też:  Wydawcy: rządowy podręcznik jest plagiatem

Poseł Twojego Ruchu Piotr Paweł Bauć zwrócił uwagę, że bezpłatne podręczniki szkolne będą sfinansowane z rządowego programu "Wyprawka szkolna". "Pieniądze są z części (budżetu - PAP), która miała pomagać właśnie biednym, źle sytuowanym, często wielodzietnym rodzinom, czyli z Wyprawki szkolnej" - mówił Bauć. Według niego, argumentacja rządu, że pieniądze te nie były w pełni wydawane świadczy o tym, że rząd źle pracuje.

Poseł TR krytykował zbyt szybkie tempo prac nad wprowadzaniem rządowych podręczników. "Ponad 200 złożonych uwag, wskazanych błędów (...) nie świadczy dobrze o tym produkcie. Wiemy dlaczego. Nie da się w 5 minut napisać nawet krótkiego wypracowania, a co dopiero podręcznika" - mówił Bauć. Poinformował, że decyzja o ewentualnym poparciu projektu będzie zależała od przebiegu dalszych prac w komisji edukacji.

"Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie popierał ten projekt i wraz z koalicjantem zrobi wszystko, żeby odciążyć każdy budżet domowy osoby posiadającej dziecko uczęszczające do publicznej placówki edukacyjnej" - powiedział poseł PSL Artur Bramora. Zapewnił też, że wydatki na podręczniki dla uczniów są realnie wyliczone bez szkody dla finansów państwa. Poseł PSL zgłosił także poprawki, dzięki którym dyrektorzy szkół będą mogli podjąć decyzję o przyjęciu uczniów do placówek po okresie rekrutacji.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Google >> RAPORT: FAKTY, PROGNOZY i WNIOSKI na temat 6- i 7-latków.

6 i 7-latki, 2014-05-28 17:15:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE