• PARTNERZY PORTALU

Białystok, przedszkola: Może braknąć miejsc dla 6-latków. Trzeba utworzyć więcej

• W przedszkolach w Białymstoku może zabraknąć miejsc dla ponad 1,4 tys. dzieci.
• Coraz więcej rodziców zamierza posłać od września swoje 6-letnie pociechy nie do szkoły, a do przedszkola.
Białystok, przedszkola: Może braknąć miejsc dla 6-latków. Trzeba utworzyć więcej
Składanie wniosków o przyjęcie do przedszkoli rozpocznie się 14 marca i potrwa do końca miesiąca (Przedszkole Samorządowe nr 64 w Białymstoku, fot.ps64.pl)

Jeszcze niedawno z szacunków magistratu wynikało, że w związku ze zmianą ustawy o szkolnictwie, znoszącą wymóg posyłania 6-latków do szkół, w Białymstoku będzie trzeba utworzyć ok. 1,1 tys. miejsc, by zapewnić przedszkolną opiekę nie tylko dzieciom w wieku 4-6 lat, ale również 3-latkom.

Jak poinformował zastępca prezydenta miasta Adam Poliński, teraz rodzice składali deklaracje i okazało się, iż rośnie liczba tych, którzy nie poślą 6-letnich pociech do szkoły.

Wolnych miejsc w przedszkolach będzie więc jeszcze mniej, a w sumie potrzeby zostały oszacowane na dodatkowych 1430 miejsc.

Miasto już wcześniej, kiedy szacunki mówiły, iż zabraknie 1,1 tys. miejsc, zaproponowało trzy rozwiązania, by takie miejsca zapewnić: dodatkowe oddziały w dotychczasowych przedszkolach (ok. 200 miejsc), grupy przedszkolne w budynkach kilku podstawówek i gimnazjów (niecałe 800 miejsc), a także współpraca z placówkami niepublicznymi.

Czytaj też: Ilu 6-latków do szkoły, ilu do przedszkola? Samorządy mają problem z utworzeniem klas

Jak wynika z dotychczasowych deklaracji, w dwudziestu takich przedszkolach niepublicznych można byłoby utworzyć 800 miejsc. Rodzice płaciliby tam jak za przedszkole samorządowe pod warunkiem, że zwiększona zostałaby dotacja dla przedszkoli niepublicznych z 75 proc. do 99 proc., tak jak to jest w placówkach publicznych.

Na sesji blisko dwa tygodnie temu radni PiS, którzy w Radzie Miasta Białystok mają większość, ten pomysł prezydenta na razie odrzucili i odesłali uchwałę w tej sprawie do wnioskodawcy. Uważają bowiem, że trzeba poczekać na zakończenie rekrutacji, bo - w ich ocenie - na razie nie wiadomo, jakie będzie zainteresowanie rodziców posyłaniem swoich pociech do przedszkoli, a ilu z nich skorzysta z oferty szkół.

Składanie wniosków o przyjęcie do przedszkoli rozpocznie się w poniedziałek i potrwa do końca marca. W drugiej połowie kwietnia będą znane listy dzieci przyjętych i nieprzyjętych. Władze miasta zaznaczają, że wybór miejsca należy do rodziców.

W minioną środę radni PO i klubu radnych z komitetu urzędującego prezydenta Tadeusza Truskolaskiego złożyli wspólny wniosek o nadzwyczajną sesję w sprawie sytuacji w przedszkolach. Najprawdopodobniej odbędzie się ona w przyszłym tygodniu.

Poliński zwrócił uwagę, że już teraz w wielu miejskich przedszkolach są tylko pojedyncze miejsca w nowej rekrutacji, a w kilku - miejsc nie ma wcale. Dodał, że gdyby uchwała dotycząca przedszkoli niepublicznych została przyjęta na ostatniej sesji, te placówki mogłyby już brać udział w rekrutacji od 14 marca na takich zasadach, jak placówki samorządowe.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE