• PARTNERZY PORTALU

Białystok: w radzie miasta pat, w przedszkolach miejsca brak

• Władze chciały zwiększyć dotacje dla niepublicznych przedszkoli.
• To miał być sposób na znalezienie brakujących miejsca dla ok. tysiąca dzieci.  
• Radni odesłali jednak projekt uchwały do prezydenta.
Białystok: w radzie miasta pat, w  przedszkolach miejsca brak
Czy dla wszystkich przedszkolaków wystarczy miejsc w przedszkolach? Fot. : www.pilzno.um.gov.pl).

Rada miejska w Białymstoku nie zgodziła się na zwiększenie przez miasto kwoty dotacji na dotację w niepublicznych przedszkolach (z 75 do 99 procent). Prezydent Tadeusz Truskolaski argumentował, że tylko w ten sposób uda się zapewnić miejsca w przedszkolach dla wszystkich dzieci, a ich koszt dla rodziców byłby taki sam jak w przedszkolach publicznych. Podczas sesji 29 lutego radni odrzucili wniosek władz miasta w ten sprawie.

Jak informuje urząd marszałkowski, obecnie w stolicy Podlasia brakuje miejsca dla ok. 1000 przedszkolaków. Tymczasem rekrutacja zaczyna się już 14 marca.

Brak miejsca głownie dla trzylatków to efekt tego, że sześciolatki w większości przypadków zostaną w przedszkolach.

Z wyliczeń białostockich urzędników wynika, że do przedszkoli zostanie zgłoszonych ok. 9500 dzieci, a miejsc w publicznych placówkach jest ok. 8500. Stąd właśnie pomysł poszukania dodatkowych miejsc w placówkach niepublicznych.

Za takim rozwiązaniem była w radzie miasta PO i Komitet Truskolaskiego, przeciw był PiS. Ostatecznie rada nie przyjęła rozwiązania i odesłała projekt uchwały do prezydenta.

- Partykularne interesy zwyciężyły nad dobrem mieszkańców, nad dobrem rodziców i ich małych dzieci. Mając na względzie rozpoczynającą się w najbliższym czasie rekrutację, kilkaset rodzin pozbawiono dostępu do przedszkoli na takich samych zasadach odpłatności jak w placówkach publicznych – komentuje Adam Poliński, zastępca prezydenta Białegostoku. Przypomina on tez, że sama minister resortu edukacji sugerowała samorządowcom wykorzystania potencjału niepublicznych przedszkoli.

- Zaproponowane rozwiązanie – dostępne w tym toku dla trzylatków miejsca w przedszkolach samorządowych, współpraca z przedszkolami niepublicznymi i nowoutworzone oddziały przedszkolne w szkołach – dawały szansę na zapewnienie miejsc wszystkim trzylatkom, które zostaną zgłoszone. Brak jednego z tych elementów, może spowodować, że nawet dla kilkuset dzieci miejsc zabraknie – twierdzi Poliński.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

dzin dobry, dla rozluźnienia atmosfery, znalazłem fajna stronę www:



kronikaodkrywcow.pl

kuba, 2016-03-02 18:20:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE