Biurokracja zżera szkołę

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 26-09-2011
  • drukuj
Pomysły kolejnych ministrów sprowadzają się do tego, że nauczyciele muszą wypełniać stosy nikomu niepotrzebnych raportów i analiz. Potem czeka dokumentacja dla wydziałów oświaty, biur edukacji, GUS.
Biurokracja zżera szkołę

Nauczyciele dostają pieniądze głównie za wypełnianie kolejnych arkuszy organizacyjnych i raportowanie stanu wykonania kolejnych reformatorskich programów, które muszą wprowadzać na polecenie resortu edukacji – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Czytaj też: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie

Nauczyciel musi wypełnić 20 różnych formularzy. MEN wymaga, by to nauczyciele opracowali programy, których idea powstała w resorcie, np.: „Szkoła bez przemocy”, „Bezpieczna szkoła” czy „Szkoła z klasą”. Gdy nauczyciel upora się już z wymogami resortu, czekają na niego rubryki, których wypełnienia żądają wydziały oświaty, biura edukacji, GUS. Każda z placówek podsuwa swój wzór.

Czytaj też: Nauczyciele za szybko awansują

 A jest tak dlatego, że każdy kolejny minister, wprowadzając reformę, dokładał szkołom nowych zadań sprawozdawczych, nie likwidując poprzednich – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wielkie mi odkrycie - w całej administracji kwitnie Piszczykologia - sprawozdania i analizy nikomu niepotrzebne, badania potrzebne jednorazowo pozostają jako obowiązek sprawozdawczy na wieczność. Jak w powiedzeniu - kawał dobrej nikomu niepotrzebnej roboty.

Sceptyk, 2011-09-26 14:09:29 odpowiedz

Nie zapominając o SZKOLE MARZEŃ,która kosztowała 43 miliony i nic po sobie nie zostawiła a jedynie dała zarobić pomysłodawcom z Warszawki.Kto na to pozwolił i wydał Decyzje o takim projekcie. To jeden wielki przekręt na budżecie państwa.nikt nikogo nie rozliczył za to,że w roku staliśmy się biedniej...si o te miliony i nic po tym nie zostało do dziś. Co za indolencja. rozwiń

Renata, 2011-09-26 08:42:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE