Bunt przeciw edukacyjnej rewolucji

  • esosnowiec.pl (Arkadiusz Kaczor, Teresa Szczepanek)
  • 29-01-2013
  • drukuj
Pracownicy, uczniowie, a także część sosnowieckiego środowiska politycznego kwestionuje zasadność utworzenia od przyszłego roku Centrów Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego.
Bunt przeciw edukacyjnej rewolucji

Zdaniem pomysłodawców, nowe podmioty, które mają zastąpić dotychczasowe zespoły szkół zawodowych, przystosują szkolnictwo zawodowe do współczesnych wymogów rynku pracy. Przeciwnicy obawiają się jednak zwolnień oraz spadku prestiżu poszczególnych szkół, dlatego stanowczo żądają konsultacji społecznych w tej sprawie.

Zaniepokojeni planem zmian są głównie pracownicy sosnowieckich szkół zawodowych. W liście do redakcji „Wiadomości Zagłębia" i portalu e-sosnowiec.pl napisali, że nie mają pełnej informacji na ten temat, dlatego obawiają się o swoją przyszłość. Zwłaszcza o to, czy restrukturyzacja oznacza zwolnienia.

Nauczycieli popierają uczniowie, którzy skierowali do sosnowieckich radnych odpowiednie petycje. Póki co pisma wpłynęły z Zespołu Szkół Gastronomiczno - Hotelarskich oraz Zespołu Szkół Ekonomicznych. W obu czytamy, że uczniowie wyrażają sprzeciw wobec planów utworzenia Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. Podkreślają, że nie po to świadomie wybierali szkoły, żeby teraz być łączonym w jeden organizm.

Obawiają się bowiem, że nowy podmiot znacząco wpłynie na zachwianie poczucia przynależności i identyfikacji z ich dotychczasowym „małym światem". Ponadto uważają, że utworzenie molochów negatywnie wpłynie na prestiż i nabór do poszczególnych jednostek, dlatego postulują przeprowadzenie konsultacji społecznych.

- O restrukturyzacji szkolnictwa zawodowego mówiło się nie od dzisiaj. Wiadomo jest, że zmiana prawa wymusza w tym wypadku zmianę struktury - mówi Piotr Wesołowski, naczelnik Wydziału Edukacji UM w Sosnowcu i dodaje: -W związku z zaistniałą sytuacją doszło do spotkania zastępcy prezydenta, Agnieszki Czechowskiej - Kopeć z przedstawicielami Rady Pedagogicznej i samorządu uczniowskiego Zespołu Szkół Ekonomicznych, którzy poprosili o rozmowę. Na tym spotkaniu wyjaśniliśmy kierunki restrukturyzacji w szkolnictwie zawodowym. Grono pedagogiczne i uczniowie przedstawili swoje obawy, a my ze swojej strony staraliśmy się konkretnymi argumentami te obawy rozwiać.

-Jeżeli w jakiejkolwiek innej szkole zrodzi się potrzeba takiego spotkania, gdzie w spokoju i na argumenty można będzie podyskutować, prezydent Górski zadeklarował, że przyjmie każdą delegację a ja, jeśli zostanę o to poproszony, wyjaśnię wszystkie wątpliwości - informuje naczelnik.

Podkreśla on, że niezależnie od tego co się dzieje, prace nad restrukturyzacją trwają, a o tym, że jest taka konieczność dawno już dyskutowano w gronie dyrektorów szkół zawodowych.

W Zespole Szkół Ekonomicznych, mieszczącym się przy ulicy Grota Roweckiego 66, cała społeczność szkolna: nauczyciele, pracownicy, uczniowie, rodzice - nie jest zadowolona z chęci włączenia „Ekonomika" w struktury mających powstać centrów.

- Boimy się głównie o to, że utracimy tożsamość, nie będziemy rozpoznawalni, a co za tym idzie, odbije się to na naborze do naszej szkoły - mówi Maria Koźmin, wicedyrektor ZSE.

Jest ona zdania, że jeżeli planuje się przeprowadzić na terenie miasta jakąś reformę, to nie powinno się robić rewolucji, tylko ewolucję. - Ustawa nie jest obligatoryjna, zmiany powinno się więc przeprowadzać tam, gdzie są one uzasadnione. Dotychczas w całym kraju powstało zaledwie sześć takich centrów i to w miastach do 2 tysięcy mieszkańców.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU