Byli ministrowie edukacji: Zamiast likwidacji, zespoły gimnazjum – liceum

Zespoły gimnazjum – liceum (technikum) to propozycja Mirosława Handke i Wojciecha Książka – ministra i wiceministra edukacji w latach 1997 – 2000, na unikniecie chaosu w systemie oświaty, jakie może wywołać likwidacja gimnazjów. Wymaga to jednak współpracy włodarzy różnych szczebli samorządu i analizy funkcjonowania szkół ponadgimnazjalnych.
Byli ministrowie edukacji: Zamiast likwidacji, zespoły gimnazjum – liceum
Gimnazja wydłużały o rok obowiązek szkolny (fot.fotolia)

Mirosław Handke i Wojciech Książek, współautorzy zmian w edukacji, które zaczęły być wdrażane od 1 września 1999 roku, zabrali głos w toczącej się obecnie dyskusji na temat ewentualnych zmian ustroju szkolnego.

Wystosowali list otwarty (publikujemy go w dziale Multimedia) do obecnej minister edukacji narodowej- Anny Zalewskiej, ze swoimi sugestiami i wnioskami. Bronią w nim funkcjonowania trójstopniowego ustroju szkolnego w Polsce, twierdząc, że gimnazja potrzebują mądrej pomocy, nie zaś planów ich likwidowania.

Niedokończona reforma

- Reformę systemu edukacji wprowadziliśmy ustawowo w roku 1999, ale tylko do poziomu powszechnej szkoły gimnazjalnej. Niestety reforma szkół ponadgimnazjalnych, po upadku koalicji AWS-UW, została wstrzymana. Żałujemy bardzo, że nie danym było nam wprowadzenie całego naszego projektu: szkoła podstawowa dla dzieci (6 lat) i gimnazjum z liceum (3 + 3) dla młodzieży. Wprowadzaliśmy gimnazjum także dlatego, aby przywrócić polską, ważna i udaną, tradycję edukacyjną II Rzeczpospolitej - reformę ministra Janusza Jędrzejewicza. Jednocześnie dostosować chcieliśmy polską szkołę do trójstopniowego ustroju szkolnego obowiązującego w większości krajów Unii Europejskiej – podkreślają byli ministrowie edukacji.

Jak przypominają, gimnazja wydłużały o rok obowiązek szkolny (ale też o rok wydłużały kształcenie ogólne oraz o rok przesuwały wybór młodych ludzi dalszej drogi edukacyjnej), a zakaz ich łączenia ze szkołą podstawową, miał je zorientować na licea.

- Oczekiwaliśmy, że silne gimnazjum na tzw. prowincji będzie miało ambicje otwierania klas licealnych a skrócone szkoły licealne zostaną niejako zmuszone do otwierania pozarejonowych gimnazjów – czytamy w liście.

Samorządy dołożyły swoje

Zamysł ten się nie udał, bo został zniesiony zakaz łączenia gimnazjum ze szkołą podstawową a samorządy chętnie tworzyły zespoły szkół: szkoła podstawowa – gimnazjum. Wprowadzona równocześnie reforma samorządowa, prowadzenie szkół podstawowych i gimnazjów umieściła w zadaniach gminy a szkoły ponadgimnazjalne w zadaniach powiatu.

- Czy konieczny jest taki rozdział kompetencji? – pytają Handke i Książek - Praktyka bowiem pokazała, że niezbyt często dochodzi do odpowiednich porozumień między włodarzami tych różnych samorządów. Nasza idea gimnazjum zawisła jakby w próżni, między zreformowaną szkołą podstawową a właściwie nie zreformowanym szkolnictwem ponadgimnazjalnym. Ten czynnik nie działał w przypadku gmin miejskich na prawach powiatu. Sporym zaskoczeniem dla nas była niechęć szkół średnich, szczególnie liceów, do tworzenia zespołu szkół z gimnazjum. Szkoły, które zdecydowały się na połączenie gimnazjum z liceum, mają jak najbardziej pozytywne doświadczenia – kontynuują.

Licea wrogiem gimnazjów?

Zdaniem autorów listu teraz to właśnie licea są największym zwolennikiem „wygaszania” gimnazjów.

- Rozdzielność gimnazjum i liceum osłabiła bardzo licea a zmiana podstawy programowej przygotowanej przez minister Katarzynę Hall to osłabienie i rozdział wzmocniła – dodają.

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Gimnazja muszą zniknąć, gówniarzom się wydaje, że są już dorośli, a tak naprawdę są dzieciakami, w gimnazjum wiedza się powtarza z podstawówki, a w liceum nie mogą zdążyć z programem. Gimnazja są nam nie potrzebne, rodzą problemy wychowawcze

A, 2015-12-03 09:26:06 odpowiedz

Jestem pracownikiem gimnazjum, które połączone jest z liceum i funkcjonuje bardzo dobrze, przynajmniej nie ma problemu z młodzieżą gimnazjalną, a współpraca nauczycieli liceum i gimnazjum układa się wzorowo. Dlatego jestem przeciwny likwidacji gimnazjum, Po prostu jest mi trudno zrozumieć,... rozwiń

miriam, 2015-12-01 17:34:59 odpowiedz

"Wprowadzaliśmy gimnazjum także dlatego, aby przywrócić polską, ważna i udaną, tradycję edukacyjną II Rzeczpospolitej" - tak, to jest najważniejszy powód, dla którego gimnazja powinny zostać - bo tak było w II RP...

Red, 2015-12-01 07:33:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE