Chcą obowiązkowej edukacji seksualnej

Lekcje edukacji seksualnej w szkołach, obowiązkowe i w wymiarze godziny lekcyjnej tygodniowo, zakłada projekt ustawy o edukacji seksualnej, przygotowany przez Ruch Palikota. Posłowie zajmą się nim w marcu. Nowe przepisy miałyby wejść w życie 31 sierpnia.
Chcą obowiązkowej edukacji seksualnej

"Projekt ustawy o edukacji seksualnej, po skierowaniu go do dalszych prac przez marszałek Sejmu, zostanie poddany analizie przez komisję w marcu" - powiedział poseł Ruchu Palikota Artur Bramora, przewodniczący sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, która w środę omawiała plan pracy do 30 czerwca.

Czytaj też: Szkoły muszą uczyć o seksie

Projekt w sprawie edukacji seksualnej, nowelizujący ustawę o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz ustawę o systemie oświaty, miałby wejść w życie 31 sierpnia 2013 r.

"Projekt (...) sprowadza się do wprowadzenia nowoczesnego, aideologicznego, fachowego przedmiotu szkolnego z zakresu wiedzy seksualnej i rodzicielskiej, a tym samym stanowi odpowiedź na potrzeby zgłaszane przez społeczeństwo, w szczególności rodziców, młodzież oraz organizacje pozarządowe" - napisali posłowie RP w uzasadnieniu projektowanej ustawy. Podkreślili też, że ma ona na celu wypełnienie obowiązków wynikających z wiążących Polskę umów międzynarodowych.

Czytaj też: O seksie w szkołach za miejskie pieniądze

Zgodnie z proponowanymi zapisami przedmiot "wiedza o seksualności człowieka" ma być wprowadzony w obowiązkowym wymiarze jednej godziny lekcyjnej tygodniowo dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Uczniowie na lekcjach edukacji seksualnej mają uzyskać wiedzę m.in. o seksualności człowieka, jego rozwoju psychoseksualnym, tożsamości seksualnej, dojrzewaniu, zdrowiu seksualnym i reprodukcyjnym, a także o społecznych i kulturowych aspektach aktywności seksualnej.

Ponadto uczniowie w szkołach mają dowiedzieć się czym jest odpowiedzialne i świadome rodzicielstwo (macierzyństwo i ojcostwo), w tym jak postępować z noworodkami i niemowlętami, oraz jak wychowywać dzieci. Inne przykładowe tematy edukacji szkolnej to: ochrona przed przemocą seksualną, metody i środki zapobiegania ciąży i zabezpieczania się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, w tym HIV/AIDS.

W projekcie napisano również, że treści programowe i metodyka nauczania przedmiotu mają być dostosowane do wieku, etapu rozwoju psychoseksualnego, zdolności poznawczych i potrzeb uczniów. Do współpracy ze szkołą w realizacji programu mają być zobowiązane lokalne placówki służby zdrowia i policja.

MEN w porozumieniu z resortem zdrowia w osobnym rozporządzeniu i uwzględniając m.in. "najnowszą wiedzę naukową, w szczególności medyczną", ma opracować szczegółową treść nauczania edukacji seksualnej. Zgodnie z projektem, resort edukacji ma również zapewnić odpowiednią liczbę wykwalifikowanych nauczycieli oraz raz w roku organizować dla uczniów Ogólnopolską Olimpiadę Wiedzy o Seksualności Człowieka.

Do tej pory lekcje edukacji seksualnej regulowała ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży; po ewentualnych zmianach proponowanych przez Ruch Palikota zapisy o edukacji seksualnej znalazłyby się w ustawie o systemie oświaty.

Obecnie, zgodnie z rozporządzeniem MEN, przedmiot "wychowanie do życia w rodzinie" jest realizowany w wymiarze 14 godzin lekcyjnych rocznie. Posłowie Ruchu Palikota przekonują, że taka liczba godzin poświęcona edukacji seksualnej w szkołach uniemożliwia realizację programu dla uczniów nawet w minimalnym stopniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Na Pomorzu Grupa IRPS prowadzi profesjonalne szkolenia z zakresu psychoedukacji sekualnej dla dzieci i młodzieży. Zachęcam do wejścia na stronę irps.edu.pl

MK, 2013-02-06 15:10:44 odpowiedz

Takich kilka uwag mi się nasuwa... Po pierwsze - nie do końca od rodziców zależy, czego uczą w szkole. Po drugie - w szkole uczą nauczyciele, a ich orientacja seksualna jest ich prywatną sprawą. Po trzecie - życie seksualne to nie tylko sama biologia. Edukacja seksualna (czy jakkolwiek ją nazwie...my) jest konieczna. Rodzice z dziećmi na "te tematy" rozmawiają rzadko lub wcale. Powszechnie dostępne źródła (głównie internet) jest poza jakąkolwiek kontrolą i podaje informacje przeróżne - od sensownych po absurdalne. Że już nie wspomnę, że często te "informacje" sprowadzają się do pornografii. To powoduje, że wśród młodzieży pokutuje wiele mitów na temat seksu, a w ciążę zachodzą coraz młodsze dziewczęta. Dlatego trzeba uczyć - m.in. o antykoncepcji, ale również o całej psychologiczno-emocjonalno-społecznej otoczce aktywności seksualnej. I powinni to robić fachowcy, czyli odpowiednio wykształceni nauczyciele. rozwiń

krzyciel, 2013-01-24 13:32:19 odpowiedz

A co to w szkołach nie wykładaja juz biologi?

xy, 2013-01-24 09:03:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE