Ciąg dalszy przedszkolnych przepychanek

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 16-09-2011
  • drukuj
Co dziesiąta gmina będzie musiała zmienić uchwały o wysokości opłat pobieranych w przedszkolach. To skutek kontroli, które premier nakazał wojewodom. Gminy są na granicy bankructwa i buntu.
Ciąg dalszy przedszkolnych przepychanek
Wojewodowie kończą zleconą przez premiera kontrolę gminnych uchwał w sprawie dodatkowych opłat za przedszkola. „Dziennik Gazeta Prawna” dotarł do wstępnych danych, z których wynika, że nawet co dziesiąta gmina będzie musiała zmienić swoje decyzje w tej sprawie.

Czytaj też: Rządowa debata nad przedszkolami

Wojewodowie najczęściej kwestionują wprowadzenie opłat za przedszkola z mocą wsteczną czy zapisy zobowiązujących rodziców do składania deklaracji dotyczących liczby godzin, podczas których ich dzieci będą korzystać ze świadczeń. W uchwałach pojawiają się także postanowienia, że opłaty nie ulegają zwrotowi, gdy dziecka nie ma w przedszkolu.

Czytaj też: Opłaty za przedszkola pod lupą wojewody

Samorządowcy nie wykluczają, że będą odwoływali się od decyzji wojewodów do sądów administracyjnych. Argumentują, że w tym roku wydadzą na oświatę nawet ponad połowę swoich całorocznych budżetów.

Czytaj też: Hall rozważa zmiany dla sześciolatków

Wiele szkół nie potrafi zapewnić maluchom odpowiednich warunków do nauki, zabawy i wychowania. W tym roku do szkół rodzice posłali mniej niż 25 proc. sześciolatków (wstępne szacunki MEN mówiły o 40 proc.), co oznacza, że w roku szkolnym 2012/2013 w I klasach szkół podstawowych mogłoby znaleźć się nawet 700 tys. dzieci. Obecnie jest to ok. 400 tys. pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

jak zwykle "cygan (czyt. rząd) zawinił kowala (czyt.samorządy) powiesili" ta codzienność przestaje być śmieszna!!!!

edward, 2011-09-16 10:52:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE