Co się liczy dla gimnazjalistów?

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Toruń
  • 29-04-2013
  • drukuj
Tylko co trzeci gimnazjalista uważa nauczyciela za autorytet. Szanują za to zdanie rodziców – wynika z ankiet, które przeprowadziło kuratorium w 109 szkołach w województwie kujawsko-pomorskim.
Co się liczy dla gimnazjalistów?

Co się liczy dla gimnazjalistów? Udane życie rodzinne i przyjaciele. Na trzecim miejscu jest dobre wykształcenie - pisze „Gazeta Wyborcza Toruń".

Za niewiele mniej ważną młodzi uznali satysfakcjonującą pracę. To nowość, dotąd w badaniach te wartości nie stały aż tak wysoko.

Kuratorium przeprowadziło badania wspólnie z Fundacją ABC XXI Cała Polska Czyta Dzieciom. Spytało ponad 2,2 tys. gimnazjalistów z trzecich klas 109 gimnazjów w regionie o życiowe cele, wartości moralne, autorytety i plany na przyszłość.

Okazało się, że spośród wartości moralnych młodzi na pierwszym miejscu stawiają szacunek i uczciwość - pisze „Gazeta Wyborcza Toruń".

Głównymi autorytetami dla gimnazjalistów są rodzice i inni członkowie rodziny. Nauczyciele? Dla nielicznych. Tylko 30 proc. wskazało ich jako autorytety.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

30% to i tak bardzo dużo. Politycy i samorządowcy się nie umywają!!

Palmuz, 2013-04-29 13:17:16 odpowiedz

Oj, nauczyciele - nieładnie walczyć o prym z rodzicami. To bardzo dobrze, że gimnazjaliści uważają rodziców za autorytet - obawiałem się, że mogą się oni znaleźć daleko za wieloma innymi postaciami życia publicznego. A dlaczego nauczyciele tak nisko? To wina w znacznej mierze samych nauczycieli. Okr...es przemian ustrojowych i budowania III RP w oparciu o zasady wolnego rynku doprowadził do rozmienienia edukacji na drobne. Edukacja stała się towarem, który musi się opłacić. Mniejsze nakłady finansowe na szkoły (w tym na wynagrodzenia nauczycieli), likwidacja szkół, ogólna moda na "nieuctwo" (vide gwiazdy pop czy "biznesmeni" chwalący się swoimi szkolnymi niepowodzeniami - jako przykłady, że "nie matura, lecz chęć szczera...") - to wszystko spowodowało, że spadła jakość kadry pedagogicznej. Dzisiaj coraz częściej nauczycielem zostaje nie ktoś, kto mażył o tym zawodzie, ale ktoś, kto nie znalazł sobie nic innego i załapał się, żeby przeczekać (albo dorabia sobie robiąc drugi stopień studiów). I jak ktoś taki może być autorytetem? rozwiń

krzyciel, 2013-04-29 11:22:13 odpowiedz

Jestem nauczycielem, oczywiście, ze rodzice na pierwszym miejscu, bo przecież nic nie wymagają, zawsze staną w obronie, nie wychowują , niczego nie żądają. Nauczyciel wymaga, wychowuje i uczy. Jak tu być na pierwszym miejscu.

ds, 2013-04-29 10:03:18 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE