Co zamierza Anna Zalewska? Pewne jest jedno. Spotka Rejtana

Przyszła minister edukacji Anna Zalewska, posłanka PiS z okręgu wałbrzyskiego, już po nominacji zapowiedziała, że priorytetem będzie likwidacja obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Jej zdaniem do końca roku Sejm powinien zająć się gotowym projektem ustawy w tej sprawie. Zmiany na pewno będą obowiązywać od nowego roku szkolnego, czyli od września 2016 r.  Kolejną ważną kwestią dla Anny Zalewskiej i rządu Beaty Szydło będzie wygaszanie gimnazjów. W styczniu ministerstwo przedstawi harmonogram konsultacji społecznych w tej sprawie. Już wiadomo jednak, że nowej minister nie będzie łatwo.

Co zamierza Anna Zalewska? Pewne jest jedno. Spotka Rejtana
Anna Zalewska nowa minister edukacji będzie miała naprawdę trudne zadanie (fot.annazalewska.hb.pl)

Wygaszanie, a docelowo likwidacja gimnazjów i przywrócenie obowiązku szkolnego dla dzieci siedmioletnich - to priorytety rządu PiS w edukacji, którą zarządzać ma Anna Zalewska. Jak to wszystko ma wyglądać i jak zamierzenia PiS oceniają rozmówcy Portalsamorzadowy.pl.

Decyzja zapadła

Choć to dotychczas nie była zasługa PiS, nie da się ukryć, że polskie dzieci od kilkunastu lat nie mogą zaznać spokoju w szkołach. Ledwo zaczną realizować jakiś program, już w głowach polityków rodzi się nowy. Tak jest i teraz.

Prof. Piotr Gliński, szef Rady Programowej Prawa i Sprawiedliwości początkowo zapowiedział, że nowa reforma oświatowa powinna wejść w życie już od 1 września 2016 roku. Teraz wiadomo już, że w sprawie gimnazjów temat będzie trwał nieco dłużej. Anna Zalewska wprost wskazuje, że nowy rząd chce w sprawie gimnazjów rozmawiać że wszystkimi środowiskami, zanim powstanie projekt ustawy, to bardzo ważne, bo sprawa ta budzi ogromne emocje, np. wskutek liczb które padły w dyskusji.
Gimnazjów są tysiące, pracuje w nich ok. 100 tys. nauczycieli, którzy obawiają się o pracę.

Dlaczego PiS - mimo wszystko - chce zmian?

– Proces edukacyjny na pewno będzie lepszy – powiedział Stanisław Karczewski, szef sztabu wyborczego PiS. – Korzyści dla dzieci i młodzieży będą z tego bardzo duże.

Jeszcze dalej w zapowiedziach zmian poszedł Sławomir Kłosowski, poseł PiS w sprawie sześciolatków.

– W tym roku szkolnym – powiedział – rodzice sześciolatków, które rozpoczęły naukę w pierwszej klasie, będą mogli – do końca pierwszego półrocza 2016 r. – cofnąć swoje dzieci do przedszkoli na własne życzenie.

Z drugiej strony projekt PiS zakłada też dobrowolność - rodzice, którzy zechcą posłać do szkoły sześciolatka, będą mogli to zrobić.

Są wątpliwości

Wokół kontrreformatorskich zakusów PiS rozpętała się prawdziwa burza. Padają argumenty trafne i mniej trafne, histeryczne i rzeczowe, czasami nawet trudno oddzielić ziarno od plew. Niektórzy np. twierdzą, że kontrreformacja w oświacie ma służyć np. zmianie sposobu kształtowania serc i umysłów młodych ludzi. Będą inne podstawy programowe, inne podręczniki i zapewne inni nauczyciele. Dlatego ciała pedagogiczne w całej Polsce drżą z niepokoju, bo nie wiadomo, na kogo padnie.

– Pomysł likwidacji gimnazjów jest tak absurdalny, że jestem gotowa zginąć za to, żeby gimnazjów bronić – powiedziała z kolei była minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska. – Skupmy się na tym, żeby gimnazja miały dobre wsparcie pedagogiczne i psychologiczne. Dzieci od samego przejścia z gimnazjum do podstawówki grzeczniejsze się nie staną.

Kontrreformatorzy powołują się przede wszystkim na powszechne opinie, że młodzież w gimnazjach jest zdemoralizowana, że sieje przemoc i dewiacje. Ostatnie badania polskich szkół pokazują jednak, że to w podstawówkach przypadków przemocy jest więcej.

– Chciałbym znaleźć rzeczowy argument na to, że szkoła PRL-owska będzie lepsza niż szkoła, którą stworzyliśmy w III RP, ale takiego uzasadnienia nie ma – mówi o projekcie reformy edukacji autorstwa PiS prof. Krzysztof Konarzewski, autor wielu projektów edukacyjnych, w tym reformy gimnazjalnej.

 


KOMENTARZE (22)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jako organ prowadzący gimnazjum jestem za jak najszybszą likwidacją ,po skończeniu szkoły podstawowej dzieci bo to są dzieci uważają się za bardzo dorosłych, palą, piją i bardzo często korzystają z dopalaczy. wydaje im się że skoro skończyli pewien etap swojego życia to są bardzo dorośli. Dzieci w w...ieku 12 czy 13 lat są podatne na wszelkie zło i dobro również, ale zło przyswaja się łatwiej. Moje dziecko jako ostatni rocznik kończył klasę ósmą i to jest zupełnie inna rozmowa, zupełnie inne zachowanie. poza tym program w szkole jest beznadziejny brak historii Polski, brak lektur naszych wybitnych pisarzy. popieram likwidację. rozwiń

bardzo zainteresowany, 2015-12-05 20:20:36 odpowiedz

Trudno zrozumieć, że powrócenie uczniów w małych miejscowościach do małych szkółek, gdzie uczą się w 4,5,6-osobowych klasach, bez pracowni przedmiotowych ,sal gimnastycznych, Orlików, gdzie na żadną wycieczkę, projekt, zajęcia lekcyjne prowadzone w ciekawym, innym niż klasa miejscu nie pojadą, teatr...u, filharmonii, basenu nie zobaczą ma byc dla nich czymś dobrym. rozwiń

Realista z dołu, 2015-11-22 23:31:00 odpowiedz

Naprawdę wypowiadają się tu ludzie kompletnie bez znajomości podstaw programowych np. historii. W gimnazjum ona kończy się na roku 1918 i szkoła średnia ma do zrobienia resztę. Więc proszę się nie wypowiadać, jak się nie wie.

Obserwator11, 2015-11-22 23:23:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU