PARTNER PORTALU
  • BGK

Co zamierza Anna Zalewska? Pewne jest jedno. Spotka Rejtana

  • Włodzimierz Kaleta, Piotr Toborek, raf    10 listopada 2015 - 10:36
Co zamierza Anna Zalewska? Pewne jest jedno. Spotka Rejtana

Anna Zalewska nowa minister edukacji będzie miała naprawdę trudne zadanie (fot.annazalewska.hb.pl)

Przyszła minister edukacji Anna Zalewska, posłanka PiS z okręgu wałbrzyskiego, już po nominacji zapowiedziała, że priorytetem będzie likwidacja obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Jej zdaniem do końca roku Sejm powinien zająć się gotowym projektem ustawy w tej sprawie. Zmiany na pewno będą obowiązywać od nowego roku szkolnego, czyli od września 2016 r.  Kolejną ważną kwestią dla Anny Zalewskiej i rządu Beaty Szydło będzie wygaszanie gimnazjów. W styczniu ministerstwo przedstawi harmonogram konsultacji społecznych w tej sprawie. Już wiadomo jednak, że nowej minister nie będzie łatwo.




Wygaszanie, a docelowo likwidacja gimnazjów i przywrócenie obowiązku szkolnego dla dzieci siedmioletnich - to priorytety rządu PiS w edukacji, którą zarządzać ma Anna Zalewska. Jak to wszystko ma wyglądać i jak zamierzenia PiS oceniają rozmówcy Portalsamorzadowy.pl.

Decyzja zapadła

Choć to dotychczas nie była zasługa PiS, nie da się ukryć, że polskie dzieci od kilkunastu lat nie mogą zaznać spokoju w szkołach. Ledwo zaczną realizować jakiś program, już w głowach polityków rodzi się nowy. Tak jest i teraz.

Prof. Piotr Gliński, szef Rady Programowej Prawa i Sprawiedliwości początkowo zapowiedział, że nowa reforma oświatowa powinna wejść w życie już od 1 września 2016 roku. Teraz wiadomo już, że w sprawie gimnazjów temat będzie trwał nieco dłużej. Anna Zalewska wprost wskazuje, że nowy rząd chce w sprawie gimnazjów rozmawiać że wszystkimi środowiskami, zanim powstanie projekt ustawy, to bardzo ważne, bo sprawa ta budzi ogromne emocje, np. wskutek liczb które padły w dyskusji.
Gimnazjów są tysiące, pracuje w nich ok. 100 tys. nauczycieli, którzy obawiają się o pracę.

Dlaczego PiS - mimo wszystko - chce zmian?

– Proces edukacyjny na pewno będzie lepszy – powiedział Stanisław Karczewski, szef sztabu wyborczego PiS. – Korzyści dla dzieci i młodzieży będą z tego bardzo duże.

Jeszcze dalej w zapowiedziach zmian poszedł Sławomir Kłosowski, poseł PiS w sprawie sześciolatków.

– W tym roku szkolnym – powiedział – rodzice sześciolatków, które rozpoczęły naukę w pierwszej klasie, będą mogli – do końca pierwszego półrocza 2016 r. – cofnąć swoje dzieci do przedszkoli na własne życzenie.

Z drugiej strony projekt PiS zakłada też dobrowolność - rodzice, którzy zechcą posłać do szkoły sześciolatka, będą mogli to zrobić.

Są wątpliwości

Wokół kontrreformatorskich zakusów PiS rozpętała się prawdziwa burza. Padają argumenty trafne i mniej trafne, histeryczne i rzeczowe, czasami nawet trudno oddzielić ziarno od plew. Niektórzy np. twierdzą, że kontrreformacja w oświacie ma służyć np. zmianie sposobu kształtowania serc i umysłów młodych ludzi. Będą inne podstawy programowe, inne podręczniki i zapewne inni nauczyciele. Dlatego ciała pedagogiczne w całej Polsce drżą z niepokoju, bo nie wiadomo, na kogo padnie.

– Pomysł likwidacji gimnazjów jest tak absurdalny, że jestem gotowa zginąć za to, żeby gimnazjów bronić – powiedziała z kolei była minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska. – Skupmy się na tym, żeby gimnazja miały dobre wsparcie pedagogiczne i psychologiczne. Dzieci od samego przejścia z gimnazjum do podstawówki grzeczniejsze się nie staną.

Kontrreformatorzy powołują się przede wszystkim na powszechne opinie, że młodzież w gimnazjach jest zdemoralizowana, że sieje przemoc i dewiacje. Ostatnie badania polskich szkół pokazują jednak, że to w podstawówkach przypadków przemocy jest więcej.

– Chciałbym znaleźć rzeczowy argument na to, że szkoła PRL-owska będzie lepsza niż szkoła, którą stworzyliśmy w III RP, ale takiego uzasadnienia nie ma – mówi o projekcie reformy edukacji autorstwa PiS prof. Krzysztof Konarzewski, autor wielu projektów edukacyjnych, w tym reformy gimnazjalnej.







KOMENTARZE (22)

  • bardzo zainteresowany, 2015-12-05 20:20:36

    Jako organ prowadzący gimnazjum jestem za jak najszybszą likwidacją ,po skończeniu szkoły podstawowej dzieci bo to są dzieci uważają się za bardzo dorosłych, palą, piją i bardzo często korzystają z dopalaczy. wydaje im się że skoro skończyli pewien etap swojego życia to są bardzo dorośli. Dzieci w w...ieku 12 czy 13 lat są podatne na wszelkie zło i dobro również, ale zło przyswaja się łatwiej. Moje dziecko jako ostatni rocznik kończył klasę ósmą i to jest zupełnie inna rozmowa, zupełnie inne zachowanie. poza tym program w szkole jest beznadziejny brak historii Polski, brak lektur naszych wybitnych pisarzy. popieram likwidację.  rozwiń
  • Realista z dołu, 2015-11-22 23:31:00

    Trudno zrozumieć, że powrócenie uczniów w małych miejscowościach do małych szkółek, gdzie uczą się w 4,5,6-osobowych klasach, bez pracowni przedmiotowych ,sal gimnastycznych, Orlików, gdzie na żadną wycieczkę, projekt, zajęcia lekcyjne prowadzone w ciekawym, innym niż klasa miejscu nie pojadą, teatr...u, filharmonii, basenu nie zobaczą ma byc dla nich czymś dobrym.  rozwiń
  • Obserwator11, 2015-11-22 23:23:12

    Naprawdę wypowiadają się tu ludzie kompletnie bez znajomości podstaw programowych np. historii. W gimnazjum ona kończy się na roku 1918 i szkoła średnia ma do zrobienia resztę. Więc proszę się nie wypowiadać, jak się nie wie.