Coraz więcej dzieci nie chodzi do szkoły

Rośnie liczba dzieci w wieku gimnazjalnym, które powinny chodzić do szkoły, ale nie robią tego; w 2003 r. było ich 4,8 proc., a w 2010 r. 6,1 proc. - wynika z przedstawionego w czwartek "Raportu o stanie edukacji" Instytutu Badań Edukacyjnych.
Coraz więcej dzieci nie chodzi do szkoły
W przypadku młodzieży w wieku 16-18 lat, która powinna się uczyć w szkołach ponadgimnazjalnych, odsetek niechodzących do szkoły jest wyższy - wynosi 10 proc.

Według dyrektora Instytutu Badań Edukacyjnych Michała Federowicza, istnieje przypuszczenie, że zjawisko to może mieć związek z emigracją zarobkową rodziców. "Nie musi to oznaczać, że te dzieci nigdzie się nie uczą. Prawdopodobnie uczą się w kraju, w którym obecnie przebywają. Rodzice, którzy podejmują decyzję o emigracji zarobkowej, przywiązują z reguły wagę do kształcenia dzieci" - powiedział Federowicz.

Czytaj też:  Jak zapewnić uczniom bezpieczeństwo

Nie wykluczył też innych powodów niechodzenia do szkoły. Według niego, możliwe jest, że część młodych ludzi po prostu nie chce się uczyć. "To kwestia bodźców, z jakimi młodzi ludzie mają obecnie do czynienia - bodźców ze świata mediów elektronicznych, gier komputerowych. Odciągają one od rutyny. Z jednej strony to dobrze, bo wymusza to na szkole odejście od rutyny na rzecz innego sposobu uczenia. Z drugiej strony niesie to z sobą ryzyko, że odchodząc od rutyny młodzi ludzie nie będą chcieli kontynuować nauki" - ocenił.

"Musimy przyglądać się temu zjawisku. Na pewno zbadanie go wymaga pogłębionych badań" - uznał Federowicz. Zaznaczył, że na pewno o informacje na ten temat będzie łatwiej, gdy zacznie funkcjonować nowy System Informacji Oświatowej. W nowym systemie dane zbierane o uczniach będą powiązane z ich numerami PESEL.

Dyrektor instytutu zwrócił też uwagę, że odsetek młodych ludzi w Polsce przedwcześnie kończących naukę jest niski na tle innych krajów Unii Europejskiej. W ogłoszonej w 2010 r. przez Komisję Europejską Strategii "Europa 2020" postulowano obniżenie tego odsetka w skali Europy do 10 proc. z poziomu 15 proc.

Polskie prawo rozróżnia dwa pojęcia: obowiązek szkolny i obowiązek nauki. Obowiązek szkolny polega na przymusie uczęszczania do szkoły podstawowej i gimnazjum. Obowiązek nauki trwa do 18. roku życia, czyli do uzyskania pełnoletności. Obowiązek nauki po ukończeniu szkoły podstawowej i gimnazjum można wypełniać nie tylko ucząc się w szkole ponadgimnazjalnej, ale także poza szkołą, ucząc się np. zawodu u rzemieślnika.

Niespełnianie tych obowiązków grozi nałożeniem na rodziców kary grzywny, a w skrajnych przypadkach pozbawieniem przez sąd władzy rodzicielskiej.

 Raprot porusza także m.in. tematykę finansowania oświaty przez jednostki samorządu terytorialnego. Jak podaje raport udział wydatków na edukację w  budżetach samorządów nieznacznie maleje, ale wciąż jest duży - średnio wynosi 1/3 ich wydatków ogółem. Zauważalny jest spadek udziału subwencji w  finansowaniu wydatków edukacyjnych samorządów, co jest równoznaczne z  coraz większym zaangażowaniem środków własnych JST w pokrycie kosztów realizacji zadań edukacyjnych.

"Raport o stanie edukacji. Kontynuacja przemian" zawiera całościowy obraz edukacji, uaktualniony o dane za 2011 r., a także prezentuje przegląd zmian prawnych dotyczących edukacji, dokonanych w 2011 roku. Raport zawiera także dwa opracowania monograficzne, dotyczące szkolnictwa wyższego i szkolnictwa zawodowego.

Jest to drugi raport o stanie edukacji przygotowany przez Instytut Badań Edukacyjnych. Pierwszy, zawierający informacje o zmianach polskiej oświaty w ostatnich 10-15 latach, ukazał się w 2011 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jak dzieci są chore,to jak mają iść do szkoły? Znowu mnie tam nie ma ale...czy jestem potrzebny?

SWAT, 2012-12-17 10:24:35 odpowiedz

Widzę, że tu pisze Ktoś straszne głupoty, Bo po co się uczyć, Jak nie ma roboty ?

Eterno Vagabundo, 2012-12-16 20:23:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE