Coraz więcej uczniów uczy się jęz. kaszubskiego

- Z roku na rok rośnie w woj. pomorskim liczba dzieci i młodzieży uczących się języka kaszubskiego. W tym roku szkolnym jest to ponad 17 tys. uczniów, mimo niewystarczającej kadry zawodowo wykształconych nauczycieli.
Coraz więcej uczniów uczy się jęz. kaszubskiego

Prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Łukasz Grzędzicki poinformował w piątek w Gdańsku, że w ubiegłym roku szkolnym języka kaszubskiego uczyło się w woj. pomorskim 15 242 osoby (z czego 82 proc. w szkołach podstawowych). W roku szkolnym 2013/14 na lekcję języka kaszubskiego uczęszcza 17 145 (z czego 78 proc. w szkołach podstawowych) dzieci i młodzieży. Najwięcej chętnych - 4800 - do nauki kaszubskiego jest w powiecie kartuskim.

Dane o zainteresowaniu językiem kaszubskim przedstawiono podczas konferencji prasowej z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego, który przypada 21 lutego.

"Jest to nauka dla chętnych, dobrowolna. Wymaga poświęcenia od uczniów, rodziców i nauczycieli, bo dzieci muszą zostać tygodniowo dłużej po szkole trzy, cztery godziny" - podkreślił prezes ZK-P.

Zdaniem Grzędzickiego, kaszubski może być atrakcyjnym językiem do nauki dla mieszkańców Pomorza. "Ja się wychowałem w Szymbarku, chodziłem do starej, obdrapanej, poniemieckiej szkoły. Rodzice mówili w domu po kaszubsku, ale ja nie miałem nauki tego języka w szkole. Dziś moim dzieciom mówię, że kaszubski jest tak samo ważny jak angielski, niemiecki, czy rosyjski. To pozwala lepiej zrozumieć nasze najbliższe otoczenie. Pomorski świat, Gdańsk, Gdynię, historię tej krainy, gdzie są np. stolemy, które stworzyły kaszubski krajobraz, łatwiej pojąć poprzez język kaszubski" - powiedział Grzędzicki.

Pytany o największe problemy w upowszechnianiu języka kaszubskiego szef ZK-P powiedział, że jest nim niedobór dobrze wykształconej kadry nauczycielskiej. "Żaden z polskich uniwersytetów nie kształci nauczycieli do języka kaszubskiego. A im dzieci są starsze, tym mają większe wymagania. Nie sposób całe życie uczyć się tylko podstawowych zwrotów w języku kaszubskim. Dla obecnie uczących nauczycieli zaświadczenia o tym, że mogą uczyć kaszubskiego wydaje nasze zrzeszenie" - wyjaśnił Grzędzicki.

Podkreślił, że nierzadko w takich sytuacji dochodzi do dylematu. "Czy puścić takiego nauczyciela, który ma to w sercu i wyniósł z domu, ale nie ma całego instrumentarium naukowego, czy w ogóle nie dać mu takiego zaświadczenia o znajomości kaszubskiego i w danej miejscowości nie będzie wówczas nauki tego języka" - wyjaśnił.

"Cały czas czuć jeszcze poza tym balast z przeszłości, kiedy kaszubski był językiem nizin społecznych. Po 1989 r. to się zmienia: Kaszubi odnoszą sukcesy w życiu gospodarczym, naukowym, kulturalnym, a niektórzy nawet w politycznym. Ludzie starsi nie widzą niestety potrzeby uczenia się języka kaszubskiego. Dla mnie, pokolenia lat. 80 to już nie jest żaden problem, lecz wartość.

Uniwersytet Gdański chciał w ubiegłym roku uruchomić nowy kierunek studiów - etnofilologię kaszubskę, ale zgłosiła się na niego za mała liczba chętnych. "Chcemy przekonać władze tej uczelni, aby nie stosowały do tego kierunku takich samych kryteriów jak np. filologii angielskiej, germańskiej, czy sinologii" - nadmienił Grzędzicki.

W Narodowym Spisie Powszechnym w 2011 r. do narodowości kaszubskiej przyznało się 233 tys. osób. Z tej liczby ponad 90 proc. deklarowało równocześnie, że czuje się Polakami.

Język kaszubski - obok języka czeskiego, słowackiego, serbołużyckiego i polskiego - zaliczany jest do języków zachodniosłowiańskich. Kaszubski, jako jedyny w Polsce, ma status języka regionalnego. Obok Mazurów i Ślązaków, Kaszubi są jedną z trzech żyjących obecnie w Polsce grup etnicznych o charakterze autochtonicznym.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU