Częstochowa szuka oszczędności w oświacie

Nauczyciele będą mogli pracować tylko na jednej umowie o pracę, a nie na kilku, jak do tej pory - poinformowało biuro prasowe Urzędu Miasta w Częstochowie.
Częstochowa szuka oszczędności w oświacie
W ten sposób samorządowcy chcą zmniejszyć nakłady na edukację. Samorząd częstochowski przeanalizował wydatki przeznaczone na każdą szkołę w mieście w 2010 roku, wnioski opublikował w raporcie "Częstochowska oświata - diagnoza i leczenie".

- Liczba pracujących w szkole osób powinna zależeć od wielkości szkoły, liczby uczniów oraz ilości lekcji. Tymczasem rozpowszechnioną praktyką jest zatrudnianie nauczycieli na kilku umowach o pracę jednocześnie w kilku szkołach, co powoduje, że wzrastają nam koszty utrzymania w oświacie, bo musimy ponosić dodatkowe koszty ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych - tłumaczył Tomasz Jamroziński z biura prasowego częstochowskiego magistratu.

Czytaj też: Ile szkół do likwidacji na Śląsku?

Jamroziński powiedział, że władze Częstochowy (oceń prezydenta) wprowadzają w mieście nowe zasady zatrudniania nauczycieli, czyli tzw. racjonalizację zatrudnienia. Będzie ona polegała na tym, że jeden nauczyciel będzie mógł podpisać tylko jedną umowę o pracę z jedną szkołą. Jeśli jednak do 18-godzinnego pensum zabraknie mu godzin, będzie mógł ich poszukać w innych szkołach, ale nie będzie już podpisywał z nimi umów. Pensję będzie mu wypłacać szkoła macierzysta, w której będzie miał największą liczbę lekcji.

Dyrektorzy szkół dostosowują obecnie plany organizacyjne szkół do tego zalecenia. - Problem dotyczy najczęściej nauczycieli takich przedmiotów jak technika, muzyka, historia i przyroda. Mam cztery takie osoby, które muszą szukać dodatkowych godzin w innych szkołach. Tym razem też tak będzie, ale podpiszą umowę tylko ze mną - wyjaśniła Małgorzata Darocha, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1. Zastrzegła, że jedna umowa nie będzie zwalniać takiego nauczyciela z udziału w konferencjach pedagogicznych, będą nadal musieli się stosować do wymagań stawianych przez wszystkich dyrektorów szkół, u których będą prowadzić lekcje.

Jamroziński wyraził przekonanie, że ta zmiana pozwoli zmniejszyć koszty związane z wynagrodzeniami dla nauczycieli w ostatnim kwartale 2011 roku i w dalszej perspektywie. Zapewnił, że władze nie zamierzają likwidować żadnych szkół ani zwalniać nauczycieli. - Chodzi o to, żeby racjonalnie podzielić się tą pracą - wyjaśnił.

Czytaj też: Stowarzyszenia poprowadzą szkoły wiejskie?

Raport powstał m.in. na podstawie zestawienia wydatków przeznaczanych na pensje dla nauczycieli z wysokością subwencji oświatowej, którą wypłaca się z budżetu państwa na każdego ucznia. W zeszłym roku Ministerstwo Edukacji Narodowej przekazało na jednego ucznia 4545 zł. Częstochowa otrzymała wtedy 252,2 mln zł.

W tym roku samorząd częstochowski szacuje, że wyda na edukację 353 mln zł, co stanowi prawie 40 proc. budżetu miasta.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE