Decyzja o centrach kształcenia odłożona

  • esosnowiec.pl (Izabela Kieliś)
  • 27-05-2013
  • drukuj
Centrów Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, które miały powstać w miejscu kilku sosnowieckich zespołów szkół na razie nie będzie.
Decyzja o centrach kształcenia odłożona

Ostatnia burzliwa sesja Rady Miejskiej w Sosnowcu zakończyła się zdjęciem z porządku obrad wszystkich punktów, w których głosowane miały być uchwały dotyczące zmian w sosnowieckim szkolnictwie. Mocno dyskutowaną kwestią była także uchwała dotycząca wprowadzenia na terenie Sosnowca programu zdrowotnego leczenia niepłodności metodą zapłodnienia in vitro.

Podczas wczorajszej sesji ślubowanie złożyła także nowa radna, Danuta Gojna - Ucińska z PO. Zajęła ona miejsce w radzie po Janie Łakomskim.

Na razie nie będzie reformy oświaty na terenie Sosnowca, która miała polegać na przekształceniu kilku zespołów szkół w dwa Centra Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. Tematyka zmian w szkolnictwie zdecydowanie zdominowała wczorajszą sesję Rady Miejskiej w Sosnowcu.

Już na samym początku obrad o zdjęcie punktów z porządku sesji wnioskował m.in. Maciej Adamiec z klubu radnych Niezależni.

- Chcielibyśmy zdjąć punkty o oświacie, bo ta sprawa była omawiana na komisjach wielokrotnie i dwa razy negatywnie opiniowana. Wszyscy są przeciwni, a jedyni którzy chcą takiej reformy to prezydent miasta i jego ekipa - przekonywał Adamiec.

Pomysłu centrów bronił sam prezydent Kazimierz Górski.

- Te zmiany to chęć dostosowania szkolnictwa do naszych czasów. Centra dają szansę na istnienie dużych, pewnych szkół i pozyskiwanie dla nich dużych pieniędzy z Unii. Dyskutujemy jak uratować kilku dyrektorów i rady pedagogiczne, a nie jak przygotować młodzież do przyszłości zawodowej - przekonywał prezydent.

I choć początkowo większość radnych zagłosowała za pozostawieniem punktów o zmianach w oświacie i poddaniu ich pod głosowanie, po przerwie zwołanej tuż przed rzeczonymi uchwałami sytuacja zupełnie się odwróciła. Podwodem było dostarczenie części radnych wyciągów z protokołów rad pedagogicznych, które zwołane zostały... zaledwie dzień przed sesją.

- Na podstawie otrzymanych protokołów nie da się stwierdzić, czy uchwały w poszczególnych szkołach podejmowane były zgodnie z prawem. Nie ma imiennych list nauczycieli, którzy głosowali na radach. W tej sytuacji apeluję do prezydenta, aby nie zajmować się uchwałami dzisiaj, gdyż jest to obciążone dużym ryzykiem, że zostaną one uchylone przez nadzór wojewody - powiedział radny Karol Winiarski.

Zaproponował on równocześnie, aby w ciągu dwóch tygodni zwołać nadzwyczajną sesję RM i na niej przegłosować uchwały. Jednakże radni SLD uznali, że w tym roku szkolnym nie należy już w ogóle wracać do kwestii powstania centrów.

- Mamy do czynienia z niedoinformowaniem i konieczne jest wyjaśnienie pewnych kwestii. Uważam, że w niektórych przypadkach powinniśmy zacząć prace od podstaw. Dzisiaj przychodzi czas by odwlec decyzje w czasie i dopracować temat bardzo, bardzo dokładnie. Spotkać się z gronami nauczycielskimi i poznać opinię środowiska szkolnego, by wypracować jedno stanowisko - mówił w imieniu klubu SLD Tomasz Bańbuła.

- Przez pół roku nie mieliśmy do dyspozycji opinii rad pedagogicznych. Nie zadośćuczyniono obowiązkowi ustawowemu w tej kwestii. Głosowanie dzisiaj wiązałoby się z łamaniem procedur. Pytanie: jaka jest granica braku kompetencji, ignorancji, jak wierzyć w merytoryczność zmian skoro biorą się za to ludzie, którzy nie umieją tego przeprowadzić? - powiedział w wystąpieniu klubowym PiS Tomasz Mędrzak.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU