PARTNER PORTALU
  • BGK

Decyzja o sześciolatkach jest polityczna

  • PAP/JL    24 listopada 2015 - 09:18
Decyzja o sześciolatkach jest polityczna
Gwałtowny pośpiech w decydowaniu o obowiązku szkolnym sześciolatków dowodzi tego, że nad wątkami merytorycznymi i ekonomicznymi przeważają zachcianki polityczne. Fot. Pixabay.com

Zamieszanie, a zwłaszcza gwałtowny pośpiech w decydowaniu o obowiązku szkolnym sześciolatków dowodzi tego, że nad wątkami merytorycznymi i ekonomicznymi przeważają zachcianki polityczne.




Tak wypowiedź minister edukacji skomentował Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

– Związek Nauczycielstwa Polskiego uważa sam fakt, że doszło do tak dramatycznej sytuacji i takiej emocjonalnej dyskusji w sprawie sześciolatków, to niestety pokłosie działań dotychczasowych ministrów. Zbyt mało wysiłków, energii i profesjonalizmu włożyli w to, aby reforma dotycząca sześciolatków zafunkcjonowała – uważa prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Czytaj też: Zostawienie sześciolatków w przedszkolach niepotrzebne i kosztowne

– Nie ulega wątpliwości, że to zamieszanie, a zwłaszcza gwałtowny pośpiech, dowodzi tego, że nad wątkami merytorycznymi i ekonomicznymi, przeważają zachcianki polityczne – mówi Broniarz.

Odniósł się też do wypowiedzi minister edukacji Anny Zalewskiej z poniedziałkowego spotkania z Karoliną i Tomaszem Elbanowskimi ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców oraz ekspertami związanymi ze Stowarzyszeniem, którzy zabiegają o zmianę wieku obowiązku szkolnego. Minister zapowiedziała, że w ciągu 10 najbliższych dni pojawi się projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty likwidujący obowiązek szkolny dla sześciolatków i ustalający wiek siedmiu lat jako czas rozpoczynania obowiązkowej edukacji.

– Brakuje tu stanowiska samorządów. To przecież one będą głównymi beneficjentami mniej i bardziej przemyślanych wystąpień ministra edukacji. Samorządy włożyły dużo wysiłku w przygotowanie szkół na przyjęcie sześciolatków, a także rozplanowały to ekonomicznie. Także na nie spadł obowiązek odpowiedzi na pytania nauczycieli, co w sytuacji, gdy stracą pracę i będą musieli ewentualnie czekać rok, by uzyskać szansę ponownego zatrudnienia. Decyzja podejmowana ponad głowami samorządów wynika bardziej z politycznych niż merytorycznych przesłanek – uważa Broniarz.

Jego zdaniem zapłacą za to samorządy i rodzice, którzy są zwolennikami posyłania dzieci sześcioletnich do szkoły. Zapłacą za to także rodzice trzylatków, dla których będzie brakowało miejsc w przedszkolach.

Minister zastrzegł, że trzeba „na tę sprawę patrzeć szerzej, niż proponuje nam ministerstwo edukacji”, ponieważ na zmiany w systemie szkolnictwa nakładają się projektowane zmiany w podatkach.

– Wyższy próg kwoty wolnej od podatku w znaczący sposób zmniejszy dochodu samorządu, a więc pogorszy realizację postulatów rodziców związanych z upowszechnieniem edukacji od trzeciego roku życia – sądzi Broniarz.

Minister 23 listopada poinformowała także, że będą zmiany w podstawie programowej, m.in. w zerówkach nauczyciele „będą oficjalnie uczyć liczyć, czytać i pisać”. Prócz tego w projekcie nie będzie już „stygmatyzującego określenia odroczenie” i prawdopodobnie pojawi się „powtórne zapisanie do klasy pierwszej”.

Rodzice, którzy chcą posłać do szkoły dziecko w wieku sześciu lat, będą mogli to zrobić lub – w przypadku sześciolatków urodzonych po 1 września – będą musieli zasięgnąć opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej.

– Oddania głosu rodzicom nie można sprowadzić do uwarunkowań związanych z poradniami psychologiczno-pedagogicznymi, ponieważ jest ich zdecydowanie za mało, aby rodzice mogli chcąc zasięgnąć opinii w tej materii do nich dotrzeć – komentuje Broniarz.

Stopniowe obniżanie wieku obowiązku szkolnego z siedmiu do sześciu lat trwa w Polsce od 2009 r. Przez pierwszych pięć lat decyzję o tym, czy dziecko rozpocznie naukę w wieku sześciu czy siedmiu lat, podejmowali rodzice. 1 września tego roku po raz pierwszy do I klasy szkoły podstawowej poszedł obowiązkowo cały rocznik dzieci sześcioletnich, czyli urodzonych w 2009 r. Rok wcześniej – we wrześniu zeszłego roku – obok siedmiolatków do pierwszych klas obowiązkowo poszła połowa rocznika sześciolatków.

W swoim exposé premier Beata Szydło zapowiedziała m.in. przywrócenie rodzicom prawa wyboru, czy ich dzieci pójdą do szkoły w wieku sześciu czy siedmiu lat. Poinformowała, że zmiana ta zostanie przeprowadzona w ciągu pierwszych stu dni działania rządu.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • ..., 2015-11-29 21:26:21

    Do hagfa: Co kierowało tymi którzy decydowali o obowiązkowym POsyłaniu dzieci sześcioletnich do szkoły? Miłość do dzieci czy POlityka? A jak ktoś tego nie chce cofnąć - to kieruje nim miłość do dzieci czy POlityka?
  • zoja, 2015-11-29 10:39:48

    Do hagfa: szanowna/y "hagfa" nie wiem czym pokierowany jest komentarz, ale moim zdaniem jest on wynikiem braku świadomości. Reforma nie jest głupia, a zmiany które proponuje obecna Minister Edukacji są moim zdaniem pomyłką. Na czym polega różnica, czy dzieci będą się uczyć czytać, pisać, l...iczyć w szkole, czy jak zakłada Pani Minister w przedszkolu? Dlaczego nikt nie zastanowi się nad tym, że o gotowości szkolnej dziecka nie powinien decydować nauczyciel przedszkola tylko osoby z zewnątrz? Większość sześciolatków doskonale radzi sobie w szkole, niestety są również dzieci, które trafiają do niej bo nauczyciel przedszkola, ma problem ze zbyt nadpobudliwym dzieckiem i stwierdza "gotowość"... Może reformy zacząć od weryfikacji pracy nauczycieli, którzy często nie rozumieją na czym powinna polegać ich praca i do czego ich zobowiązuje :(  rozwiń
  • A. Koza z FIO, 2015-11-25 04:27:51

    Jak rzadko w 100% zgadzam się z Przewodniczącym Broniarzem! Samorządy nie dostaną subwencji na 6-latki. Od 2016 wchodzi obowiązek zapewnienia miejsc przedszkolnych dla 4-latków, a od 2017 - dla 3-latków. Skąd gminy wezmą na to pieniądze?

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.