Demografia w Polsce: Jak przeciwdziałać katastrofie demograficznej?

• Do 2050 roku populacja w Polsce spadnie o 4 miliony osób, a ponad 30 proc. ludzi będzie w wieku powyżej 65 roku życia.
• Żeby przeciwdziałać polskiej katastrofie demograficznej, konieczna jest poprawa jakości usług publicznych dla rodzin, w tym dostępu do żłobków i lekarzy.
• Potrzebne jest też stworzenie warunków dla powrotu emigrantów i mądra absorpcja imigrantów zarobkowych - wynika z raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP).
Demografia w Polsce: Jak przeciwdziałać katastrofie demograficznej?
Społeczeństwo nie tylko będzie się kurczyć, ale będzie też coraz starsze. (fot. pixabay)

Raport "Jak zapobiec polskiej katastrofie demograficznej? Trzy filary polskiej polityki wobec problemu", zaprezentowano podczas konferencji prasowej w siedzibie ZPP.

Uczestnicy konferencji wskazywali, że demografia stanowi bardzo istotny czynnik dla funkcjonowania państwa i gospodarki. Jest tak ze względu na repartycyjny system emerytalny, który ma ekonomiczny sens wyłącznie w warunkach zastępowalności pokoleń.

O tym, że utrzymanie systemu emerytalnego stanowi jedno z największych finansowych zadań stojących przed państwem, świadczą najlepiej liczby - w 2015 roku na wypłatę emerytur wydano ponad 170 miliardów złotych, podczas gdy wszystkie wydatki z budżetu państwa w roku 2014 zsumowały się do 312,5 miliarda złotych.

Sytuacja demograficzna Polski jest fatalna 

Do 2050 roku populacja spadnie o 4 miliony osób, a ponad 30 proc. ludzi będzie w wieku powyżej 65 roku życia. W roku 2015, na 224 badane państwa, Polska zajęła 216. miejsce pod względem dzietności.

– Mamy do czynienia z poważnym kryzysem demograficznym – stwierdził prezes ZPP Cezary Kaźmierczak podczas konferencji prasowej. – Powinniśmy jak najmocniej skupić się na wybrnięciu z tej sytuacji.

W 2011 roku w ok. 380 tysiącach gospodarstw domowych z dziećmi, dochód na osobę w rodzinie nie przekraczał 351 złotych. Polskie rodziny z dziećmi - szczególnie te wielodzietne - często muszą zmagać się z problemami finansowymi.

ZPP wierzy, że program 500 plus poprawi sytuację demograficzną w Polsce. (fot. flickr)
ZPP wierzy, że program 500 plus poprawi sytuację demograficzną w Polsce. (fot. flickr)

– Dużo pomógł program 500+, mimo że jest pod pewnymi względami niedoskonały - powiedział wiceprezes ZPP Marcin Nowacki. – Mimo to, wciąż bardzo dużo pozostaje do zrobienia, trzeba poprawić jakość usług publicznych dla rodzin, w tym przede wszystkim dostępność żłobków, przedszkoli i opieki pediatrycznej.

– Polska bieda ma twarz dziecka – stwierdził z kolei Jakub Bińkowski, Sekretarz Departamentu Badań i Analiz ZPP. – Tak wynika z badań i to jest jeden z głównych powodów niskiego poziomu dzietności w Polsce. Ludzi na dzieci często po prostu nie stać. Mamy nadzieję, że program 500+ poprawi tę sytuację.

Abstrahując bowiem od kwestii finansowych, to właśnie konieczność zgłaszania dziecka do żłobka jeszcze przed jego narodzinami, czy wielogodzinnego oczekiwania w kolejce do lekarza, stanowi poważny kłopot dla wielu rodzin z dziećmi.

Państwo musi ściągnąć rodaków z zagranicy

Według ZPP drugim obszarem, w ramach którego państwo powinno podjąć aktywność, jest stworzenie warunków do powrotu dla emigrantów.

– Tutaj niespodzianek nie ma – kontynuował prezes ZPP Cezary Kaźmierczak. – Podstawowe problemy to zbyt wysokie opodatkowanie dochodów z pracy, ułomny rynek mieszkaniowy, w szczególności w sektorze mieszkań na wynajem, oraz nierówna konkurencja w zakresie dostępu do stanowisk w placówkach publicznych.

Mając wybór między pracą w Polsce, gdzie nawet najniższe dochody obciążane są m.in. wysokimi składkami na ubezpieczenia społeczne, a pracą w Anglii, gdzie niskie wynagrodzenia są opodatkowane bardzo łagodnie, Polacy często zdecydowali się wyemigrować. W tej chwili w państwach europejskich poza Polską przebywa czasowo ok. 2 milionów rodaków. Trzeba skłonić ich do powrotu, tworząc odpowiednie warunki.

Ważna legalizacja imigrantów w Polsce

Trzecim problemem jest absorpcja imigrantów. ZPP wielokrotnie publikowało już na ten temat teksty i analizy - do 2050 roku konieczne będzie przyjęcie 5 milionów imigrantów. Dzięki wyjątkowemu układowi gospodarczemu i geopolitycznemu, w tej chwili do Polski chętnie przyjeżdżają pracować m.in. Ukraińcy, Białorusini, czy Wietnamczycy.

ZPP zwraca uwagę, że łatwo się asymilują i nie stwarzają problemów, a przy tym ciężko pracują. Warto zatem stworzyć dla nich odpowiednie warunki. Podstawowym postulatem jest legalizacja ich pobytu w Polsce, tak żeby mogli legalnie mieszkać w kraju, pracować i płacić podatki. ZPP zwraca uwagę, że działaniom legislacyjnym mającym na celu utrudnienie procedury legalnego zatrudniania imigrantów z Ukrainy, czy Białorusi w Polsce, należy się zdecydowanie przeciwstawić.

Cały raport dostępny w załączniku. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców powinien przede wszystkim zainicjować racjonalizację systemu wynagrodzeń za pracę aby każdy pracownik (nawet otrzymujący wynagrodzenie minimalne) był w stanie utrzymać czteroosobową rodzinę! Taki jest standard w cywilizowanych krajach Świata. Fatalne prognozy de...mograficzne, problemy związane z utrzymaniem systemu emerytalnego, nieustająca emigracja w poszukiwaniu godziwych wynagrodzeń, krytyczna sytuacja w ochronie zdrowia i wiele innych niepożądanych zjawisk naszej polskiej rzeczywistości – to są właśnie skutki konkurowania na rynkach produktów i usług niskimi kosztami pracy! Skandalem jest nieustająca rozbieżność nie tylko najniższych, ale nawet średnich płac z realnymi kosztami utrzymania typowej rodziny chociażby na poziomie minimum socjalnego! Żłobki, przedszkola, zatrudnianie obcokrajowców, programy typu 500+, to są półśrodki, które nie rozwiążą zasadniczej kwestii, jaką jest ignorowanie obiektywnych (zależnych jedynie od rynkowych cen i naukowych norm) KOSZTÓW UTRZYMANIA RODZIN PRACOWNICZYCH... Oto fakty: w roku 2015 na 14 802 600 osób zatrudnionych w Polsce aż 13 533 800 (czyli 91,43%!!!) pracowało w firmach lub instytucjach), w których przeciętne wynagrodzenie było niższe od minimum socjalnego dla typowej rodziny, czyli od 4815 zł brutto miesięcznie! Nie można nie dostrzegać takich realiów... rozwiń

Henryk Lewandowski, 2016-11-22 18:03:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE