Dobre praktyki z sześciolatkami w szkole

Ośrodek Rozwoju Edukacji opracował poradnik „Sześciolatki w szkole. Działania samorządów – dobre praktyki” prezentujący różne przedsięwzięcia samorządów na rzecz obniżenia wieku szkolnego.
Dobre praktyki z sześciolatkami w szkole

We wstępie minister edukacji Krystyna Szumilas zachęca do lektury: „Mam nadzieję, że publikacja będzie cenną inspiracją i mobilizacją do dalszych starań podejmowanych na rzecz przyjaznego przechodzenia sześciolatków do pierwszej klasy".

Wydawnictwo zawiera podsumowanie wywiadów z organami prowadzącymi szkoły na temat ich osiągnięć związanych z wdrażaniem reformy. Jest również bazą wiedzy o przykładach dobrych praktyk oraz dostarcza informacji o głównych obawach rodziców myślących o posłaniu sześciolatka do szkoły.

Można w nim znaleźć m.in. rady, jak rozwiać obawy rodziców związane z rozwojem dzieci.

„Nie przekonuj nachalnie, tylko wskaż rodzicom miejsca i instytucje, w których mogą uzyskać niezbędne informacje i pomoc w zakresie określenia czy dziecko jest gotowe do rozpoczęcia nauki, czy też nie" - czytamy w poradniku.

Autorzy opracowania podkreślają też m.in., że większość dzieci jest przygotowana intelektualnie do podjęcia nauki, bywa jednak niedojrzała emocjonalnie.

- Niedojrzałość emocjonalna dziecka nie jest jednak wystarczającą przesłanką do twierdzenia, że dziecko nie może iść do szkoły - argumentują.

Z opracowania wynika także m.in., że najskuteczniejsze zdaniem samorządowców okazały się podejmowane przez nich działania minimalizujące obawy rodziców oraz dostarczające im niezbędnej wiedzy do podjęcia decyzji.

Tu główny nacisk kładziono na kampanie informacyjno-promocyjne. Były one uzależnione od wielkości i możliwości gmin. W mniejszych, przede wszystkim wiejskich i miejsko-wiejskich wykorzystywano głównie bezpośrednie kontakty między szkołą a rodzicami - spotkania w szkołach z wychowawcami, psychologami i dyrektorami oraz przedstawicielami innych instytucji lub organizacja dni otwartych.

W gminach najmniejszych najskuteczniejszą formą dotarcia do rodziców były kontakty nieformalne.

W większych gminach, oprócz kontaktowania rodziców ze szkołą stosowano też inne narzędzia. Rozwieszano specjalne plakaty i rozdawano ulotki, broszury oraz informatory, a do rodziców pięciolatków i sześciolatków władze samorządowe wysyłały listy.

Przykładem takiej kampanii jest m.in. „Sześciolatku nie trać roku", prowadzona z powodzeniem od dwóch lat w Krakowie.

Poradnik można przeczytać tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE