Dodatek wyrównawczy dla nauczycieli pod znakiem zapytania. Resortowi edukacji brak konsekwencji

• Ministerstwo Edukacji Narodowej wciąż nie określiło się, czy dodatek wyrównawczy dla nauczycieli zostanie utrzymany czy zlikwidowany.
• Związek Powiatów Polskich ocenia działania MEN jako niekonsekwentne i niezdecydowane, i podkreśla, że dodatek w takiej formie powinien być zlikwidowany.
• ZPP dodaje, że dziwi go postawa związkowców, którzy apelują o utrzymanie dodatku. Stwierdza, że związkowcy nie wiedzą jak on funkcjonuje.
Dodatek wyrównawczy dla nauczycieli pod znakiem zapytania. Resortowi edukacji brak konsekwencji
Kwestia dodatku wyrównawczego dzieli związkowców, nauczycieli i samorządy. (fot. Fotolia)

Związek Powiatów Polskich przyjął z dezaprobatą podejmowane w ostatnim czasie przez Minister Edukacji Narodowej Annę Zalewską działania dotyczące dodatku uzupełniającego dla nauczycieli. Jak tłumaczy związek, działanie to charakteryzowało niezdecydowanie i niekonsekwencja przy wprowadzaniu potrzebnych i uzasadnionych zmian.

MEN dodatek wycofuje, później zmienia zdanie

ZPP zwraca uwagę, że w projekcie Przepisów wprowadzających ustawę Prawo oświatowe MEN uwzględniło postulat środowisk samorządowych dotyczący likwidacji dodatku uzupełniającego wraz z wprowadzeniem przepisu przejściowego dotyczącego obowiązku wypłacenia tego dodatku jeszcze za rok 2016.

Okazało się jednak, że rozstrzygnięcie ministra niekoniecznie może być traktowane jako trwałe. Jak czytamy w stanowisku ZPP, w ciągu zaledwie kilku dni minister edukacji narodowej na skutek – jak zostało to określone - „samorefleksji” wycofuje się z zaproponowanego rozwiązania. Zdaniem związku bardzo źle świadczy to o traktowaniu tak jednostek samorządu terytorialnego, jak i nauczycieli.

- Podkreślamy, że rezygnacja z likwidacji dodatku uzupełniającego nie jest ciosem w samorządy ale przede wszystkim w nauczycieli. Dodatek uzupełniający w żadnej mierze nie spełnia motywującego charakteru, a mechanizm jego ustalania jest nieracjonalny i niejednokrotnie powoduje, że decyzje dotyczące przyznawania wynagrodzeń nauczycielom nie są podejmowane w oparciu o wyniki i jakość pracy ale z uwzględnieniem konieczności wypłaty dodatków uzupełniających. Tym bardziej dziwi postawa przedstawicieli związków zawodowych reprezentujących nauczycieli, którzy najwyraźniej albo nie rozumieją, albo nie mają wiedzy jak mechanizm przyznawania dodatków uzupełniających w praktyce funkcjonuje - czytamy w stanowisku ZPP.

Nie chodzi o działanie na szkodę nauczycielom

Związek podkreśla, że celem samorządów nie jest dążenie do odebrania czegokolwiek nauczycielom, jak to próbowano w ostatnim czasie przedstawiać. Celem jest mianowicie to, aby każdy nauczyciel otrzymał wynagrodzenie odpowiadające nakładowi jego pracy i aby wszystkie środki, które przeznaczane są na wynagrodzenia nauczycieli były dzielone pomiędzy nauczycielami w sposób sprzyjający podnoszeniu jakości pracy i kompetencji tej grupy zawodowej.

ZPP pisze: „Z ogromnym rozczarowaniem przyjmujemy więc decyzję ministra edukacji narodowej o zgłoszeniu autopoprawki do projektu ustawy, tym bardziej, że mógł to być pierwszy krok w kierunku pozytywnych zmian w systemie wynagradzania nauczycieli. Taki sposób postępowania powoduje po naszej stronie utratę zaufania do deklaracji wygłaszanych przez ministra edukacji narodowej, bo jakże ufać w zapewnienia, które w mgnieniu oka mogą okazać się nieaktualne”.

Jak to jest z tymi dodatkami naprawdę?

Samorządy są przychylne likwidacji dodatku wyrównawczego. Obecnie muszą wypłacać je nauczycielom, jeśli na swoim terenie wydały ogółem w ciągu roku na wynagrodzenia nauczycieli mniej niż wynika z tzw. średniego wynagrodzenia określonego w Karcie Nauczyciela.

Resort edukacji oficjalnie jednak nie potwierdził ani tego, że dodatki zostaną utrzymane, ani tego, że będą zlikwidowane. Pytamy o to MEN regularnie od połowy grudnia i do tej pory nikt nie był nam w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

ZPP wspomina, że resort zadeklarował, iż temat likwidacji dodatku uzupełniającego powróci podczas prac Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. Zapewnił też, że będzie czynnym członkiem tego zespołu i nie pozwoli, aby podjęto działania godzące zarówno w interes samorządów, jak i nauczycieli.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Starsza: a na to właśnie MEN nie chce się zgodzić. Nie chcą tego dokładnie policzyć, nie proponują standardów edukacyjnych, bo okazałoby się, że subwencja nie pokrywa podstawowych zadań.

obserwator, 2017-01-10 15:38:12 odpowiedz

Do były belfer: Bzdury Pan piszesz, identyczny dodatek był wypłacany dla wszystkich w danej grupie, dla osób przebywających na zwolnieniach lekarskich, urlopach dla poratowania zdrowia był odpowiednio mniejszy w stosunku do ilości dni, w których nauczyciel nie pracował.

Belfer , 2016-12-31 11:47:50 odpowiedz

Oczywiście,najlepiej byłoby nie zapłacić minimalnej pensji nauczycielowi,niech pracuje za półdarmo.Prawdziwym nieszczęściem jest natomiast sposób przyznawania wyrównania.Zamiast trafiać do nauczyciela,który nie dostał określonej kwoty,pieniądze dostają wszyscy z danej grupy ,nawet Ci ,którzy znaczn...ie przekroczyli wymagane minimum. rozwiń

nina, 2016-12-31 08:20:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE