Dożywiają dzieci bułkami

  • Przegląd prasy/Dziennik Polski
  • 26-02-2011
  • drukuj
Szkoły karmią zbyt tłusto. W posiłkach brakuje wapnia, żelaza i węglowodanów. Za dużo jest fosforu, magnezu i witamin. Posiłki najczęściej były przesolone, a kompoty przesłodzone - stwierdziło małopolskie kuratorium oświaty.
Jak poinformował "Dziennik Polski" w ponad 20 proc. małopolskich szkół są sklepiki, oferujące dzieciom niezdrowe przekąski, a w niemal co trzeciej placówce uczniowie zamiast ciepłego posiłku dostają drożdżówki i kanapki. Małopolskie kuratorium oświaty zbadało, jak szkoły realizują rządowy program "Pomoc państwa w zakresie dożywiania". Raport z kontroli, który właśnie powstał, nie napawa optymizmem. 

Okazuje się, że choć blisko 80 proc. szkół deklaruje, iż realizuje program dożywiania uczniów, to jednak wiele z nich nie zapewnia dzieciom ciepłego posiłku, a zamiast tego dokarmia je bułkami i ciastkami. O tym więcej dziś w publikacji "Dziennika Polskiego". Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

ludzie! coż Wy opowiadacie? dzieci absolutnie nie moga sie rozchorować od zjedzenia kilku niezdrowych bułek czy nawet całego worka słodyczy.

Wiele lat za ..., 2011-02-28 13:21:30 odpowiedz

No to dzieci mogą sie rozchorować i nie przyjść jutro do szkoły!? A co na to nauczyciele? a co lekarze?

pieszy, 2011-02-28 10:48:50 odpowiedz

no niestety mało możliwe aby wyrobili się we wszystkich aspektach z tym jedzeniem i co do ilości witamin i tłuszczu, minerałów, cukru. Dietetyk musiałby się tą sprawą zająć.

KANAPA i HERBATA, 2011-02-28 10:23:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE