Czwartek, 24 kwietnia 2014 

Dziurawa kontrola dotacji dla niepublicznych szkół i przedszkoli

Samorządy nie mają żadnych realnych możliwości egzekwowania prawidłowości wydawania środków publicznych przez placówki niepubliczne. Być może resort edukacji to zmieni.
Według posłów: Andrzeja Dąbrowskiego i Piotra Szeligi możliwość przeprowadzania kontroli wydatkowania publicznych dotacji przez przedszkola i szkoły niepubliczne jest niewielka, ponieważ zdarza się, że osoba wyznaczona przez samorząd do przeprowadzenia kontroli nie zostaje wpuszczona do mającej przejść kontrolę placówki. Dlatego posłowie zapytali resort edukacji m.in. o to, czy ministerstwo przewiduje wprowadzenie kar za takie postępowanie.

Odpowiadając na ich interpelację minister edukacji, Krystyna Szumilas przypomniała, że w art. 90 ustawy o systemie oświaty jest ust. 3f, który stanowi, że osoby upoważnione do przeprowadzenia kontroli przez organy jednostek samorządu terytorialnego dotujących niepubliczne szkoły i placówki mają prawo wstępu do szkół i placówek oraz wglądu do prowadzonej przez nie dokumentacji organizacyjnej, finansowej i dokumentacji przebiegu nauczania.

Jednocześnie, jak podkreśliła, przepis ten nakłada obowiązek na dotowane niepubliczne szkoły i placówki umożliwienia przeprowadzenia kontroli w zakresie określonym ustawą, a więc wpuszczenia osób upoważnionych do tych jednostek i udostępnienia dokumentacji.

Minister przyznała jednak, że – choć nieliczne – to jednak zdarzają się sygnały o odmowie wpuszczenia osób upoważnionych do przeprowadzenia kontroli do niepublicznych szkół i placówek podlegających takiej kontroli oraz odmowie udostępnienia wglądu do niezbędnej dokumentacji.

– Dlatego resort rozważy możliwość wprowadzenia do ustawy o systemie oświaty zapisów stanowiących o sankcjach w przypadkach uniemożliwiania lub utrudniania przeprowadzenia kontroli wynikającej z postanowień art. 90 ust. 3f ustawy o systemie oświaty – oświadczyła minister Krystyna Szumilas.

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

Po pierwsze, to kontrolerzy nie muszą jeździć po całej Polsce i prosić o wstęp do biura rachunkowego, tylko informują odpowiednio wcześniej kontrolowaną placówkę o zakresie kontroli i ŻĄDAJĄ udostępnienia określonej dokumentacji. I to właściciel placówki przywozi księgi i pokazuje je kontrolerom. A ...jak kontrola będzie uważna i dociekliwa, to i fałszywe rachunki i faktury odkryje - to nie jest aż takie trudne. A "martwe dusze" są również w szkołach publicznych - sam miewałem w dzienniku uczniów, których nigdy (dosłownie - ani razu) nie widziałem na oczy. Ale ponieważ to była ich szkoła rejonowa, a rodzice ich nie wypisali, oni zaś nie mieli skończonych 18 lat - więc byli przepisywani z dziennika do dziennika, kończąc "naukę" w wieku 18 lat w pierwszej klasie gimnazjum (w którym zapewne nigdy nawet się nie pojawili). Oczywiście gmina kasę z MEN-u za tych uczniów też brała... Problemem placówek niepublicznych jest - moim przynajmniej zdaniem - to, że ich właścicielami nie są osoby przypadkowe. Jeżeli szkoła prowadzona jest przez kościół albo jakiegoś prominentnego działacza oświatowego (często z "solidarnościową" przeszłością), to czy gmina będzie chciała go skaleczyć? rozwiń

krzyciel, 2013-02-25 10:58:30 odpowiedz

Do RK-należy ubolewać, że źle trafiłeś.
Do ewa-trafne spostrzeżenia, tylko kto pomoże w ujarzmieniu niekompetentnych urzędników z jst. Gdzie szukać pomocy (zostaje
Konstytucja RP art.63) i przejrzystych, na czas przygotowanych uregulowań?Temat rozliczania dotacji na tzw.wydatki bież
...ące,gdzie jst wszystko kwestionuje-to dopiero jazda bez trzymanki !
rozwiń

~Juna, 2013-02-23 19:12:52 odpowiedz

prowadzę takie szkoły tylko dlaczego starostwa płacą od 50 zł do 65zł i takie pieniądze dotacja co roku wzrasta w setkach a nie w groszach jak to bywa z jst na dzienne szkoły otrzymują po 4924ł z tego powinno być 0.35% wynosi 144 zł na miesiąc a my otrzymujemy ochłapy i jesteśmy dyskryminowani jak ...tylko się człowiek odezwie to zaraz kontrola ciekawi mnie czy powiaty oddają pieniądze które otrzymują na szkoły niepubliczne od ministerstwa czy zostawiają w swojej kasie tak narzekają na szkoły niepubliczne ale na nich powiaty zarabiają bo na danego ucznia który jest zgłoszony w dziennej szkole otrzymują wyższą dotacje a uczeń przechodzi do szkoły niepublicznej a dają niecałe 100 zł najwyższa pora jst kontrolować czy tak uczciwiej rozliczają się z ministerstwami rozwiń

ewa, 2013-01-31 11:53:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

WYSZUKIWARKI

Polecane oferty: