Edukacja seksualna pozwoli uniknąć zagrożeń

Młodzi ludzie mają prawo do rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach, wiedza pozwoli im uniknąć zagrożeń - przekonywała wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka, przedstawiając projekt ustawy autorstwa Ruchu Palikota o wprowadzeniu do szkół przedmiotu "wiedza o seksualności człowieka".
Edukacja seksualna pozwoli uniknąć zagrożeń
Projekt nowelizacji ustaw: o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz w ustawy o systemie oświaty Ruch Palikota złożył w Sejmie w ubiegłym tygodniu.

Nowicka na zorganizowanej w poniedziałek w Sejmie konferencji prasowej przekonywała, że stosunek do kwestii edukacji seksualnej w szkołach pokazuje, w jakim państwie chcemy żyć - czy w takim, w którym "toleruje się fakt, że co roku w Polsce 20 tys. dziewczynek w Polsce rodzi dzieci", czy też w nowoczesnym państwie, gdzie młodzi ludzie "we właściwym momencie otrzymują niezbędną wiedzę pozwalającą im uniknąć rozmaitych zagrożeń związanych ze sferą seksualną człowieka".

Czytaj też: Szkoły muszą uczyć o seksie

Podkreśliła, że Ruch Palikota opowiada się za tym, by dać młodym ludziom możliwość przygotowania się do dorosłego życia, a nie czekać na to aż sami będą dochodzić do tej wiedzy.

"A wiemy, że we współczesnym świecie mają takie możliwości, w internecie jest ponad 4,5 mln stron pornograficznych, do których jest łatwy dostęp. Mamy zatem do wyboru - czy damy młodym ludziom prawdziwą wiedzę, czy pozostawimy ich samym sobie udając, że problemu nie ma" - powiedziała Nowicka.

Projekt autorstwa RP zakłada wprowadzenie do ramowych planów nauczania w szkołach przedmiotu "wiedza o seksualności człowieka" w obowiązkowym wymiarze jednej godziny lekcyjnej tygodniowo dla uczniów szkół podstawowych - od I klasy, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, z wyłączeniem szkół dla dorosłych. Przedmiot miałby wchodzić w skład podstawy programowej kształcenia ogólnego - wynika z projektu.

Uczniowie na lekcjach mieliby czerpać wiedzę m.in. na temat seksualności człowieka, tożsamości seksualnej, dojrzewania, zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego, odpowiedzialnego, świadomego rodzicielstwa (macierzyństwa i ojcostwa), w tym postępowania z noworodkami i niemowlętami oraz wychowywania dzieci i ich potrzeb, ochrony przed przemocą seksualną, a także metod i środków zapobiegania ciąży, sposobów zabezpieczania się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, w tym HIV/AIDS.

Zgodnie z projektem RP nauczaniem nowego przedmiotu mogłyby zająć się osoby posiadające kwalifikacje do nauczania w danym typie szkoły i ukończyły studia podyplomowe lub kursy kwalifikacyjne zgodne z treściami programowymi zajęć.

"Ponieważ jest to kwestia niezwykle ważna, zdecydowałam się tę ustawę poprowadzić sama" - oświadczyła w poniedziałek Nowicka.

Seksuolog, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej Andrzej Depko podkreślał na konferencji, że obecnie młodzież szuka wiedzy seksualnej przede wszystkim wśród rówieśników, którzy sami jej nie posiadają, a wiedzę od rodziców czerpie zaledwie 16 proc. młodych ludzi. "Jeśli nie dom ma być źródłem wiedzy dotyczącej tak ważnego aspektu życia, jakim jest seksualność, zatem muszą to zrobić ludzie, którzy są do tego należycie przygotowani" - zaznaczył.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jak ktoś jest chory na "seksualność" to takie głupoty wymyśla. Tak małe dzieci trzeba chronić przed zagrożeniami, serwując im informacje stosownie do rozwoju biologicznego i intelektualnego. Powszechna edukacja do pierwszej klasy szkoły podstawowej to strzelanie z armaty do komara. Dziecia...tka trzebach chronić skuteczną walką z dewiacjami, patologią, nieporadnością programową w mediach, głupią reklamą, zbyt łatwą dostępnością szkodliwych treści w internecie itp. Wiedzę zaś o seksualności człowieka należy przekazywać sukcesywnie, na lekcjach biologii, tzw higieny życia, lekcjach wychowawczych - bez specjalnego wywoływania perwerscji - np słynna lekcja bananowa. I należy odpowiadać dzieciakom na zadawane przez nich pytania zgodnie z prawdą. Niebagatelnę rolę powinni odgrywać także rodzice / może dla nich po wywiadówkach trzeba organizować specjalne szkolenia / oraz katecheci / im pewnie też przydałyby się kursy doszkalające /. rozwiń

P.R.L., 2012-11-27 09:25:00 odpowiedz

Młodzi ludzie maja prawo do rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach - ale konieczna jest współraca z rodzicami - dlatego zadaniem domowym będzie poprawne zakładanie prezerwatywy. Może być to lekcja bananowa - proszę o uwagę bo w tym tygodniu będzie z tego palcówka, przepraszam klasówka...
... rozwiń

Ananan Grocki, 2012-11-26 18:20:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU