PARTNER PORTALU
  • BGK

Europejski Kongres Gospodarczy, Jarosław Gowin: 3-letnie liceum to słaby punkt systemu edukacji

  • Michał Wroński    10 maja 2017 - 16:38
Europejski Kongres Gospodarczy, Jarosław Gowin: 3-letnie liceum to słaby punkt systemu edukacji

Jarosław Gowin (fot.wnp.pl)

Jarosław Gowin, wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego, uznaje 3-letnie liceum za najsłabszy element systemu polskiej edukacji. Za bezwzględny warunek poprawienia jakości kształcenia uznaje przywrócenie 4-letniej nauki w liceum – wynika z wypowiedzi wicepremiera podczas IX edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego.




 - Polacy są dobrze wykształceni na poziomie szkół podstawowych i gimnazjów, mamy natomiast problem z 3-letnim liceum – powiedział Jarosław Gowin podczas wystąpienia w Katowicach. Jak dodał, problem istnieje także na poziomie szkolnictwa wyższego, którego skazą – jak stwierdził – jest nadmierne umasowienie.

- To nadmierne umasowienie doprowadziło do tego, że polskie uczelnie kształcą w ostatnich latach słabiej niż poprzednio i słabiej niż mogłyby kształcić – ocenił Gowin.

Wyjaśnił, że obowiązujący do końca ubiegłego roku mechanizm finansowania uczelni sprawiał, że w warunkach niżu demograficznego opłacało im się „przyjmować” i „przetrzymywać każdego”.

Po wprowadzonych zmianach kluczowa w finansowaniu stała się nie liczba studentów, ale ich proporcja w stosunku do liczby pracowników naukowych (przykład stanowić mogą kraje skandynawskie, gdzie na jednego pracownika uczelni przypada 12 studentów).

Artykuł powstał na podstawie panelu dyskusyjnego „Człowiek w centrum – gospodarka, rynek, praca", który odbył się podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (2)

  • Prof. Glass, 2017-05-11 11:49:42

    Ach Rabbi a poco Polskim gojom cztery klasy! Aj waj przecież oni muszą umieć tylko pracować-dużo tanio!
  • Starsza, 2017-05-11 10:33:35

    Bo nauczyciele nie wiedzą o tym i nie znają co to jest myślenie pojęciowe! Metodyka dydaktyki powinna zajmować się tym od 12 roku życia a u nas jak zmiana polityczna albo zmiana systemowa to inaczej myślących wyrzucało się z pracy. A rozwój cech podmiotowego rozwoju ucznia jest nieznany nauczycielom... a akademiccy nauczyciele powinni znać to co powiedział prof Sośnicki ( tylko kto skradł jego prace naukowe?): sapiencji nie da się przelać z mózgu nauczyciela do mózgu ucznia robiąc mu dziurę w czaszce! Gdy uczyłam się dydaktyki to okazało się że nie wiedziałam o regułach podmiotowego poznania! Gdy u niego dostałam pięć dwój pisząc codziennie prace zadane u niego na ćwiczeniach zapytałam go czy mam zrezygnować ze studiów? A onodpowiexział mnie: a kto to pani powiedział! Więc wściekłam się i zamiast długiej pracy co tydzień pisałam krótką sentencję na pół strony i dostawałam piątkę z dydaktyki! Ale gdy zrobiłam doktorat z dydaktyki to okazało się u nas (bo doktorat za granicą pisałam) jest to niepotrzebne , a już wogóle niepotrzebna jest metodyka aktywności poznawczej ucznia bo dziś obowiązuje w ocenie kryterium obrazowe...czyli zahamowanie rozwoju umysłowego! Ale kto to wie, starzy są jak śmieci, posprzątać i wyrzucić. A i nauka i jej rozwój metodyczny to proces wielopokoleniowy a nie proces polityczny!  rozwiń