Ewa Malik, posłanka PiS: Dlaczego Rzeczpospolita Polska dokonuje podziału dzieci na "lepsze" i "gorsze"?

Dlaczego Rzeczpospolita Polska (...) dokonuje podziału dzieci na "lepsze" i "gorsze", w zależności od uczęszczania do szkół publicznych i niepublicznych z prawami publicznymi? To jedno z pytań, jakie Ewa Malik, posłanka z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zadała w interpelacji dotyczącej zmniejszenia dotacji dla uczniów niepublicznych szkół artystycznych I stopnia, które posiadają uprawnienia szkół publicznych. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego już na nie odpowiedziało.
Ewa Malik, posłanka PiS: Dlaczego Rzeczpospolita Polska dokonuje podziału dzieci na "lepsze" i "gorsze"?
Ewa Malik z premier Beatą Szydło (fot. Facebook/Ewa Malik)

• - Na mocy powołanej ustawy dofinansowanie zostało znacząco zmniejszone, co powoduje problemy finansowe i stawia pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie ww. placówek - pisze posłanka. 

• - Zważywszy na wysokie koszty zawodowego kształcenia artystycznego, jak również brak wpływu MKiDN na liczbę powstających nowych szkół, (...) proponowana zmiana jest zasadna także ze względu na efektywność wydatków publicznych - odpowiada resort kultury. 

• W Polsce istnieje 107 niepublicznych szkół artystycznych I stopnia, które posiadają uprawnienia szkół publicznych. 

W interpelacji skierowanej do resortu kultury, który koordynuje działanie tego typu placówek, Ewa Malik zwróciła uwagę, że w ustawie o systemie oświaty w art. 90 ust. 4c z 2016 r. wysokość dotacji na jednego ucznia niepublicznej placówki artystycznej została zmieniona z 50 proc. do 25 proc. kwoty, którą otrzymują państwowe szkoły artystyczne. Jak informuje, jeszcze w grudniu 2016 r. wysokość dotacji wynosiła 477 zł miesięcznie, a od stycznia 2017 r. jest to tylko 243 zł.

- Na mocy powołanej ustawy dofinansowanie zostało znacząco zmniejszone, co powoduje problemy finansowe i stawia pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie ww. placówek. Powyższa sytuacja powoduje kumulowanie coraz wyższych kosztów po stronie rodziców, którzy muszą płacić dodatkowo za naukę w szkołach niepublicznych. Niepubliczne szkoły artystyczne spełniają wszystkie wymagania zawarte w ustawie o oświacie - alarmuje posłanka. Jak wylicza, w Polsce obecnie istnieje 107 tego typu szkół, np. w woj. śląskim w Koszęcinie i Zawierciu.

Czytaj więcej: Rok szkolny 2017/2018. Co warto wiedzieć po reformie edukacji?

Posłanka poprosiła resort kultury o wyjaśnienie, dlaczego przy tworzeniu budżetu nie wnioskował o dodatkowe dotacje dla tego typu szkół, dlaczego dotychczasowe wsparcie zostało tak znacząco zmniejszone oraz dlaczego Rzeczpospolita Polska poprzez art. 90 ust. 4c ustawy o systemie oświaty dokonuje podziału dzieci na "lepsze" i "gorsze" w zależności od uczęszczania do szkół publicznych i niepublicznych z prawami publicznymi.

Na początku sierpnia MKiDN przesłało odpowiedź. Zaznaczyło w niej, że tego typu placówki są szkołami zawodowymi, których zadaniem jest przygotowywanie artystów do pracy w zawodzie. Resort wskazuje też, że nie każdy uczeń ma predyspozycje, by kształcić się na danym kierunku. 

- Zważywszy na wysokie koszty zawodowego kształcenia artystycznego, jak również brak wpływu MKiDN na liczbę powstających nowych szkół (prowadzących kształcenie dodatkowe, niezależne od realizacji obowiązku szkolnego i obowiązku nauki) oraz liczbę przyjmowanych do nich uczniów, proponowana zmiana jest zasadna także ze względu na efektywność wydatków publicznych - tłumaczy zmniejszenie dotacji Paweł Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 

Czytaj więcej: Anna Zalewska: dodatek 500 plus ma motywować nauczycieli dyplomowanych

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

I to jest akurat bardzo dobra decyzja ministerstwa, bo założyciele tych szkół niepublicznych nastawili się głownie na kasowanie pieniędzy z dotacji. Poziom w tych placówkach jest bardzo "różny".

kata, 2017-08-30 08:50:40 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE