Exposé premier Beaty Szydło: spore zmiany w szkolnictwie

To rodzice będą decydowali, czy ich dzieci pójdą do szkoły w wieku lat sześciu czy siedmiu - zapowiedziała premier Beata Szydło w expose.
Exposé premier Beaty Szydło: spore zmiany w szkolnictwie
Premier zapowiedziała, że zmiany dotyczące powrotu do ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum będą wprowadzane w uzgodnieniu z nauczycielami (Fot. PTWP (Szymon Jankowski)

W ciągu pierwszych 100 dni rządu zostanie przeprowadzona zmiana dot. obowiązku szkolnego sześciolatków.

"Polscy rodzice będą mieli prawo wyboru, bo lepiej znają swoje dzieci. To rodzice będą decydowali, czy ich dzieci pójdą do szkoły w wieku lat sześciu czy siedmiu" - mówiła w Sejmie.

"Tę zmianę przeprowadzimy w ciągu pierwszych 100 dni naszego rządu" - podkreśliła premier.

Czytaj też: Nowa minister edukacji: Co zamierza Anna Zalewska? Pewne jest jedno. Spotka Rejtana

Powrót do 8-letniej szkoły podstawowej

Stopniowo wrócimy do ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum - zapowiedziała w expose premier Beata Szydło. Dodała, że zmiany te będą wprowadzane w uzgodnieniu z nauczycielami.

Szydło zwracając się do nauczycieli, uspokajała: "Proszę się nie obawiać". "Naszym nadrzędnym celem będzie wykorzystanie państwa doświadczenia. Te zmiany będą miały charakter ewolucyjny" - zapewniła.

Koniec z godzinami karcianymi

Premier zapowiedziała, że zmiany dotyczące powrotu do ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum będą wprowadzane w uzgodnieniu z nauczycielami "tak, by zawód nauczyciela zyskał należną mu pozycję i godność, by polskie dzieci były jak najlepiej kształcone i wychowywane przez polską szkołę i by wreszcie rodzice byli partnerami w tym procesie kształcenia swoich dzieci".

Jak dodała, jedną z pierwszych decyzji minister edukacji narodowej będzie zlikwidowanie tzw. godzin karcianych. Chodzi o dwie godziny w tygodniu, które każdy nauczyciel, niezależnie od swojego pensum dydaktycznego, czyli obowiązkowego wymiaru lekcji, musi przepracować z uczniami, np. prowadząc zajęcia wyrównawcze.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pani Minister musi odbiurokratyzować szkoły , a szczególnie nauczycieli. Tyle papierów, ankiet, ewaluacji , liczenie godzin. Ja zaczynam się gubić w tych papierach. My nauczyciele chcemy uczyć dzieci , a nie pisać tysiące kwitów.I jeszcze jedno- ocena opisowa klasy 1-3- to jest dopiero upiór!!!... rozwiń

Kaśka, 2015-11-21 12:39:32 odpowiedz

Najważniejszą sprawą w oświacie jest jej odpartyjnienie. Zmiany w oświacie, dla dobra uczniów i dobra publicznego muszą być przygotowywane w perspektywie nie jednej kadencji a kilkunastu lat. Dobra polityka oświatowa wypracowana być musi w dialogu z obywatelami - przede wszystkim rodzicami i nauczyc...ielami, we współpracy z organizacjami pozarządowymi i samorządami i ponad podziałami politycznymi. rozwiń

A. Kozińska z FIO, 2015-11-19 03:22:41 odpowiedz

PiS nie ma rozeznania w sprawie funkcjonowania gimnazjów. Przedstawiciele rządu nie wiedzą,że tam pracują najbardziej wykształceni i zdeterminowani do pracy nauczyciele. To w gimnazjach, a nie w liceach działa najwięcej ciekawych kół zainteresowań, jest najwięcej wyjazdów na wycieczki, projekty-takż...e współpraca z młodzieżą za granicą. To co się dzieje to wymieszanie dzieci młodszych ze starszymi, gdzie na uroczystościach 8 -klasista będzie słuchał, jak młodszy kolega recytuje wierszyki, a sam będzie pasywny. Bo uroczystości przygotowywane przez obecnych gimnazjalistów nie powstydziłby się licealista, ale one nie będą dla ucznia z klasy 5, czy 6 - bo za trudne często w odbiorze. I tak wiele rzeczy. To cofanie się w rozwoju. rozwiń

Madzia, 2015-11-18 20:53:25 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE