Ferie z "wychowawcą podwórkowym"

Zajęcia taneczne, sportowe czy plastyczne, a także wyjścia np. na lodowisko organizują w białostockich szkołach wychowawcy podwórkowi. To propozycje dla dzieci, które zostają w mieście na czas ferii zimowych.

W poniedziałek na Rynku Kościuszki w centrum Białymstoku odbył się zimowy festyn zorganizowany ze wspólnej inicjatywy podlaskiej policji i wychowawców podwórkowych, który był oficjalną inauguracją ferii w regionie. Dzieci mogły pograć w hokeja, zrobić karnawałową maskę czy zwiedzić policyjny radiowóz.

Jak powiedziała Marzena Grabarczyk, koordynatorka Lokalnego Programu Pomocy Społecznej "Wychowawca podwórkowy", bardzo ważne jest zorganizowanie czasu wolnego dzieciom, które nie wyjeżdżają nigdzie podczas ferii. Podkreśliła, że wychowawcy chcą zachęcić je do aktywności, a nie spędzenia czasu np. na klatkach schodowych bloków czy przed komputerem.

Dodała, że wychowawcy spotykać się będą z dziećmi przez całe ferie. W szkołach zorganizują im zajęcia np. na salach gimnastycznych, gdzie grają z nimi w piłkę nożną czy koszykówkę. To także zajęcia integracyjne, taneczne i plastyczne czy wyjścia na miejską ślizgawkę.

Grabarczyk powiedziała, że rodzaj zajęć zależy od dodatkowych umiejętności danego wychowawcy, a także jego kreatywności. Dodała, że często też same dzieci proponują, co chcą robić.

Obecnie w Białymstoku działa ponad 30 wychowawców podwórkowych, którzy mają około sześciuset podopiecznych.

Program "Wychowawca podwórkowy" na lata 2010-2011 został uchwalony przez Radę Miejską w Białymstoku w styczniu 2010 roku. Jego główna idea, to organizowanie czasu wolnego i rozwój zainteresowań dzieci i młodzieży, by w ten sposób przeciwdziałać patologiom społecznym. Program finansuje samorząd. Przekazał na ten cel w tym roku prawie 500 tys. zł.

Wychowawcami podwórkowymi zostają przede wszystkim studenci, którzy mogą w ten sposób odbyć praktyki zawodowe. Przyjmowani są także pełnoletni wolontariusze, którzy po okresie próbnym mogą być zatrudnieni na stałe. Wtedy otrzymują wynagrodzenie: ok. 20 zł za godzinę pracy z dziećmi.

Czytaj też:

Pomysł IPN na zimowe ferie

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE