Fikcyjne wybory dyrektora szkoły

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 28-07-2011
  • drukuj
Procedura wyboru dyrektorów szkół wyłania lojalnych, ale nie najlepszych. Traci na tym jakość kadry i nauczania.
Fikcyjne wybory dyrektora szkoły
Po wakacjach zarząd nad wieloma szkołami mogliby objąć nowi, wyłonieni w konkursach dyrektorzy. Teoretycznie można go ogłaszać co pięć lat. W praktyce nowy dyrektor jest wybierany dopiero wtedy, gdy jego poprzednik zdecyduje się odejść na emeryturę – uważa „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jeśli wójt jest zadowolony z dotychczasowej pracy dyrektora, wybory na to stanowisko nie są przeprowadzane, nawet gdy są inni chętni. Co więcej, jeśli konkurs jest ogłoszony, w praktyce jego przeprowadzenie to czysta formalność, bo najczęściej wyłaniany jest kandydat, którego rekomenduje samorząd.

Skutki fikcyjnego i przewidywalnego rozstrzygnięcia konkursu na dyrektora odczuwają zatem uczniowie, rodzice, a nawet nauczyciele.

Najwięcej nieprawidłowości dotyczy szkół podstawowych i gimnazjów w małych miejscowościach. Tam dyrektor musi przyjąć nauczyciela bez kompetencji, którego wskaże mu wójt, lub sam decyduje się na zatrudnienie znajomego, nawet jeśli wie, że nie ma on wystarczających kwalifikacji.

Winę za to ponoszą też samorządy, bo na takie stanowisko wyznaczają swoich protegowanych, a nie dopuszczają innych kandydatów, którzy są bardziej kompetentni do wykonywania zawodu – sądzi „Dziennik Gazeta Prawna”.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Upowszechnił się w oświacie "nowy" zawód - dyrektor. To chore, żeby prezydent państwa mógł pełnić swoją funkcję przez dwie kadencje, a dyrektor placówki oświatowej może ją pełnić przez 4 i więcej kadencji. W Ełku niektórzy dyrektorzy pełnią swoje kadencje od 1990/ 92 roku. Jedna z osób k...ilka lat temu przegrała konkurs (nie miała poparcia ze strony kuratorium, nauczycieli i związków zawodowych) - została więc przez rok jako pełniąca obowiązki i przedłużono jej kadencję. Nie ogłoszono nowego konkursu.
Jeśli nie ma się poparcia (czytaj: znajomości) w środowisku władz lokalnych to nie ma szansy na wygranie konkursu.
rozwiń

Ola, 2011-07-30 19:19:44 odpowiedz

Upowszechnił się w oświacie "nowy" zawód - dyrektor. To chore, żeby prezydent państwa mógł pełnić swoją funkcję przez dwie kadencje, a dyrektor placówki oświatowej może ją pełnić przez 4 i więcej kadencji. W Ełku niektórzy dyrektorzy pełnią swoje kadencje od 1990/ 92 roku. Jedna z osób k...ilka lat temu przegrała konkurs (nie miała poparcia ze strony kuratorium, nauczycieli i związków zawodowych) - została więc przez rok jako pełniąca obowiązki i przedłużono jej kadencję. Nie ogłoszono nowego konkursu.
Jeśli nie ma się poparcia (czytaj: znajomości) w środowisku władz lokalnych to nie ma szansy na wygranie konkursu.
rozwiń

Ola, 2011-07-30 19:18:50 odpowiedz

a czy lojalny to nie najlepszy dyrektor?

BRATEK, 2011-07-28 18:26:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE