Gdańsk solidaryzuje się z Japonią

Dwa tysiące papierowych żurawi złożono w ciągu dwóch dni w ramach akcji zorganizowanej na Politechnice Gdańskiej.
Gdańsk solidaryzuje się z Japonią

Żurawie symbolizujące spełnienie marzeń, mają być wyrazem solidarności z Japończykami poszkodowanymi w wyniku trzęsienia ziemi i tsunami. - Kiedy jakiś naród przeżywa ogromne nieszczęście, dobrze jest w jakiejkolwiek formie dać znać, że myślimy o nim, współczujemy - powiedziała inicjatorka akcji, Ewa Jurkiewicz-Sękiewicz, która jest dyrektorem Centrum Języków Obcych na Politechnice Gdańskiej.

Czytaj też: Solidarność z Japończykami 

W zorganizowaniu akcji pomogli studenci, głównie architektury, a wśród nich Dominika Falkowska, która wymyśliła, by papierowe żurawie nawlec na długie nici i zawiesić na żyłkach umocowanych na wysokości 10 metrów na jednym z dwóch zadaszonych dziedzińców gmachu głównego Politechniki.

Akcja składania żurawi trwała dwie doby i zakończyła się w sobotę wczesnym popołudniem. - Pierwszego żurawia złożył rektor naszej uczelni, pomagali nam także rektorzy innych wyższych szkół technicznych, którzy akurat byli w Gdańsku (oceń prezydenta) na konferencji - wyjaśniła Jurkiewicz-Sękiewicz. Papierowe ptaki składali też studenci oraz goście, którzy odwiedzili Politechnikę przy okazji odbywającego się właśnie w Gdańsku Nadbałtyckiego Festiwalu Nauki.

Wśród osób, które uczyły chętnych składania origami, znalazła się Yuki Sueoka, pracująca na Politechnice Gdańskiej nauczycielka języka japońskiego. Cieszę się bardzo z tej akcji. Trochę to może wygląda jak zabawa, ale mi to przywodzi na myśl mój kraj - powiedziała Japonka.

Długie łańcuchy połączonych ze sobą kolorowych żurawi Japończycy wręczają sobie na ślubach czy z okazji narodzin dziecka. Otrzymują je także ciężko chorzy czy osoby, które znalazły się w innej wyjątkowo trudnej sytuacji. Legenda głosi, że jeśli komuś uda się złożyć tysiąc żurawi, zostanie spełnione jego życzenie.

Potężne trzęsienie ziemi i fala tsunami, które nawiedziły Japonie w pierwszej połowie marca, zabiły według szacunków ok. 15 tysięcy ludzi. Ok. 9,5 tys. osób zostało uznanych za zaginione. Kolejnych 150 tys. ludzi straciło swe domy i przebywa w schroniskach lub specjalnych ośrodkach.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE