Głodujące w obronie szkoły w Dąbkach spotkały się z wojewodą

Delegacja kobiet, które głodowały w obronie zlikwidowanego na wniosek wójta przez Radę Gminy Darłowo Zespołu Szkół nr 3 w Dąbkach, spotkała się w poniedziałek z wojewodą zachodniopomorskim Marcinem Zydorowiczem. Rozmowy dotyczyły uchwał rady.
Jak powiedziała jedna z uczestniczek głodówki Agnieszka Czupajło, choć na spotkaniu nie zapadły żadne decyzje, to jednak delegacja wyszła od wojewody pełna optymizmu.

"Rozmowa była merytoryczna. Mamy dużo silnych argumentów za dalszym funkcjonowaniem placówek w Dąbkach, jako szkoły publiczne. Jesteśmy pełne nadziei" - dodała Czupajło.

Według kobiet, które prowadziły głodówkę, są podstawy do uchylenia przez wojewodę uchwał rady, gdyż o likwidacji szkół m.in. nie powiadomiono skutecznie wszystkich rodziców.

Piotr Pieleszek z biura prasowego wojewody powiedział PAP, że kwestia ta jest obecnie sprawdzana. "Czekamy aż wójt dośle nam brakujące dokumenty, niezbędne by ocenić, czy uchwały zostały podjęte zgodnie z prawem przy przestrzeganiu wszystkich procedur" - wyjaśnił.

Czas na sprawdzenie uchwał pod kątem formalno-prawnym przez wojewodę mija 10 maja br. Pieleszek dodał, że nie możliwości przyspieszenia tego terminu.

O uchylenie uchwał oprócz rodziców apelował m.in. Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) i Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność" Pobrzeże w Koszalinie.

W związku z likwidacją szkół w Dąbkach ZNP zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przez wójta gminy Darłowo przestępstwa przekroczenia uprawnień.

Śledztwa w tej sprawie jednak nie będzie. Prokurator rejonowy w Sławnie Jarosław Płachta poinformował, że po przeprowadzeniu tzw. czynności sprawdzających uznano, iż działania wójta nie stanowiły czynu zabronionego i odmówiono wszczęcia postępowania. Decyzja jest nieprawomocna. ZNP może ją zażalić do sądu.

Głodówka w obronie szkół w Dąbkach rozpoczęła się 5 kwietnia. Protest zakończył się 26 kwietnia po 510 godzinach spędzonych w sali obrad urzędu. Kobiety zdecydowały o zaprzestaniu głodówki, uznając, że ta forma nacisku nie działa na wójta.

 Czytaj też: Głodówka w obronie szkoły

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

na przykładzie szokły w Dąbkach możey być pewni, że taki jest kierunek naszego rządu- zlikwidować szkoły publiczne i zlikwidować kartę nauczyciela a

aleksandra, 2013-04-30 08:42:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE