PARTNER PORTALU
  • BGK

Gmina Mrozy: Strajk pracowników niepublicznej szkoły. Walczą o zaległe wypłaty i budynek

  • AW    26 czerwca 2017 - 17:30
Gmina Mrozy: Strajk pracowników niepublicznej szkoły. Walczą o zaległe wypłaty i budynek
Federacja napisała apel do radnych gminy Mrozy o przekazanie stowarzyszeniu na własność budynku i placu szkolnego i zbiera pod nim podpisy (fot.obywateledecyduja.pl)

Spór między burmistrzem gminy Mrozy a stowarzyszeniem prowadzącym niepubliczną szkołę przybiera na sile. Mimo wyroku sądu stowarzyszenie nie dostało dotacji od gminy, a nauczyciele wypłat. Pomoże strajk okupacyjny? Zdaniem Federacji Inicjatyw Oświatowych byłoby dobrze, aby sprawa Lipin rozpoczęła powszechną debatę poświęconą mieniu wiejskiemu i dobru wspólnoty lokalnej na wsi.




• Nauczyciele i pracownicy szkoły w Lipinach w gminie Mrozy strajkowali domagając się od burmistrza wypłaty zaległych wynagrodzeń.

• Gmina mimo wyroku sądu nie wypłacała przez blisko rok dotacji stowarzyszeniu prowadzącemu szkołę.

• Stowarzyszenie i pracownicy apelują też do radnych o uratowanie szkoły, do której uczęszczają zdrowe i niepełnosprawne dzieci.

• Apelują też o szerszą debatę dotyczącą m.in. samorządności na wsi, przekazywania mienia sołectwom.

Strajkujący 26 czerwca pracownicy szkoły w Lipinach domagali się zaległych od roku wypłat.

– Burmistrz nie wypłacał nam dotacji, więc nie było na wynagrodzenia – tłumaczy w rozmowie z Radiem RDC Dorota Długosz, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Lipiny-Dębowce-Borki, które prowadzi placówkę.

Najpierw bez wynagrodzeń, teraz bez perspektyw

W 2004 Rada Gminy Mrozy użyczyła budynek Stowarzyszeniu na prowadzenie szkoły społecznej. W szkole wprowadzono edukację włączającą dzieci niepełnosprawne zapewniając im na miejscu, obok edukacji, także rehabilitację. Stowarzyszenie remontowało placówkę w oparciu o środki własne i pracę społeczną rodziców. Zrealizowało też wiele projektów, nie tylko lokalnych, ale nawet regionalnych. Pomogło założyć ze środków UE 30 małych przedszkoli prowadzonych przez stowarzyszenia rozwoju wsi w województwach mazowieckim i świętokrzyskim.

Zdaniem przedstawicieli stowarzyszenia burmistrz jednak był przeciwny placówce i rok temu wstrzymał dotację dla szkoły, tłumacząc się tym, że organizacja straciła prawo do budynku.

Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Lipiny-Dębowce-Borki oddało sprawę do sądu, który zarządził wypłatę zaległych dotacji wraz z odszkodowaniem.

- Niepubliczna Szkoła Podstawowa w Lipinach była uprawniona do otrzymywania dotacji z budżetu gminy. Stosownie bowiem do treści art. 90 ust. 1 ustawy o systemie oświaty – „niepubliczne przedszkola, w 10 tym specjalne, szkoły podstawowe i gimnazja, w tym z oddziałami integracyjnymi, z wyjątkiem szkół podstawowych specjalnych i gimnazjów specjalnych oraz szkół podstawowych artystycznych, otrzymują dotacje z budżetu gminy”. Ponadto, powodowe Stowarzyszenie było uprawnione do otrzymywania, oprócz opisanej powyżej dotacji, również dotację z tzw. subwencji oświatowej w związku z kształceniem dzieci niepełnosprawnych – orzekł Sąd Okręgowy w Siedlcach.

W świetle przepisów ustawowych dla sądu nie ulega wątpliwości, że sam fakt działania niepublicznej szkoły podstawowej przesądza o obowiązku gminy udzielenia i wypłaty dotacji. Jedynym warunkiem, który musi zostać spełniony przez organ (osobę) prowadzący taką placówkę, jest podanie organowi właściwemu do udzielania dotacji informacji o planowanej liczbie dzieci nie później niż do dnia 30 września roku poprzedzającego rok udzielenia dotacji. Zdaniem sądu organ prowadzący Niepubliczną Szkołę Podstawową w Lipinach uczynił zadość ustawowemu obowiązkowi.

- Arbitralna decyzja burmistrza, który pod koniec czerwca 2016 r. wydał swoim pracownikom ustne polecenie, aby poczynając od 1 lipca wstrzymać wypłatę dotacji na rzecz placówki edukacyjnej w Lipinach, była bezprawna. Nie ulega dla Sądu najmniejszej wątpliwości, że stanowiła ona swoisty szantaż finansowy, który w założeniu miał doprowadzić do unicestwienia działalności placówki, z którą od dłuższego czasu burmistrz pozostawał w sporze – czytamy w ustaleniach sądu.







×
KOMENTARZE (1)

  • samorządna, 2017-06-27 08:56:43

    to nie gospodarz, tylko hiena, której należy się pozbyć z grona samorządowców. Jak można dzieciom odmawiać prawa do normalności i korzystania z mienia gminy, czyli wspólnoty.Burmistrz zapomina kto płaci za jego wynagrodzenie.! może trzeba mu przypomnieć przy najbliższych wyborach.