Gminy chcą za dużo od rodziców przedszkolaków

Żądanie od rodziców dzieci ubiegających się o miejsce w przedszkolu dokumentów potwierdzających zatrudnienie lub rocznego rozliczenia podatkowego jest niezgodne z prawem - ocenił Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewiórowski.
Gminy chcą za dużo od rodziców przedszkolaków

- Nie ma wątpliwości, że dane takie mają charakter danych wrażliwych i gminy nie mają prawa ich żądać - powiedział Wiewiórowski w środę na konferencji prasowej.

Do Wojciecha Wiewiórowskiego napływały w tej sprawie skargi od rodziców; zwrócił się do niego także Rzecznik Praw Dziecka.

Wiewiórowski zaznaczył, że ustawa o systemie oświaty upoważnia ministra edukacji do określenia w rozporządzeniu warunków i trybu przyjmowania uczniów do szkół i przedszkoli. Natomiast - jak powiedział - rozporządzenie określa także kryteria przyjmowania do przedszkoli. A to już wykracza poza upoważnienie, zawarte w ustawie.

Ponadto urzędy gminy w dowolny sposób - jak powiedział Wiewiórowski - określają kryteria przyjmowania do przedszkoli. Robią to niekiedy także burmistrzowie i prezydenci miast.

- Ustawa nie daje zezwolenia na potwierdzanie danych w oparciu o PIT czy ZUS RMUA - powiedział Wiewiórowski.

Przedszkola w oparciu o PiT potwierdzają miejsce zamieszkania i opłacania podatku dochodowego. Jak zaznaczył Wiewiórowski, fakt, że dana osoba w poprzednim roku składała zeznanie w określonym urzędzie skarbowym, nie oznacza, że następnego roku będzie mieszkała także w tej gminie.

Wedle rozporządzenia do przedszkola i oddziału przedszkolnego organizowanego w szkole podstawowej pierwszeństwo mają dzieci w wieku 6 lat odbywające roczne przygotowanie przedszkolne. W następnej kolejności przyjmowane są dzieci matek lub ojców samotnie je wychowujących, a także matek lub ojców, wobec których orzeczono znaczny lub umiarkowany stopień niepełnosprawności bądź całkowitą niezdolność do pracy.

W ustawie o systemie oświaty - jak powiedział Wiewiórowski - nie ma żadnych wskazań do określenia kryteriów "samotnego wychowywania dziecka", niepełnosprawności czy umieszczania w rodzinach zastępczych.

Wiewiórowski chce, aby rekrutacja do przedszkoli na rok 2011/2012 odbywała się na podstawie nowych przepisów. Zwrócił się do ministra edukacji narodowej, a także do ministra spraw wewnętrznych i administracji, aby podjęli działania mające na celu zmianę przepisów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Rodzice powinni zająć się dziećmi a nie oddawać je do kołchozu. Zlikwidować przedszkola, a nie utrzymywać darmochę dla ogłupiania dzieci.

M, 2010-08-31 12:55:03 odpowiedz

GIODO ma chyba pomieszane we łbie... zaświadczenie o zatrudnieniu nie jest kwitem ścisłego zarachowania, dane nie są wrażliwe, niech nie pierdzielą :-)) a nawet gdyby były, to przecież pracowników administracji, w tym i przedszkoli, obowiązuje poufność danych osobowych, zachowanie tajemnicy słuzbowe...j, prawda? :-) rozwiń

olenardo, 2010-08-27 12:44:31 odpowiedz

czegoś tu nie rozumiem...jak ktoś niest niezdolny do pracy znaczy, że siedzi w domu i może zajać się dzieckiem. Dlaczego takie dziecko ma być przyjmowane do przedszkola preferencyjnie??? W gminie Otwock co roku nie dostaje się do przedszkola jakieś 300 dzieci. Oznacza to, że większość z nich pozost...anie w domu a matka, która chciała wrócić do pracy, zostanie w domu razem z nim. A jej dochodowy przejdzie gminie koło nosa.... rozwiń

Magda, 2010-08-26 10:45:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE