Gminy dopłacają miliardy do oświaty

- Ok. 7,5 mld zł rocznie wydają samorządy na szkoły ponad kwotę przekazywaną z centralnego budżetu w ramach subwencji oświatowej; w niektórych gminach wiejskich wydatki na oświatę stanowią ponad 60 proc. budżetu - takie dane podał Związek Gmin Wiejskich RP.
Gminy dopłacają miliardy do oświaty

Problemy samorządów związane z oświatą są m.in. tematem rozpoczętego 15 maja w Poznaniu dwudniowego zgromadzenia ogólnego Związku Gmin Wiejskich RP.

"System oświatowy jest niedofinansowany od samego początku przekazania gminom opieki nad szkołami. Nawet pensje nauczycielskie stanowią problem dla części samorządów" - powiedział w czwartek przewodniczący Związku Mariusz Poznański.

Czytaj też:  Samorządowe sposoby na oświatowe zmory

W latach 2009-2012 kwota wydana przez samorządy na oświatę ponad otrzymywaną z budżetu państwa subwencję oświatową wzrosła z 6 do 7,5 mld zł. Według Związku wydatki na oświatę stanowią dla części samorządów wiejskich nawet 60 proc. budżetu, i to mimo reformy sieci szkół; z kolei koszt utrzymania jednego ucznia przekracza nawet 18 tys. zł i z tego powodu brakuje pieniędzy na inwestycje. Samorządowcy obawiają się również zwiększenia liczby dzieci w przedszkolach oraz ingerencji rządu w wychowanie przedszkolne, które jest zadaniem własnym gminy.

"Dostaliśmy dotację, ale tylko do godzin za złotówkę. Wszelkie inne koszty muszą ponosić samorządy" - zwracał uwagę Poznański.

Związek podchodzi również sceptycznie do pomysłów związanych z programem bezpłatnych podręczników. Podczas obrad Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego zaproponowano, aby rada pedagogiczna w szkole mogła się zwrócić do gminy, jeśli uzna, że darmowy elementarz jest nieodpowiedni. Związek Gmin Wiejskich RP protestuje przeciwko takiemu rozwiązaniu.

"Wtedy wójt ma kupić nową książkę, a tamtą chyba przekazać na makulaturę? Taka propozycja wprowadza zamęt i naraża całe środowisko na konflikt. Wiemy, że za podręcznikami stoją firmy i wielki lobbing" - mówił Poznański.

Związek Gmin Wiejskich RP liczy 542 gminy, to największa organizacja samorządu terytorialnego w Polsce. Funkcjonuje od 19 lat

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ktoś musi dopłacać I to niemało, Żeby społeczeństwo Polskie nie zdurniało.

Eterno Vagabundo, 2014-05-17 20:58:55 odpowiedz

W polskich warunkach tak zwane samorządy, czyli radni, burmistrzowie i ich urzędnicy, już dawno samorządami nie są. Władza wybierana raz na cztery lata wyalienowała się. W ogóle nie dyskutują o nędznej jakości pracy szkół, przekładającej się na bardzo niskie zarobki Polaków, niekonkurencyjna gospoda...rkę, brak innowacyjności,... Nawet nie wiedzą o tym, że brak poważnego traktowania rozwoju młodych ludzi przekłada się się na biedę. Pewnie też nie wiedzą, że szkoły mają rozwój uczniów wyzwalać, umacniać i wspierać. Manipulują tylko etatami i wydatkami, tak samo jak w kręgach rządowych unijnymi środkami. Jedyną szansą przełamania patologii jest wzięcie spraw szkolnych przez rodziców w swoje ręce, bo tylko rodzice interesują się (nie wszyscy) losem młodych ludzi, swoich dzieci. Bez dodatkowych nakładów można w polskich szkołach dużo zmienić, choć inwestowanie w ludzi jest najważniejsze. Obecna praktyka nie jest jednak wydawaniem 60 procent budżetu gminnego na rozwój. Jest przejadaniem pieniędzy podatników, a odpowiadają za to prezydenci miast, burmistrzowi i wójtowie oraz radni, bo oni są dysponentami środków i pracodawcami nauczycieli. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2014-05-17 09:58:13 odpowiedz

Ostatnio byłem na szkoleniu z arkuszy organizacyjnych, które prowadziła pani Elżbieta Rabenda. Świetny przekaz dla samorządowców jak w prosty sposób wyłapać zbędne wydatki w szkołach i przy tym nie zaszkodzić uczniom. Nie od dziś wiadomo, że dyrektor szkoły zawsze będzie bardziej zainteresowany utrz...ymywaniem etatów niż szukaniem oszczędności. Po szkoleniu w arkuszach znalazłem koło 400 tys.Myślę, że i subwencja wystarczy na płace w całości.A za wyłapane koszty zakupimy dla szkół nowe laptopy.Trzeba dobrze czytać te arkusze, bo to najważniejszy dokument, tu trzeba optymalizować i wyłapywać wydatki. Jak się teraz tego nie zrobi, to potem gmina płacze i płaci. Nie ma co liczyć, że MEN nagle zwiększy fundusze na oświatę. rozwiń

naczelnik, 2014-05-17 00:35:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE