Gminy muszą oddać subwencje pobrane bez dokumentacji

Urzędy Kontroli Skarbowej chcą, by samorządy zwróciły subwencję oświatową zwiększoną na uczniów niepełnosprawnych bez odpowiednich dokumentów. Chodzi o duże pieniądze.
Gminy muszą oddać subwencje pobrane bez dokumentacji

Cezary Gabryjączyk, starosta łaski wyjaśniał, że Urzędy Kontroli Skarbowej prowadzą kontrole sprawdzające m.in. właściwe zakwalifikowanie uczniów z niepełnosprawnościami, głównie sprzężonymi, do Systemu Informacji Oświatowej. Starosta alarmował, że na Dolnym Śląsku we wszystkich znanych mu przypadkach zarządzono zwroty pieniędzy sięgające kilku milionów złotych.

Według starosty łaskiego powodem jest luka w przepisach. W 2008 r. nie było definicji niepełnosprawności sprzężonej, a to właśnie ten problem jest istotą dzisiejszych postępowań.

Urzędnicy UKS nie wiedzą o tym, że definicję niepełnosprawności sprzężonej wprowadziło dopiero rozporządzenie z 2009 r. Pryncypialnie uznają jednak, które orzeczenie o niepełnosprawności jest właściwe, a które nie. Uznają tylko orzeczenia wydane przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Nie akceptują innych, wydanych np. przez powiatowe zespoły orzekania o niepełnosprawności

Zdaniem Cezarego Gabryjączyka jednemu ze starostów postawiono zarzuty karno skarbowe. Miał on zdaniem urzędników uszczuplić budżet państwa o milion złotych.

- Chcę przypomnieć, że w wyniku wadliwej decyzji związanych z kartą pojazdu szkody powiatów zostały oszacowane na ponad 100 mln zł. Czy odpowiedzialnemu za to ministrowi postawiono zarzuty? Bo panu staroście tak - powiedział na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Przemysław Krzyżanowski, wiceminister edukacji powiedział, że temat jest znany resortowi, a kontrole prowadzone przez UKS odbywają się na terenie całego kraju.

- Przypadki są różne. Niestety często nieprawidłowości wynikają z błędów osób, które przygotowują sprawozdania dla MEN. Wówczas w SIO dublują się, a nawet potrajają się uczniowie objęci wagami z tytułu niepełnosprawności - powiedział wiceminister.

Zdaniem wiceministra na ucznia niepełnosprawnego, w wyniku przemnożenia go odpowiednimi wagami, samorządom przysługuje nawet dziesięciokrotnie wyższa kwota, niż podstawowy standard. W przypadku uczniów niepełnosprawnych kwoty mogą dochodzić do 50 tys. zł rocznie, wobec nieco ponad 5 tysięcy podstawowej kwoty przekazywanej na edukację zdrowego ucznia. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.