Godziny karciane zostaną zlikwidowane od września 2016 r. Senat poparł nowelizację

• Senat przyjął nowelizację ustawy Karta Nauczyciela.
• Od 1 września 2016 r. zostaną zlikwidowane tzw. godziny karciane.
• Nowela zawiera też nowe regulacje dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli, m.in. rozszerza na wszystkich wymóg niekaralności.
Godziny karciane zostaną zlikwidowane od września 2016 r. Senat poparł nowelizację
fot.fotolia

Za nowelizacją opowiedziało się 60 senatorów, 26 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Teraz trafi ona do podpisu prezydenta.

"Godziny karciane" (nazwa zwyczajowa podchodzi od nazwy ustawy Karta Nauczyciela) to w przypadku nauczycieli szkół podstawowych i gimnazjów dwie godziny w tygodniu, a w przypadku nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych jedna godzina, które każdy nauczyciel, niezależnie od swego pensum dydaktycznego, czyli obowiązkowego wymiaru lekcji, musi poświęcić na zajęcia pozalekcyjne. Za prowadzenie zajęć w ramach godzin karcianych nauczyciele nie otrzymują dodatkowego wynagrodzenia.

Likwidacja godzin karcianych była zapowiadana przez PiS w kampanii wyborczej, a także w expose przez premier Beatę Szydło.

Senator Jan Żaryn (PiS) mówił w środę podczas dyskusji w Senacie, że to nie tylko realizacja obietnic kampanijnych premier, ale także "realizacja pewnego zbiorowego głosu nauczycielskiego".

Likwidacja godzin karcianych to powrót do zapisu, który był przed ich wprowadzeniem. Zgodnie z nim w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy poza pensum nauczyciel może wykonywać "inne zajęcia i czynności wynikające z zadań statutowych szkoły, w tym zajęcia opiekuńcze i wychowawcze uwzględniające potrzeby i zainteresowania uczniów".

"Nałożenie na wszystkich nauczycieli obowiązku prowadzenia zajęć odpowiednio w wymiarze dwóch lub jednej godziny okazało się nieracjonalne z punktu widzenia organizacji pracy szkoły oraz mogło generować poczucie niesprawiedliwości wśród nauczycieli ze względu na rozgraniczenie liczby zajęć. Ponadto narzucana nauczycielom sztywna liczba godzin do wypracowania nie zawsze była wykorzystywana zgodnie z potrzebami i zainteresowaniami uczniów" - napisano w uzasadnieniu do projektu nowelizacji.

Senator Mieczysław Augustyn (PO) wyraził obawę - przytaczając słowa znajomej nauczycielki - że cała różnica będzie polegać teraz na tym, że to dyrektor będzie nakazywał prowadzenie nauczycielom dodatkowych zajęć. Sprawozdawca Komisji Nauki, Edukacji i Sportu senator Łukasz Mikołajczyk (PiS) odparł, że "bardzo dobry nauczyciel by się nad tym nie zastanawiał". "Ten, który przychodzi do oświaty z pasją, nie będzie się bał tego, że będzie musiał prowadzić zajęcia dodatkowe" - dodał senator. Zdaniem Mikołajczyka nauczyciele sami będą wychodzić z propozycjami dodatkowych zajęć.

Ponadto - jak przekonywał senator PiS - dyrektor ma być menedżerem, który za pomocą "różnego rodzaju narzędzi" zmotywuje nauczycieli do pracy. "Dobry dyrektor to taki, który różnie rozdzieli środki na motywację nauczycieli. To nie może być tak, że oto dyrektor rozdziela wszystkim po równo, czy co pewien okres czasu każdy dostanie nagrodę" - mówił.

Mikołajczyk wyraził również przekonanie, że motywujące do prowadzenia dodatkowych zajęć mogą być zapisy z rozporządzenia o awansie zawodowym nauczyciela.

Nowelizacja wprowadza zmiany dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli. Zgodnie z nimi m.in. stworzony ma zostać centralny rejestr orzeczeń dyscyplinarnych wobec nauczycieli, w którym będą gromadzone dane o nauczycielach prawomocnie ukaranych wydaleniem z zawodu nauczycielskiego lub zwolnieniem z pracy z zakazem pracy w zawodzie nauczycielskim w okresie 3 lat od ukarania oraz o nauczycielach zawieszonych w pełnieniu obowiązków.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE