Gowin: konsolidacja uczelni i instytutów byłaby w interesie wszystkich

Chcę wspierać konsolidację jednostek m.in. szukając ku temu zachęt finansowych - powiedział PAP szef resortu nauki Jarosław Gowin. Zachęcał, by jednostki badawcze - zarówno uczelnie, jak i instytuty - łączyły się w większe i silniejsze instytucje.
Gowin: konsolidacja uczelni i instytutów byłaby w interesie wszystkich
"Zamierzam patronować próbie konsolidacji uczelni niepublicznych z publicznymi" (fot. Adrian Grycuk/wikipedia/CC BY-SA 3.0 pl)

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin w odpowiedzi na pytanie PAP, czy w Polsce jest zbyt dużo uczelni i jednostek badawczych, stwierdził: "W przeliczeniu na liczbę mieszkańców mamy 4-krotnie więcej uczelni niż np. Niemcy. W dużej mierze wynika to z bardzo rozbudowanego dotąd sektora uczelni niepublicznych. W czasach niżu demograficznego ten sektor na pewno stoi przed bardzo trudnymi wyzwaniami" - powiedział minister. Jak jednak przyznał, już pojawiają się w Polsce zdrowe tendencje do konsolidacji uczelni.

"Zamierzam patronować próbie konsolidacji uczelni niepublicznych z publicznymi" - zapowiedział. Podał przykład dwóch uczelni z Włocławka, które zgłosiły się do jego resortu. Chciały, by ministerstwo zgodziło się na włączenie jednej z nich - uczelni prywatnej - do drugiej - uczelni publicznej. "Niestety, na gruncie obecnej ustawy takie połączenie jest niemożliwe" - przyznał minister i zaznaczył, że - w dbałości o interes społeczny - trzeba to zmienić.

Jak powiedział, proces konsolidacji uczelni dokonuje się w całej Europie i jest "procesem naturalnym i zdrowym".

Konsolidacja instytucjonalna

Minister zwrócił też uwagę na formę konsolidacji, z której skorzystały trzy uczelnie krakowskie: Uniwersytet Rolniczy, Akademia Górniczo-Hutnicza i Politechnika Krakowska. W kwietniu ub.r. uczelnie te powołały pierwszy w Polsce formalny związek uczelni. Jak wyjaśnił Jarosław Gowin, nie była to konsolidacja instytucjonalna, a więc połączenie kilku instytucji w jedną, tylko konsolidacja funkcjonalna. Taka forma konsolidacji ułatwia m.in. prowadzenie wspólnych badań i inwestycji, dzielenie kadry naukowo-dydaktycznej i wprowadzanie wspólnych standardów zarządzania.

"Moim zadaniem jako ministra będzie nie tylko błogosławienie takim inicjatywom, ale też znalezienie zachęt finansowych, by taką konsolidację pogłębiać" - zapowiedział minister. "Połączenie potencjału naukowego tych trzech uczelni krakowskich spowodowałoby, że dokonałyby one gwałtownego skoku w światowych rankingach" - dodał.

Podał też inny przykład ośrodków, których konsolidacja - jego zdaniem - przyniosłaby Polsce pożytek. "Gdyby skonsolidować Uniwersytet Warszawski z kilkunastoma najlepszymi ulokowanymi w Warszawie instytutami Polskiej Akademii Nauk, taka połączona uczelnia awansowałaby do czołówki drugiej setki. Natomiast dorobek naukowy wszystkich instytutów PAN, gdyby je przekształcić w jedną uczelnię o charakterze badawczym, powodowałby, że ta nowa uczelnia weszłaby do pierwszej setki (najlepszych uczelni - PAP) na świecie" - zwrócił uwagę Gowin. Wyraźnie przy tym zaznaczył, że jednostki na razie nie są zainteresowane konsolidacją.

"Nie ma w środowisku akademickim, zwłaszcza na styku między PAN a uniwersytetami woli do tego, by się konsolidować. Ja niczego narzucać nie zamierzam. Chcę tylko uświadomić i społeczeństwu, i samemu środowisku akademickiemu, że taka konsolidacja byłaby w interesie tego środowiska i w interesie nas wszystkich. Mam nadzieję, że moje słowa skłonią środowisko akademickie do refleksji, do większej otwartości na potrzeby konsolidacyjne" - stwierdził.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

W związku z wypocinami, które poleca Damian, polecam tekst ks. Prof Wierzbickiego, na portalu studioopinii.pl, żeby zobaczyć jak jest

Andrzej, 2016-01-18 12:19:39 odpowiedz

Warto pytać, dlaczego w Polsce jest 4-krotnie więcej studentów niż w Niemczech? Czy na pewno nadmiar studentów dobrze służy polskiej gospodarce? Polskie myślenie jest plemienne, a w każdym plemieniu najważniejsza jest hierarchia. Matury, magisteria i doktoraty miały wysoko sytuować w hierarchiach, a... pożytku społecznego z tego niewiele. Profesorem powinien być ktoś z osiągnięciami, zatrudniony na 4 lata w danej uczelni, a mamy feudałów zatrudniających swoje dzieci i wnuków. Dla nich są uczelnie, a nie dla rozwoju studenta lub Polski. Świat wie jak konstruować edukację w społecznym interesie. Matura nie jest konieczna do studiowania, a magazynier nie musi mieć magisterium. Ważniejsze są jego umiejętności akurat w uczelni polskiej nie kształcone. System edukacji wymaga takich zmian, które doprowadzą do kilkakrotnego wzrostu poziomu zarobków obywateli, do lepszego wykorzystania potencjałów rozwojowych każdego dziecka, dziewczyny i młodzieńca.. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-01-18 11:10:33 odpowiedz

Czy ten człowiek coś potrafi mądrego zrobić ?

Ryszard, 2016-01-18 09:01:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE