IBE: Nauczanie matematyki w szkołach kuleje

Na lekcjach matematyki w szkole podstawowej uczniowie ćwiczą głównie rachunki, a nauczyciele pokazują im tylko jedną drogę rozwiązywania problemów - wynika z badania Instytutu Badań Edukacyjnych dot. nauczania matematyki.
IBE: Nauczanie matematyki w szkołach kuleje
Nauczyciele unikają też zadań wymagających rozumowania (fot.pixabay)

Polscy gimnazjaliści prawie najgorzej na świecie oceniają swoje i swoich rówieśników umiejętności w obszarze matematyki. Pewnie dlatego, że nie najlepsze doświadczenia w nauce tego przedmiotu mieli już w podstawówce. Co potwierdzają badania.

Instytutu Badań Edukacyjnych przeprowadził analizy lekcji matematyki w 40 wylosowanych szkołach z czterech województw, były w nich zarówno szkoły wiejskie, w małych i średnich miejscowościach oraz w wielkich miastach.

Uczestniczyli w nim nauczyciele oraz uczniowie klas III i V szkół podstawowych. Polegało ono m.in. na obserwacji lekcji, indywidualnych wywiadach z nauczycielami oraz na ankietach i wywiadach grupowych wśród uczniów.

Nauczyciele wczesnoszkolni na bakier z matematyką?

Jak powiedział lider pracowni matematyki IBE Marcin Karpiński, badanie pokazało, że nauczyciele szkoły podstawowej nie mają poczucia spójności nauczania matematyki na wszystkich etapach nauczania, nie dostrzegają wspólnych celów nauczania matematyki.

Okazało się, że nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej rozumieją matematykę, jako ćwiczenie drobnych umiejętności opisanych w wymaganiach szczegółowych podstawy programowej. Z kolei nauczyciele matematyki z klas IV-VI uważają, że w podstawie programowej brakuje powiązania zagadnień realizowanych na pierwszym etapie edukacyjnym (klasy I-III), z zagadnieniami z drugiego etapu edukacyjnego (klasy IV-VI). Podstawa programowa i program nauczania są przez nauczycieli utożsamiane z podręcznikiem, z którego korzystają. Dlatego, według badacza, od jakości podręczników matematyki bezpośrednio zależy jakość nauczania. Nauczyciele biorą z nich nie tylko układ tematów, ale też rozwiązania metodyczne.

Według badania znaczna część badanych nauczycieli klas I-III czuje się niepewnie na gruncie matematyki szkolnej. Jak zauważył Karpiński, nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej nie są matematykami, bywa, że sami nie lubili tego przedmiotu będąc uczniami, większość z nich nie zdawała matury z tego przedmiotu.

To właśnie niepewność matematyczna nauczycieli hamuje śmiałość myślenia matematycznego uczniów - podkreśla naukowiec. "Jest też przyczyną bezkrytycznego odtwarzania wszystkich zadań i metod proponowanych w podręczniku i w innych materiałach edukacyjnych, niezależnie od możliwości uczniów i sytuacji w klasie" - zauważył ekspert.

W jego ocenie, niepewność matematyczna nauczycieli jest też jedną z przyczyn niewłaściwych reakcji na błędy uczniowskie popełniane na lekcjach. Nauczyciele tacy dążą wyłącznie do korekty błędu przez ucznia lub wręcz sami ten błąd poprawiają, zamiast wykorzystać pomyłkę do rozwijania rozumowania uczniów. Tak samo się dzieje, gdy uczniowie proponują właściwe choć nietypowe rozwiązania. "Jeśli uczeń robi zadanie inaczej, dowiaduje się od nauczyciela, że robi źle. To jest bardzo demotywujące" - powiedział Karpiński.

Nie uczą rozumowania i matematycznych strategii

Z kolei, jeśli chodzi o nauczycieli uczących na drugim etapie edukacyjnym badanie pokazało, że znacznej ich części brakuje swobody matematycznej. Objawia się on m.in. narzucaniem uczniom jednego, swojego sposobu rozwiązania problemu, niechęcią do modyfikowania zadań i metod pracy w zależności od możliwości uczniów czy też pod wpływem przebiegu lekcji.

Nauczyciele unikają też zadań wymagających rozumowania i mających wiele poprawnych strategii rozwiązania. Jak zaznaczył Karpiński, w tym przypadku nie wynika to z niepewności, gdyż są to wykształceni matematycy, lecz bierze się to prawdopodobnie z braku umiejętności metodologicznych.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Polskim kardynalnym błędem jest patrzenie na szkoły przez pryzmat przedmiotów, jakichś fragmentów rzeczywistości, a właściwie sztucznego wyodrębnionego bytu. Ten byt wyizolowano jeszcze w PRL-u i to trwa. Ten byt jest pożyteczny tylko wtedy, gdy się go używa w realnych sytuacjach, a tego polscy nauc...zyciele matematyki nigdy nie zrobią, bo niczego poza matematyka nie znają. Nauczyciele matematyki w całym swoim życiu zajmowali się tylko matematyką i stworzyli odrębny świat, z patologią korepetycji włącznie. Trzeba badać przygotowywanie wszystkich uczniów do realnego życia, oczywiście indywidualizując. Trzeba pomóc nauczycielom matematyki w wykorzystywaniu jej w praktycznych sytuacjach, a nie męczyć matematyką nauczycielki klas początkowych, bo one już matematyki miały dość, przed maturą, jak na potrzeby edukacji dzieci do 10-go roku życia. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2015-09-18 12:11:45 odpowiedz

Za to religia górą. Matematyki 4 godz. w tygodniu a religii 2.

olo, 2015-09-18 09:53:30 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU