PARTNER PORTALU
  • BGK

Ile będą kosztować podwyżki dla nauczycieli? Mamy wyliczenia miast

  • Katarzyna Domagała-Szymonek    5 kwietnia 2018 - 06:00
Ile będą kosztować podwyżki dla nauczycieli? Mamy wyliczenia miast
Zgodnie z nowym rozporządzeniem płace zasadnicze nauczycieli od 1 kwietnia wzrosły w zależności od stopnia awansu zawodowego od 123 do 168 zł brutto (fot. shutterstock.com)

Do końca kwietnia samorządy muszą wypłacić 5,35 proc. podwyżki dla nauczycieli. Jak głęboko przyjdzie sięgnąć do "miejskiego portfela"?




  • Zgodnie z nowym rozporządzeniem, płace zasadnicze nauczycieli od 1 kwietnia wzrosły w zależności od stopnia awansu zawodowego od 123 do 168 zł brutto.
  • Ministerstwo Edukacji Narodowej zapewnia, że zabezpieczyło odpowiednie pieniądze na realizację tego zadania.
  • Innego zdania jest część samorządowców. Tylko w Toruniu, w związku z podwyżkami miasto będzie musiało dołożyć przez trzy lata 8,5 mln zł więcej. 

Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, "płacowe rozporządzenie" podpisała 26 marca. Dokument w Dzienniku Ustaw został opublikowany 29 marca, a wszedł w życie 1 kwietnia. Nauczyciele swoją pensję otrzymają "z góry", czyli na początku miesiąca. Jednak samorządy na wypłacenie podwyżek mają czas do końca kwietnia - z wyrównaniem od 1 kwietnia. 

Wynagrodzenie zasadnicze wzrosło o następujące kwoty: nauczyciel stażysta - 123 zł brutto (wynagrodzenie dla nauczyciela z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym 2 417 zł), kontraktowy - 126 zł brutto (2 487 zł), mianowany - 143 zł brutto (2 824 zł), dyplomowany - 168 zł brutto (3 317 zł). 

Zaś średnie wynagrodzenia nauczycieli wynosić ma: dla stażysty 2 900,20 zł (więcej o 147,28 zł), dla nauczyciela kontraktowego 3 219,22 zł (więcej o 163,48 zł), mianowanego 4 176,29 zł (więcej o 212,09 zł), dyplomowanego 5 336,37 zł (wzrost o 271 zł).

Miasta liczą koszt podwyżek 

Samorządowcy od dawna alarmowali, że zabezpieczone przez państwo pieniądze (blisko 1,2 mld zł) na pokrycie kosztów podwyżek nie są wystarczające. Teraz na potwierdzenie swoich tez podają konkretne dane. 

- Według naszych wstępnych wyliczeń podwyżka wynagrodzeń dla nauczycieli w 2017 roku wyniesie ok. 6,4 mln zł. Przyjmując stałą liczbę etatów pedagogicznych dla kolejnych lat, kwoty podwyżek w 2019 i 2020 (liczone od stycznia) wyniosą odpowiednio 9,6 mln zł i 10 mln zł, stąd łącznie wysokość podwyżek w ciągu 3 lat wyniesie 26 mln zł - informuje Maria Marcinkowska z Urzędu Miasta w Toruniu.

Jak wylicza dalej, subwencja oświatowa pomiędzy rokiem 2017 a 2018 wzrosła o 2,4 proc., to jest o kwotę 5,7 mln zł. Przyjmując taki sam wzrost w 2019 i 2020, przyrost subwencji w ciągu 3 lat wyniesie 17,5 mln zł. - Tym samym niedobór finansowania środków na wynagrodzenia do pokrycia ze środków własnych miasta wyniesie 8,5 mln zł, czyli jedną trzecią kwoty wzrostu wynagrodzeń - podsumowuje Marcinkowska. 

Czytaj więcej: Pensje nauczycieli w górę. Euforii w środowisku nie ma

Warto zaznaczyć, że w przypadku Torunia wyliczenia nie uwzględniają pracowników administracji i obsługi, dla których w budżecie miasta na 2018 rok także przewidziano podwyżkę płac. - Jeśli przyjąć, że podwyżki dla tej grupy będą naliczane na zasadach analogicznych do podwyżek nauczycieli, to ich koszt w ciągu trzech lat wyniesie ok. 8 mln zł, zwiększając niedobór do sfinansowania środkami z budżetu miasta do kwoty 16,5 mln zł w okresie trzyletnim - dodaje Marcinkowska. 





REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • zasmucona, 2018-04-05 15:18:15

    Żenujące podwyżki! Panie Premierze, czy Pana dzieci uczą się w publicznych szkołach, w których nauczyciele zarabiają tak słabe pieniądze?
  • zdziwiony, 2018-04-05 15:15:59

    MEN - łaskawca - dał obniżoną subwencję na 6-latki więc samorządy mają finansować podwyżki dla nauczycieli??
  • ciekawy, 2018-04-05 15:13:28

    " budżet państwa przekazuje dotację na przedszkolaki i subwencję na 6-latki w przedszkolu." Jaką dotację???