Ile samorządy będzie kosztował darmowy podręcznik?

Zdaniem samorządowców rady pedagogiczne nie powinny mieć możliwości wyboru podręcznika innego niż rządowy. - Wybór alternatywnego podręcznika będzie uzależniony od zgody organu prowadzącego szkoły – uspokaja resort edukacji.
Ile samorządy będzie kosztował darmowy podręcznik?

Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego dyskutowała w środę o projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz ustawy o systemie informacji oświatowej. Wątpliwości strony samorządowej wzbudziły zapisy art. 22ad tego projektu.

Dopuszcza się w nim, by rada pedagogiczna, za zgodą organu prowadzącego szkołę podstawową, mogła ustalić inny podręcznik do nauczania w klasach I-III szkoły podstawowej w zakresie edukacji: polonistycznej, matematycznej, przyrodniczej i społecznej, niż podręcznik zapewniony przez ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania. Koszt zakupu podręcznika wybranego przez radę pokrywałby w takiej sytuacji organ prowadzący szkołę podstawową.

Zdaniem Marka Olszewskiego ze Związku Gmin Wiejskich RP ustawodawca w art. 22 projektu proponuje podwójne finansowanie tego samego zadania, jakim jest finansowanie podręcznika.

- Zapis ten burzy dobry pomysł i otwiera furtkę do podejrzeń, że pomysł na jeden darmowy podręcznik nie jest idealny. Może też sprawić, że całe to przedsięwzięcie nie spełni swojego celu, dlatego że będziemy równolegle ze środków publicznych pochodzących z budżetu państwa oraz dochodów własnych jst finansować to samo zadanie, czyli zakup podręcznika dla uczniów klas I-III - argumentował Marek Olszewski.

W opinii Marka Olszewskiego art. 22ad należałoby wykreślić z projektu i poprzestać na jednym podręczniku przygotowanym, wydrukowanym i dostarczonym do szkół ze środków budżetu państwa.

Burmistrz Rejowca Fabrycznego, Stanisław Bodys obawia się, że zapisy art. 22 to niepotrzebne otwieranie pola do konfliktów.

- Rady pedagogiczne mogą być lobbowane przez wydawców prezentujących kolejne wydania alternatywnych podręczników - powiedział Stanisław Bodys.

Czytaj też: Dwie minister edukacji o darmowym podręczniku Tuska

Przemysław Krzyżanowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej zaznaczył, że nie obawia się specjalnie art. 22, ponieważ wybór innego podręcznika niż rządowy będzie uzależniony od zgody organu prowadzącego szkoły.

- Nie boję się sytuacji, w której wójt, burmistrz czy prezydent będzie spotykał się z radami pedagogicznymi i przekonywał, że rządowy podręcznik jest zły i trzeba kupić coś za 300 zł - powiedział Przemysław Krzyżanowski.

Przemysław Krzyżanowski dodał, że nikt z resortu edukacji nie zakłada, że podręcznik pisany przez bardzo dobrą autorkę, jaką jest Maria Lorek, będzie niedorobiony czy nieprzygotowany. Zapewnił on, że będzie to bardzo dobrze przygotowany podręcznik.

- Nie sądzę, by organy prowadzące i grono pedagogiczne zamierzały przygotowywać swoją edukację na poziomie nauczania zintegrowanego na innych podręcznikach niż darmowy. Mogą zdarzyć się jednak bardzo bogate gminy, które postanowią przygotować inny pakiet - zaznaczył wiceminister.

Przemysław Krzyżanowski wyjaśnił, że projekt ustawy w najbliższy czwartek trafi na Komitet Stały Rady Ministrów, będzie też procedowany w Sejmie.

KWRiST uzgodniła projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz ustawy o systemie informacji oświatowej, z wyjątkiem art. 22.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

warto chyba uzyskać zgodę rodziców na podręcznik; widziałam "dzieła" osoby wybranej do stworzenia takiego podręcznika- żenia pierwszej wody; nie pozwoliłabym się dziecku uczyć z czegoś takiego. I to będzie problem, bo przepaść między poziomem wykształcenia dzieci A a dzieci B będzie coraz ...większa...
rozwiń

Katarzyna, 2014-03-27 09:21:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE